12.09.2010 15:00

Autor: Sandra Kmieciak

Wieże Fabryk – “Dym”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


wiezefabryk_dym.jpg Wieże Fabryk – “Dym”
Oficyna Biedota/2010

Wieże Fabryk od chwili uformowania się zespołu w połowie 2000 roku hojnie obdarowywały miłośników swojego grania koncertami, ale przez dziesięć lat nie oddali w ich ręce ani jednego studyjnego, długogrającego krążka.

Aż do 30 lipca/1 sierpnia 2010, gdy światło dzienne ujrzał “Dym” – pierwsza solidnie zrobiona płyta nagrana w Studenckim Radiu Żak w Łodzi. Czy mówienie o debiucie jest w tym przypadku na miejscu i jak słucha się dobrze znanych kawałków w zaciszu własnych czterech ścian, bez prawdziwego koncertowego dymu (w znaczeniu dosłownym i w przenośni), wizualizacji i z jednym tylko wokalem Tomasza Kaczkowskiego bez towarzyszącego mu ryku publiczności?

Płyta krótka, trwająca niecałe pół godziny, składająca się z dziesięciu kawałków. Wśród nich między innymi “Kosmos”, “Poczucie zagrożenia”, “Punkt” czy łódzkie “Litzmannstadt”. Słuchając krążka “Dym” zastanawiałam się, czy taka muzyka mogłaby powstać w jakimś innym anturażu niż łódzki? Szare, odrapane, przedwojenne kamienice, stare, zrujnowane fabryki, miasto wyprane z kolorów, zimne, z wrogimi napisami na murach “morda nie szklana, tu rządzi Limanka” albo “krew na pięściach i na butach, Widzew rządzi na Bałutach”. Miasto żyjące wspomnieniem swojej świetlanej przeszłości i przez jej pryzmat postrzegane w innych częściach kraju. Zdecydowanie miasto-ewenement. Płyta Wież Fabryk jest dokładnie taka sama – surowa, zimna, ascetyczna, kontestująca zastaną rzeczywistość w sposób ostry i jednoznaczny. Choć jeśli o zastoju mowa, to słuchając “Dymu” można odnieść wrażenie, że zespół też przystanął w połowie lat osiemdziesiątych i uparcie tam tkwi. Na tyle uparcie, że nawet gdy płytę znałam już dobrze, wychodząc na chwilę z pokoju, po powrocie musiałam czekać na słowa, aby wiedzieć przy którym kawałku jestem.

Na tym polega mój największy problem z tym albumem – przyzwyczajona do niesamowitej energii towarzyszącej koncertom grupy, nie potrafię odnaleźć jej w nagraniach. Krążek brzmi dla mnie jednostajnie, dziesięć kawałków tak idealnie pasuje do siebie, że aż tworzą gładką, spójną całość. Pulsuje w niej perkusja, bas nadaje nerwowy, neurotyczny posmak, gitara wybija prosty riff, a dobitny, głęboki wokal na długo zapada w pamięć, ale wszystko to nie sprawia, że całość płynie. Dwadzieścia siedem minut zdaje się być wyjęte z czasoprzestrzeni i postawione obok. Rozumiem, że Wieże swoją stylistyką nawiązują do nurtu zimnej fali, nie da się tego nie zauważyć, ale przez to ich płyta brzmi zbyt podobnie do winyli wydawanych w latach osiemdziesiątych, co jest skrzętnie odnotowywane w co drugiej recenzji i komentarzu, gdzie krytycy prześcigają się w wyliczaniu grup z którymi według nich konotuje brzmienie zespołu.

Istnieje ryzyko w czerpaniu garściami z wysłużonej już estetyki, ale nie można zapominać o walorach takiego zabiegu: obecnie łódzki zespół wyróżnia się na tle innych polskich post punkowych grup, czego dowodem jest choćby grono słuchaczy, którzy szturmują jego koncerty. Należy też zwrócić uwagę na świetne teksty Tomasza Kaczkowskiego, które wyróżniają się swoją ponadczasowością, doskonale brzmią dzisiaj, doskonale pasowałyby do rzeczywistości sprzed dwudziestu kilku lat. A że płyta to nie koncert, że to inna atmosfera, inna aura… Co pan zrobisz? Nic pan nie zrobisz! Ciesz się, że Wieże Fabryk nagrały wreszcie studyjny krążek, który potwierdza ich klasę i w którym zamknęli namiastkę swojego rewelacyjnego grania.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (15 głosów, średnio: 7,27 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.