16.01.2011 20:50

Autor: Michał Baniowski

Voo Voo – “Wszyscy muzycy to wojownicy”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


voo-voo-wszyscy-muzycy-to-wojownicy.jpg Voo Voo – “Wszyscy muzycy to wojownicy”
EMI/2010

Wersy prawdziwe.

Po tych wszystkich latach działalności, po tych wszystkich wydanych płytach i tych wszystkich eksperymentach m.in. z muzyką ukraińską, wiemy już, co zespołowi Voo Voo służy najlepiej. Rock’n'roll! Nie wiadomo, jak z dragami i seksem, bo Panowie już swoje lata mają. Ale skoro nagrywają takie płyty jak ta, to i z tym musi być nieźle.

W dobie mody na indie, electropop, sythpop i inne, “Wszyscy muzycy to wojownicy” staje się płytą broniącą najszczerszych wzorców i ideałów. Tych prostych i podstawowych. Z konkretnym riffem, błyskotliwą solówką i dobrym refrenem. Z prostymi ciosami między oczy i snującymi się leniwie balladami. I, jak to zazwyczaj z tą kapelą bywa, z mądrym tekstem, który jest ważniejszy niż wszystko dokoła. Naczelny polski poeta i gawędziarz Wojciech Waglewski w wyśmienitej formie. Któż inny napisałby tak prawdziwe wersy: i tylko to / co między nami / i tylko to / co nie da się za nic / opluć lub / skundlić, omamić / na długo zostanie?

Mówiąc prościej, back to the roots. Bardzo gitarowy album. Ale nie pozbawiony saksofonów i klarnetów basowych, z których słynie Pospieszalski Mateusz. Najbardziej szlachetne jest jednak to, że płyta została nagrana praktycznie bez użycia komputera, kalkulatora i karbularyzatora przetokowego. Muzyka czysta i niewinna jak lody Bambino.

Graficznie śmiało nawiązuje do scenografii i czarno białych barw znanych z koncertów pod hasłem Męskie Granie. Co więcej, jedna z dwóch wkładek ze zdjęciami, prezentuje Voo Voo właśnie podczas tych występów, a kawałek tytułowy to ten sam znany ze spotów reklamowych. Nagrany z pomocą Abradaba i Macieja Maleńczuka. Do samej idei trasy można mieć z pewnością pewne zastrzeżenia. Tak samo jak do obecnego na froncie okładki logo znanej marki piwa, która jest oficjalnym sponsorem. Jednak nie miejsce i nie czas, by zajmować się rozstrzyganiem dylematów moralnych.

Najważniejsze, że mamy tu takie perły jak życiowe “To co zostanie”, rozwijające się “Miłobyłoby mi”, czerpiący z country “Gruz” oraz nisko strojony “Mają się nas bać”. Dobra muzyka wystarczy.

Michał Baniowski
baniowski.wordpress.com

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 7,75 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.