26.02.2011 18:13

Autor: anca

Wojtek Mazolewski Quintet w Łodzi Kaliskiej

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


05.jpg 24 lutego w Łodzi Kaliskiej odbył się jeden z koncertów promujących najnowsze wydawnictwo grupy pt. “Smells Like Tape Spirit”.

Wojtek Mazolewski ma powody do zadowolenia. Kolejna płyta jego kwintetu wzbudza spore zainteresowanie i zbiera same pozytywne opinie. Mimo iż materiału nie ma jeszcze na krążku, wszystkie utwory można zakupić w wersji digital. W związku z tym zespół rozpoczął już trasę promocyjną po Polsce, a jednym z miast które odwiedził, była Łódź.

Koncert kwintetu był dla mnie niespodzianką, ponieważ nie słyszałam jeszcze utworów nagranych w studio, poza singlowym “Newcomer (Sunny Take)”. Mówiąc szczerze, gdybym uczestnictwo w koncercie uzależniła od wrażenia jakie wywarł na mnie singiel, raczej bym odpuściła. Ciekawość jednak wzięła górę.

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że koncert był udany, chociaż bez fajerwerków. Materiał nie rozczarował, ale też nie “powalił na kolana”. Do niewątpliwych atutów kompozycji zaliczyć można dobrze wyważone proporcje czasowe pomiędzy elementami skomponowanymi, a swobodną improwizacją oraz płynne przejścia między grą solo, kilku instrumentów i całego kwintetu, dzięki czemu żaden z utworów nie dłużył się ani nie nużył przydługimi frazami. Zabrakło jednak odrobiny finezji i… no właśnie tego “czegoś”, elementu zaskoczenia, spontaniczności. Wszystko było zbyt wymuskane i zachowawcze.

mazolewski-05.jpg Być może, zważywszy na proces powstawania i sposób nagrywania materiału (muzycy zarejestrowali wszystkie utwory od razu, bez studyjnych nakładek), taki efekt jego prezentacji na żywo był zamierzeniem lidera kwintetu, albo też dbałość o najmniejszy detal tak mocno zakorzeniła się w muzykach podczas nagrywania, że nawet obecność publiczności nie wykrzesała w nich iskry silniejszej emocji. Gdyby nie mały kiks na początku ostatniego numeru, naprawdę czułabym się jak na sesyjnym nagraniu. Notabene był to najciekawszy utwór spośród zagranych tego wieczoru (“Populacja sikorek” autorstwa grającej na klawiszach Joanny Dudy) i mógł być imponującym zwieńczeniem koncertu. Niestety pozytywne wrażenie zepsuły trochę bisy, nie przystające klimatem do reszty prezentowanych kompozycji.

Dwa wyklaskane bisy o czymś jednak świadczą. Wojtek Mazolewski wręcz tryskał radością i szczęściem, dzięki czemu atmosfera koncertu była niezwykle miła i serdeczna, a publiczność usatysfakcjonowana chyba nawet samym widokiem muzyka na scenie. Dla mnie również koncert ten był przyjemnym doświadczeniem, a perfekcjonizm wykonawstwa, elegancja i szyk  prezentowanych kompozycji pozwoliły mi poczuć w tej muzyce wskrzeszonego ducha klasycznego jazzu.

Anna Lenarcik

zdjęcia autorstwa Sandry Kmieciak:


zdjęcia autorstwa Anny Lenarcik:
wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.