08.03.2009 19:16

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Wojtek Grabek – “mono3some”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


mono3some.jpg Wojtek Grabek – “mono3some”

Czy połączenie elektrycznych skrzypiec z elektroniką to dobry pomysł? Trudno wyrokować już na początku, skoro wiele projektów zarówno potwierdzającej jak i przeczącej odpowiedzi na to pytanie udziela. “mono3some” Wojtka Grabka pokazuje jednak z całą pewnością, iż nie należy skreślać polskich artystów, więcej, należy dać im kredyt zaufania.

Okupujący Poznań artysta wydał EP, zbiór znanych wcześniej publiczności, ale także i nowych utworów (łącznie 7). Czy jest to dzieło przełomowe? Nie. Czy jest to gniot? Zdecydowanie nie. Gdzieś pomiędzy tymi ekstremami plasuje się “mono3some”, gdzie dokładnie, niechaj słuchacze ocenią, moim zdaniem, powyżej przeciętnej.

Fanów utworów, które koniecznie muszą zawierać tekst, należy uprzedzić, poza utworem “A Soul Around”, w którym usłyszeć można recytację tekstu dostępnego na profilu MySpace Wojtka Grabka, na “mono3some” znajdują się jedynie utwory instrumentalne.

Płytę rozpoczyna kompozycja “Birch”,  krótki przedsmak tego co nas czeka, cichy elektroniczny podkład wymieszany ze skrzypcami, płynnie przechodzi do “Indian Summer”, czyli najdłuższego utworu na EP. Cóż można o nim powiedzieć? Podkład elektroniczny jest bardziej wyrazisty, mniej powtarzalny. Co jednakże mnie na kolana powaliło to fakt, iż słychać (zresztą nie po raz ostatni) ewidentną inspirację solowym albumem Thoma Yorke’a “The Eraser”. Wiele utworów polskiego artysty można by wymieszać z płytą Anglika i nie każdy byłby w stanie zauważyć, iż to 2 różne krążki. W wywiadzie dla serwisu wywrota.pl muzyk przyznaje się do fascynacji muzyką wokalisty Radiohead, lecz nie tylko, wspomniane zostaje również m.in. Portishead.

Jako trzecie omówione już “A Soul Around”. “Rosemary” (utwór nr 4) wykonane na żywo można obejrzeć oraz posłuchać poniżej. Najkrótsza kompozycja “Island” zdominowana jest przez elektroniczne momenty, tym bardziej urzeka następca: “Telephone Call”. Punktem kulminacyjnym jest właśnie elektroniczny telefoniczny dzwonek (sic!), który pojawia się przy ostatnich dwóch zakręconych minutach. Ostatnia oficjalna kompozycja to “Farvel”, która gościła niedawno u nas jak utwór dnia, wsparta o wokalizy pięknie wydawałoby się kończy naszą przygodę, wszak tak głosi tracklista… Niespodzianką jest więc utwór bonusowy, który zapewnia dodatkowe 7 minut podróży.

“Rosemary”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Sztuką nie jest zaopatrzenie się w Kaoss Pad, lecz umiejętne wykorzystanie go. “mono3some” ukazuje, iż Anglicy to nie jedyny naród, który z powodzeniem takiego sprzętu może używać. EP można posłuchać tutaj, a o artyście dowiedzieć można się więcej odwiedzając podane niżej linki. Na pytanie czy jest zapotrzebowanie w Polsce na taką muzykę odpowiedzą fani, którzy bądź to zaopatrzą się w EP, pojawią się na koncercie lub szepną muzykowi miłe słowo. Osobiście wyczekuję LP, by przekonać się, w którym kierunku podąży Wojtek Grabek i czy wykorzysta kredyt…

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (88 głosów, średnio: 7,93 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.