03.05.2010 13:34

Autor: Kamila

Udany początek wiosennej trasy koncertowej Pchełek i Miąższu!

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


miaasz.jpg Udany początek wiosennej trasy koncertowej Pchełek i Miąższu!

Wiosną przyroda budzi się do życia. Nic więc dziwnego, że właśnie ten przyjemny czas na odbycie trasy koncertowej wybrały Pchełki, a towarzyszy im w tej trasie zespół Miąższ. Pierwszy z tych koncertów odbył się 29 kwietnia w toruńskim klubie eNeRDe i trzeba przyznać, że był to całkiem udany początek.

Miąższ i Pchełki to dosyć zaskakujące połączenie, ponieważ oba zespoły różnią się od siebie znacznie. Pierwszą różnicą, którą można było dostrzec podczas toruńskiego występu, była godzina przybycia do klubu. Pchełki pojawiły się bowiem punktualnie, natomiast członkom Miąższu chyba popsuły się proponowane przez nich teleportery, ponieważ dotarli z dwugodzinnym opóźnieniem. Na szczęście spora dawka humoru, którą zapewnili członkowie Miąższu, jazzująco-swingujące aranżacje utworów pochodzących z “Płyty z krzaków” i przyzwoicie brzmiący wokal Joanny Zawłockiej sprawiły, że publiczność szybko zapomniała o wszelkich niedogodnościach. Miąższ gra swoje kompozycje nie oglądając się na mody. To muzyka bez fajerwerków, ale przyjemne granie oparte o dźwięki gitary i kontrabasu (choć dla mnie pozbawione czegoś, co sprawiłoby, że Miąższ przyciągnie moją uwagę na dłużej), sądząc po pozytywnych reakcjach publiczności znajdzie swoich odbiorców. Członkowie Miąższu nie raz, za sprawą chociażby specjalnego utworu o ubieganiu się przez Toruń o bycie Europejską Stolicą Kultury , podczas tego koncertu rozbawili publiczność.

pchelki-t.jpg Występującym po Miąższu Pchełkom udała się natomiast inna sztuka. Zespół, za sprawą swojej niezwykłej muzyki, będącej folkowo-jazzującym połączeniem rocka z trip-hopem oraz silnemu, pięknie brzmiącemu na żywo wokalowi Marty Rogalskiej, skupił uwagę publiczności na tyle, by oklaski rozlegały się dopiero gdy wybrzmiał ostatni dźwięk instrumentów. Większość kompozycji, które zagrały Pchełki, to rzeczy, które można usłyszeć jedynie na koncertach. Z płyty “Hop-Siup” zespół wykonał utwór “Uciekaj” oraz “Miksują dziewki”. Oprócz świetnych melodii, w plecionych w rozbudowane, głównie za sprawą niezwykle emocjonalnych, klawiszowych partii Pawła Rycherta kompozycje, muzyka Pchełek hipnotyzuje połączeniem ciężkich brzmień i mrocznego trip-hopowego tła z dźwiękami fletu, którymi utwory ubarwia Marta Rogalska. Na żywo wszystko to prezentuje się jeszcze lepiej niż na płycie. Dlatego właśnie, choć nie mogę już doczekać się długogrającego albumu Pchełek, to uważam, że występy na żywo zawsze będą ich największym atutem.

Kamila Madajczyk

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.