03.10.2010 22:41

Autor: Michał Wieczorek

Tres.B – “The Other Hand”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


the-other-hand.jpg Tres.B – “The Other Hand”
EMI/2010

Nie tyle druga ręka, co druga twarz zespołu.

Na swojej debiutanckiej płycie tres.b pokazali się z nocnej strony: rozmarzonej, spokojnej, melancholijnej. “Scylla and Charybdis” brzmiała jak marzenie senne, niespieszne, ulotne, mogące w każdej chwili zniknąć. Oprócz kilku mocniejszych momentów bardzo delikatne, eteryczne. Z tym wrażeniem świetnie współgrał wielobarwny głos Misi Furtak. Tak prezentował się trzy lata temu zespół, który zaczynał od “Who The Fuck?” Polly Harvey.

Przez trzy lata sporo się zmieniło. Z kwartetu zrobił się tercet (choć na OFFsesji zagrali znów jako czteroosobowy zespół), podpisali kontrakt z majorsem oraz przeszli na “jasną” stronę mocy. “The Other Hand” ma dużo bardziej zwarte brzmienie, plamy dźwięków ustąpiły prosto grającym gitarom i smyczkom. Nadal jest marzycielsko, ale to raczej sen na jawie. Więcej tu radości i nieskrępowanej niczym zabawy. Zupełnie, jakby ktoś ich podmienił. Tylko charakterystyczny głos Misi przypomina, że to wciąż ta sama ekipa. I pewna powłóczystość, znana z debiutu, tu gdzieniegdzie się pojawia, jakby od czasu do czasu chcieli powiedzieć: “to ciągle my!”.

Oczywiście, taka zmiana to żaden zawód. Zespół pokazał, że nie tak łatwo zamknąć go w jednej szufladce, że Polska najwyraźniej jest weselszym miejscem niż Holandia (o czym nie wszyscy wiedzą, a ostatnio w badaniach UE okazało się, że Rzeczpospolita to jedno z najlepszych miejsc do życia w Europie – to z nimi jest problem, czy z nami – wiecznymi narzekaczami?) i że czasem warto cofnąć się o krok, by zrobić dwa naprzód, bo upraszczając brzmienie Tres.B uwydatnili piosenki.

Nie tylko dlatego “The Other Hand” ma większy potencjał “radiowy”. Piosenki wkręcają się w głowę i zostają tam na dłużej, są potencjalne alternatywne hity, jak “Resolve at Midnight”, “Orange, Apple” lub “Venus Untied”. W tym ostatnim Misia oddaje mikrofon Oliverowi, który śpiewa, jakby chciał poudawać Thurstona Moore’a. Nieśmiałe odniesienie do Sonic Youth można też usłyszeć w kawałku tytułowym.

Tres.B pokazali swoją drugą twarz, która w niczym nie ustępuje tej znanej wcześniej.

Michał Wieczorek

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (21 głosów, średnio: 7,29 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.