29.01.2010 12:04

Autor: Zylka

Wywiad z Pugs Atomz’em – członkiem Live Band DJ Vadima

Kategorie: Czytelnia, Wywiady

Wykonawcy: |


pugsyy.jpg Wywiad z Pugs Atomz’em – członkiem Live Band DJ Vadima

Live Band DJ Vadima nawiedził niedawno nasz kraj. Wokalnie, muzykę Vadima wspierali Sabira Jade oraz Pugs Atomz. Z tym drugim, rdzennym mieszkańcem Chicago, udało mi się porozmawiać po ich występie we wrocławskiej Bezsenności.

Każdy chyba w jakimś stopniu lubi muzykę elektroniczną, każdy też (chociaż nie wiadomo jak by się tego wypierał) miał w swoim życiu styczność z rapem. Jako osobnik sympatyzujący z pierwszym nurtem w/w nurtem, a jednocześnie człowiek mający”chłodne” podejście do poezji rymowanej, zjawiłem się na koncercie głównie dla osoby Vadima. Nie przewidziałem jednak tego, że główną gwiazdą wieczoru może być jego sceniczny kompan – Pugs Atomz. Afroamerykanin, który na scenie pojawił się w goglach narciarskich i plecaku nadrabiał tzw. ruchem scenicznym i ekspresją za całą resztę składu. Pugs udowodnił mi filmową tezę głoszącą, iż “naszym chłopakom brakuje trochę luzu”. A wrocławską publiką dyrygował niczym Penderecki własną orkiestrą. Świetne, świeże kompozycje Vadima, niezwykle wyselekcjonowana, klanowa publiczność i osoba Pugs Atomz… Te trzy składowe części zapewniły absolutnie bezsenną noc w Bezsenności.

Uwolnij Muzykę!: To twoja pierwsza wizyta w Polsce…

Pugs Atomz: Absolutnie pierwsza!

Uwolnij Muzykę!: …jak podobał Ci się dzisiejszy wieczór, publiczność się spisała?

Pugs Atomz: Ooo, szalenie wstrząsająca publika (śmiech). To, co powiem będzie banalne, ale niezwykle miło jest widzieć ludzi bawiących się przy twojej muzyce, a kiedy okazuje się, że znają też teksty, szok! Przed koncertem zastanawialiśmy się z Vadimem, jaki odbiór będą miały nowe utwory i okazało się, że było fantastycznie. Tylu tańczących ludzi, szczególnie dziewczyny… to robi wrażenie (śmiech). Kiedy wskoczyłem w samo serce tego tłumu, kompletnie oszalałem. Naprawdę, to było coś niesamowitego.

Uwolnij Muzykę!: Czy można w jakiś sposób porównać ten dzisiejszy koncert do tego, jak wygląda to w Twoim rodzinnym Chicago?

Pugs Atomz: Hmm… W Chicago na koncertach czuję się jak na zjeździe rodzinnym, wiesz, na widowni widzę wiele znajomych twarzy, nie czuję się skrępowany, Chicago jest moim domem. Tam występuję wśród ludzi, którzy znają mnie od lat. Zdecydowanie trudniej jest zmierzyć się z publicznością, której nie znasz. Musisz starać się jeszcze bardziej.

Uwolnij Muzykę!: Jak współpracuje Ci się z DJ Vadimem?

Pugs Atomz: Praca z nim jest jak podglądanie mistrza, to świetne doświadczenie. Poznaliśmy się podczas jednego z koncertów w Nowym Jorku parę lat temu, zdążyliśmy się dobrze zaprzyjaźnić przez ten czas. Zwiedziliśmy razem już kawał świata… Rosja, Paryż, Belgia, teraz Polska. Uwielbiam jego muzykę, mogę też chyba powiedzieć, że uwielbiam też samego Vadima (śmiech). A praca z nim to prawdziwa przyjemność, kiedy spotykam kogoś, kto wie, co i jak należy zrobić z muzyką to praca z takim człowiekiem staje się czystą przyjemnością.

Uwolnij Muzykę!: Planujesz uaktywnić się w jakichś innych projektach?

Pugs Atomz: O tak, pewnie. Mam masę pomysłów i wielu przyjaciół, z którymi mogę je realizować. Black Spade, Rashid Hadee, Suzi Analogue. Na pewno coś z nimi wyczaruję jeszcze nie raz. Na razie jednak podróżuję z Vadimem (śmiech). Będę chciał spróbować swoich sił między innymi w jazzie. Zobaczymy.

Uwolnij Muzykę!: Reprezentujesz scenę muzyki elektronicznej. Jak myślisz, “syntetyczna” muzyka wygra ze starym, gitarowym graniem i ograniczy typowo rockowe zespoły?

Pugs Atomz: Hmm… nie wiem, nie sądzę. Osobiście słucham prawie każdego rodzaju muzyki, myślę, że każdy gatunek ma swoją publiczność i do póki tak będzie, muzyka gitarowa będzie istnieć. Popatrz na przykład jazzu, to chyba najstarszy rodzaj popularnej muzyki… A przecież teraz przeżywa swoją drugą młodość. To kręci się cały czas. Tym bardziej, że teraz różne gatunki mieszają się ze sobą.

U
wolnij Muzykę!: Znasz jakichś polskich artystów?

Pugs Atomz: Szczerze… nie, nie bardzo. No dobra, poza DJ’em, który nas dziś supportował. Słucham raczej undegroundowej muzyki, chociaż w Chicago można spotkać ludzi z całego świata, pewnie nawet nie wiem, że znam polskich wykonawców. (śmiech)

Uwolnij Muzykę!: Dziś po koncercie wczułeś się w rolę sprzedawcy, można było spotkać Cię przy stoisku z płytami i koszulkami. Dobrze Ci szło, czy wolisz raczej zostać na scenie?

Pugs Atomz: (głośny śmiech Pugsa) Wiesz co, nie no pewnie… wolę jednak stać na scenie. Chodź to nie zmienia tego, jakim jestem, to czy występuję przed publiką czy potem wybieram koszulki dla chętnych znaczy, że nie traktuję się jakoś wyjątkowo. Jestem dla ludzi, którzy mnie słuchają, a oni są dla mnie. Nie można być ponad innymi. Nie ma dla mnie różnicy czy stoję przy ladzie, czy przy mikrofonie. Zawsze trzeba być sobą.

rozmawiał Krzysiek Żyła

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.