23.10.2009 12:57

Autor: przemek

W listopadzie premiera “Go, Dare” Nathalie and The Loners

Kategorie: Aktualności, POLECAMY

Wykonawcy:


nathalie-and-the-loners-03.jpg W listopadzie premiera “Go, Dare” Nathalie and The Loners

Jeśli ktoś umie pisać piosenki i w dodatku sensownie je wykonać, to nieważne, czy jest to Tom Waits, PJ Harvey, Tori Amos czy Bon Iver. Ogólna muzyczna wrażliwość nie znosi podziału na płeć. Ktoś jest bardziej słodki, ktoś inny bardziej neurotyczny, tragiczny czy melancholijny i nieistotne czy to kobieta z gitarą, czy facet z akordeonem” – tłumaczy Natalia Fiedorczuk, wcześniej znana z Happy Pills i Orchid pytana o inspiracje na swej nowej, autorskiej płycie.

Debiutancki album jej nowego projektu Nathalie and The Loners – “Go, Dare” to dwanaście niezwykle intymnych, kameralnych, nieco “przybrudzonych”, a przy tym melodyjnych piosenek. W ich nagrywaniu pomagał jej Piotr Maciejewski (Muchy, Drivealone), który odpowiada za produkcje albumu, gra na gitarze i czasem wspiera ją wokalnie. Natalia oprócz tego, że świetnie śpiewa i gra na pianinie, sama stworzyła też wszystkie kompozycje i napisała teksty. Poniżej wspomina jak zrodziła się idea Nathalie and The Loners, opowiada o współpracy z Piotrem Maciejewskim i tłumaczy sekrety sztuki pisania piosenek.

“Go, Dare” a inne projekty.

“Muzykę można grać na różne sposoby. Od momentu podjęcia decyzji, że się wchodzi w to całym sobą, aż po stan względnego poczucia bezpieczeństwa i artystycznej odwagi mija wiele czasu. Pisaniem piosenek zajmuję się od kilku lat, jednak aby poczuć się w tym pewnie potrzebowałam – i potrzebuję nadal – współpracy z ludźmi, stąd biorą się moje działania z Plotkami, Orchid, Happy Pills. Materiał na płycie sygnowanej jako Nathalie and The Loners wydawał mi się jednak na tyle osobisty i mocny emocjonalnie, że nie wyobrażałam sobie, że mógłby zostać zaaranżowany na typowy >>skład<< albo >>band<<.

Zespoły, z którymi gram i współtworzę mają dość wyraźnie określony charakter, Nathalie And The Loners jest projektem otwartym. Zamknięta (w miarę) jest tylko forma – piosenka, jakaś historia. Każde wykonanie na żywo jest jednak inne, a materiał się bardzo elastycznie nagina do nastroju, w zależności o tego, czy jestem na scenie całkiem sama z pianinem, czy z pianinem, gitarą i elektroniką, czy na przykład tylko z perkusistą. Za każdym razem piosenki te ewoluują w różne ciekawe rejony, nabierają nowego charakteru.

Współpraca z Piotrem Maciejewskim.

Jakiś czas temu, kiedy nie myślałam nawet, że “Go Dare” się ukaże, usłyszałam w internecie kawałki Piotrka jako Drivealone. Kojarzyłam go z zespołu Muchy, ale to co usłyszałam wtedy totalnie mnie ruszyło. Pomyślałam, że jest to niesamowicie świadoma muzycznie osoba, taki człowiek-orkiestra, i że chciałabym kiedyś z kimś takim współpracować. Znalazłam wiele punktów stycznych między moim materiałem solowym a jego Drivealone. Poza tym zaimponowały mi jego producenckie umiejętności – potrafił to, czego ja sama nie umiałam:) Minęło trochę czasu i zagrałam pierwszy koncert, na którym zaprosiłam Piotrka jako gościa na scenę. Od tej chwili było już całkowicie jasne, że tą płytę zrobimy razem. Płytę nagraliśmy w kwietniu tego roku. Jej rejestracja zajęła tydzień. Nagrywaliśmy wszystko w moim mieszkaniu i sali prób – po to, żeby podkreślić, zamanifestować jej lofi’owy, dyskretny charakter. Pracowało się nam szybko, dobrze i zgodnie, może dlatego, że mamy podobny pogląd na muzykę, a w kwestiach umiejętności, zdolności i możliwości jakoś się dopełniamy. Piotrek jest w stanie zagrać dosłownie na wszystkim, ja mam pewne ograniczenia, i niektóre rozwiązania nie przyszłyby mi do głowy, bo zwyczajnie nie umiałabym ich dobrze wykonać. Maciejewski np. nagrał na mojej płycie kilka naprawdę genialnych gitarowych zagrywek, bez których nie wyobrażam sobie tych numerów teraz.

Płyta autorska.

Wszystkie piosenki napisałam sama i wstępnie zaaranżowałam na “demówkach”, które przed nagrywaniem dostał Piotr. Działałam raczej intuicyjnie w kwestii użytych instrumentów, starając się utrzymać klarowność wypowiedzi. Są na płycie kawałki całkowicie akustyczne, są też takie dość “przywalone”. Piosenki chyba mocno się od siebie różnią, ale spina to klamrą wokal, który snuje przez całą płytę jakąś swoją opowieść. Te utwory można zagrać na tysiąc sposobów i to jest taka moja recepta na songwriting, bez spinania się, że to ma być indie pop, musical, blues czy smutna singerka z pianinem/gitarą. Uważam, że jest to bardzo autorskie podejście. Pewnie nie byłoby to możliwe w przypadku zespołu, który jako grupa ludzi tworzy muzykę, która nieraz jest fantastyczna, ale powstaje w wyniku kompromisu. “Babska” muzyka. Nie odwołuję się do klasyki kobiecego śpiewania, chociaż pewnie takie konotacje będą przywoływane. Jeśli ktoś umie pisać piosenki i w dodatku sensownie je wykonać, to nieważne, czy jest to Tom Waits, PJ Harvey, Tori Amos, czy Bon Iver. Ogólna muzyczna wrażliwość nie znosi podziału na płeć. Ktoś tam jest bardziej słodki, ktoś bardziej neurotyczny, tragiczny czy melancholijny i nieistotne, czy to kobieta z gitarą, czy facet z akordeonem. Ogólnie rzecz biorąc w Polsce nie ma zbyt wielu ludzi, którzy byliby w stanie zaryzykować taki rodzaj odsłonięcia się przed publicznością i krytyką, jakim jest zrobienie tak intymnego, autorskiego albumu. To granie dość ryzykowne, bo nie studyjnie odpicowane, tylko z elementem jakiejś prawdy, zawahania, załamania głosu albo rytmu. Nieważne, czy to kobieta, czy mężczyzna, prawda? Moim zdaniem artystyczna odwaga nie przekłada się na płeć – ktoś jest wrażliwy albo nie, ma odbiorców albo ich nie ma, w końcu: jest prawdziwy albo sztuczny.” /Natalia Fiedorczuk

d17-nathalie-and-the-loners-ampersand.jpg Nathalie and The Loners – “Go, Dare”
2009 Ampersand Records | d17 | premiera: 2009.11.02
Tracklista:
1. Ceremonium
2. F or Love
3. Poster Guy
4. Pretty Sad
5. Mouths Cradle
6. Dancing
7. Thoughts
8. Sheet Music
9. Vod
10. Sunday
11. Fail
12. It Is So

źródło: materiały prasowe wydawcy

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.