19.08.2009 23:27

Autor: marcwandas

Wielka Brytania, wielka ucieczka i botanika, czyli Battle Of Britpop, część 1

Kategorie: Czytelnia, Felietony

Wykonawcy: | |


wielka-brytania.jpg Wielka Brytania, wielka ucieczka i botanika, czyli Battle Of Britpop, część 1

Sierpniowy wieczór 1995 roku. Statystyczny Brytyjczyk ogląda serwis informacyjny BBC. Po codziennej garści kryminalnych zagadek i polityki siwy prezenter przechodzi do odczytania następnej zapowiedzi materiału wideo. “Najpopularniejsze brytyjskie zespoły pop rozpoczęły największą od 30 lat bitwę na szczytach list przebojów. Machesterski Oasis i ich najwięksi rywale – Blur właśnie dziś wydały swoje nowe single z nadzieją na osiągnięcie pierwszej pozycji. To najbardziej zacięta rywalizacja w świecie muzyki od czasów Beatlesów i Rolling Stones w latach sześćdziesiątych”.

W tym samym tygodniu New Musical Express zapowiada “Walkę o mistrzostwo wagi ciężkiej – Blur vs Oasis”. Wielkie słowa jak na dziedzinę, która, z założenia, powinna łagodzić obyczaje. Jednak przed i po czternastym sierpnia 1995 roku padło wiele słów. Za wiele trzeba było przepraszać, wiele nie zostało wybaczonych, ale za to wielu wyszły one w końcu na dobre. Na początek proponuję jednak małą wycieczkę w rok…

1991

Przeciętny Brytyjczyk włącza telewizor, starając się po dniu pracy trochę odprężyć. Omija zatem serwis informacyjny BBC i od razu skacze na MTV. A tam widzi ten wideoklip.

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

i ten

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Przeciętny Brytyjczyk zagląda do pokoju swojego nastoletniego syna. Tam w stercie książek i gazet zauważa magazyn “Q”. W dziale recenzji zauważa cztery gwiazdki dla zespołu Blur. No tak, to ci z telewizora. Przeciętny Brytyjczyk zachęcony przez prasę i MTV idzie do HMV (taki angielski empik), wydaje 1,99 funta (tak, tyle wtedy to kosztowało). W ten sposób “Leisure” ląduje w końcu na siódmym miejscu UK Albums Chart. Teraz taka pozycja obiecującego debiutanta nie zrobiłaby na nikim wrażenia – wszystkie modne młode zespoły wreszcie docierają na szczyt, jeśli na nim nie debiutują, zyskując popularność jeszcze przed wydaniem płyty. Jednak w tamtej rzeczywistości popularność pierwszego albumu Blur dobrze rokowała zespołowi na przyszłość.

Jednak sukces wykuwa się w bólach. 60.000 funtów długu, który nagle zaskoczył nowych ulubieńców Wielkiej Brytanii, skłoniło zespół do wyczerpującej, dwumiesięcznej trasy po USA. Do tego w przeciągu roku formacji wyrośli poważni rywale – brzmieniowo podobni i podobnie wiele znaczący dla wytwórni Food (wydawcy pierwszego krążka Blur) – Suede. Historia nabiera tempa w…

1993

Suede nagrywa najlepiej sprzedający się debiut wszech czasów. Suede dostaje Mercury Prize. Zostaje uznany za Najlepszy Nowy Zespół w Wielkiej Brytanii, występuje w Top of the Pops. Tymczasem “Modern Life Is Rubbish”, następca “Leisure” mozolnie przebija się do piętnastego miejsca listy najlepiej sprzedających się albumów. Teoria spiskowa: media się odwróciły, publiczność w USA wygwizdała, a medialny szum skupił się na Suede. I to mimo pozytywnego przyjęcia krytyki, która nadal częstowała dawnych ulubieńców tu i ówdzie czterema gwiazdkami. Jednak był to dopiero przedsmak tego, co się szykowało.

W maju swoją szansę złapał zespół bez podpisanego kontraktu. Przypadek okazał się zdecydować o powodzeniu. Alan McGee, szef wytwórni Creation, akurat spóźnił się na pociąg. Żeby nie nudzić się zbytnio na dworcu, wpadł do knajpy o osobliwej nazwie King Tut’s Wah Wah Hut. I to było najważniejsze 20 minut w historii Oasis. Do tego 20 minut, których miało nie być, bo nieplanowane wcześniej przez sam zespół i nie umówione z kierownictwem lokalu. Po tych 20 minutach McGee zaoferował zespołowi kontrakt.

Wtedy jeszcze nikt nie myślał, że początkujący w poważnym show-biznesie zespół i sensacyjnie dobrze przyjęci debiutanci, których druga płyta nie zelektryzowała już brytyjskich mas, stworzą jeden z krótszych, acz bogatych w treść i ważnych rozdziałów w muzyce rozrywkowej. Na to trzeba było poczekać parę lat, ale o tym w części drugiej.

Marcel Wandas

Przeczytaj drugą część felietonu.




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.