11.03.2011 21:00

Autor: mss

Zola Jesus – “Stridulum II”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


zola-jesus-stridulumii.jpg Zola Jesus – “Stridulum II”
Souterrain Transmissions/2010

Potwierdzenie niecodziennego talentu.

Nika Roza Danilova musi być niezwykle zajętą osobą. Zaczęła grać jako Zola Jesus w roku 2006, w wieku siedemnastu lat. Pierwszy singiel, “Poor sons”, wydała dwa lata później. Od tego czasu światło dzienne ujrzały dwa kolejne single, trzy EP-ki, jeden split-album oraz trzy pełnowymiarowe krążki. W zeszłym roku zagrała do tego niemal sto koncertów, dwukrotnie odwiedzając przy tym Europę. Pracowitości z pewnością nie można tej młodej dziewczynie odmówić.

“Stridulum II” to w zasadzie nic innego jak kompilacja złożona z dwóch wydanych w 2010 roku EP-ek – “Stridulum” oraz “Valusia”. Pominięty został tylko jeden utwór z drugiej z nich, singlowy “Poor animal”. Przyznam, że z początku miałem mieszane uczucia co do tego albumu – nie znalazłem bowiem na nim tego charakterystycznego garażowego brzmienia znanego z wcześniejszych wydawnictw, między innymi świetnego “The Spoils”. Tym razem Danilova postawiła na przyzwoitą produkcję, wyzbywając się praktycznie jakichkolwiek elementów lo-fi, które w dużym stopniu definiowały styl Zola Jesus. Podczas pierwszych kilku przesłuchań trudno było mi się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaić, ale ostatecznie dałem się oczarować i teraz już jestem pewien, że bez tego albumu moje życie byłoby o wiele uboższe.

Głównym elementem przykuwającym uwagę słuchacza jest na “Stridulum II” głos Niki. Pod tym względem nic się nie zmieniło – jej wokal wciąż hipnotyzuje słuchacza i trudno jest przejść obok niego obojętnie. Słusznie zauważył recenzent z Pitchforka, że nie słyszy się takiego głosu co dzień czy nawet co rok. Ostatnią osobą śpiewającą tak charakterystycznie była chyba Siouxsie Sioux. Podkład muzyczny, tradycyjnie schowany gdzieś z tyłu, by nie przeszkadzać w odbiorze wokalu, jest tutaj mniej ważny, choć również ma swoje wielkie momenty – takie jak niepokojące syntezatory w otwierającym “Night” czy charakterystyczne, grające główną rolę przez cały utwór pianino w ostatnim na płycie “Lightstick”.

Nika Roza Danilova po raz kolejny nagrała piękny, niesamowicie dojrzały album, który pozwala patrzyć z nadzieją na przyszłość muzyki gotyckiej (bo tak chyba można zaszufladkować jej twórczość). Jestem pewien, że ta młoda dziewczyna przyniesie jeszcze wiele radości fanom klimatycznych brzmień – w końcu w tym roku kończy dopiero 22 lata.

Michał Karpowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (13 głosów, średnio: 8,08 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.