11.11.2009 23:14

Autor: zukosoczek

Trójka Tour, czyli Czesław Śpiewa, Gaba Kulka i Dick4Dick

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | |


gaba-02.jpg Trójka Tour, czyli Czesław Śpiewa, Gaba Kulka i Dick4Dick

Listopad należy do Gaby Kulki, Czesława i grupy Dick4Dick. Wraz z początkiem miesiąca rozpoczęło się ich tour pod patronatem Trójki. Przed nami jeszcze 12 koncertów w całej Polsce – wystarczająco dużo okazji, żeby spędzić radosne trzy godziny.

Do łódzkiej Wytwórni artyści zawitali 08. listopada. Sala, mimo naprawdę sporej powierzchni, szybko się wypełniła. Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że Gaba i Czesław są ostatnio najbardziej rozchwytywanymi reprezentantami szeroko pojętej alternatywy.

Pierwsi na scenie pojawili się Dick4Dick. Trochę mniej znani od pozostałej dwójki, aczkolwiek przez większą część widowni na pewno rozpoznawalni. Getry w panterkę, wyciągnięta koszulka z Myszką Mickey i namalowane wzory na twarzach muzyków – tak można streścić ich image sceniczny. Dicki promowali wydaną na początku października płytę “Summer Remains”, utrzymaną w disco-klimacie wczesnych lat 90.

Taki też był ich koncert – rytmiczne kawałki, w których słychać połączenie electro, popu, czasem też rocka. Dicki brzmią trochę jak wczesne Kombi, żartują ze swojego wizerunku i z muzyki, którą tworzą.

Udało im się zrobić fajne show, nie tylko muzyczne, ale multimedialne, łączące dźwięk z obrazkami wyświetlanymi w tle. A jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ich koncert był poniekąd rozgrzewką przed następnymi muzykami. Sami panowie z Dick4Dick chyba trochę za bardzo starają się być tacy fajni i oldschoolowi, przez co nie do końca udaje im się poruszyć publiczność.

Po D4D przyszedł czas na Gabę Kulkę. Co tu dużo mówić, Gaba to ogromny talent i pełen profesjonalizm. Z niezwykłą lekkością udaje jej się łączyć delikatnie wyśpiewane ballady z szalonymi, mocnymi kompozycjami. Patrząc na Gabę, doskonale panującą nad pianinem, a także nad całym zespołem, a przy tym z ogromną swobodą śpiewającą swoje teksty, można zapomnieć o wszystkim i po prostu się zasłuchać. Gaba oczarowała publiczność, wzbudzając ogromny entuzjazm przy najlepiej rozpoznawanych “Niejasnościach” i “Hat, Meet Rabbit”.

Kiedy tak słuchałam jej występu, miałam wrażenie, że w tym co tworzy nie ma ani jednego niepotrzebnego dźwięku. Wszystko jest tak jak być powinno, w efekcie czego powstaje spójna i perfekcyjna całość. Gaba Kulka zakończyła występ balladą z tekstem Juliana Tuwima “Na pierwszy znak”, zaśpiewaną jedynie z akompaniamentem dźwięków pianina.

czeslaw-01 (2).jpg Po chwili klimat zmienił się całkowicie, a to za sprawą Czesława, który na samym początku wszystkim “alternatywnym panom i dziewczynkom” zapowiedział, że teraz będzie pop. Słuchając Czesława na żywo jest się świadkiem prawdziwego fenomenu – od samego początku publiczność jest jego. Jedyne, co przeszkadzało widowni, żeby w pełni dać się ponieść szaleństwu, to wszędzie porozstawiane krzesła, nie pozostawiające miejsca na podrygi pod sceną. Mówiąc o show Czesława nie można nie zauważyć ogromnego wkładu całego zespołu, który przybył prosto z Kopenhagi. Publiczność zachwyciła szczególnie Karen Duelund Mortensen, grająca na saksofonie i nie tylko. Widać, że cały zespół świetnie się rozumie, inicjując na scenie czyste szaleństwo.

Czesław oprócz dobrze wszystkim znanej “Maszynki do świerkania” i innych kawałków z “Debiutu” zaprezentował też sporo kompozycji z repertuaru Tesco Value i kilka nowych utworów. Była nawet muzyka inspirowana barokiem i próba hip-hopu, bo, jak wyznał Czesław, każdy muzyk chce być chociaż przez jeden dzień hip-hopowcem. Jestem ciekawa czym zaskoczy Czesław na nowych krążkach. Jego otwartość na przeróżne nurty i zabawa konwencjami zapowiada się obiecująco.

Trasa pod znakiem Trójki to fajna propozycja na ponury listopad. Miło jest obejrzeć jednego wieczoru trójkę określonych, a zarazem cały czas poszukujących i odnoszących spore sukcesy na rodzimym podwórku, artystów. I mimo, że grono ortodoksyjnych miłośników “prawdziwej alternatywy” skrzywi się na dźwięk tych nazwisk, o których ostatnio jest wszędzie głośno, to osobiście cieszę się, że w mediach pojawia się coraz więcej miejsca dla muzyki Gaby, Czesława i innych młodych i zdolnych.

Eliza Gaust

Zdjęcia z koncertu autorstwa Sandry Kmieciak:

dick-04.jpg

 

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.