04.03.2010 10:25

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Toro Y Moi – “Causers of This”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


toro-causers.jpg Toro Y Moi – “Causers of This”
Car Park Records/2010

Kilka słów o płycie, która pomoże Wam szybciej przywołać wytęsknioną wiosnę.

Jeśli mowa o wiośnie, to również należałoby wspomnieć o możliwości spotykania się ze znajomymi na świeżym powietrzu, które – nie oszukujmy się – będą polegać głównie na spożywaniu napojów zawierających C2H5OH. W ten krajobraz pięknie wpisuje się Toro Y Moi ze swoim muzycznym koktajlem.

Chlust indie-popowych melodii, setka chórków a la Animal Collective, jedna miarka relaksującej elektroniki spod szyldu Röyksopp – sami przyznacie, że zapowiada się coś lekkiego i niezobowiązującego. Gdy słuchając “Causers of This” sięgniecie po piwo, nie myślcie, że wrażenie spowolnienia i rozmycia dźwięku jest spowodowane alkoholowym rozluźnieniem – to efekt shoegazowych inspiracji twórcy albumu.

Mniej więcej rok temu część z nas zareagowała sporym entuzjazmem na debiut The Pains of Being Pure at Heart. Toro Y Moi cechuje wiele podobieństw do Nowojorczyków: lekka stylistyka, pora wydania, no i oczywiście wszechosaczający hype. Analogicznie wygląda kwestia tekstów piosenek. W prostej i szczerej formie poruszają pozornie trywialne tematy, takie jak kolor czyichś oczu albo wieczorne wyjścia na miasto.

Nie sposób wymienić wszystkiego, co powędrowało do shakera pana Bundicka. Obawiałem się, że Toro Y Moi  spotka dokładnie to samo, co debiut Neon Indian: na początku będę pod wrażeniem, a po kilku dniach nie będę w stanie tego słuchać. Ku mojemu zdziwieniu, do Toro Y Moi co jakiś czas wracam. Dobrze, że krążek trwa pół godziny, bowiem większa dawka by nudziła.

Wieść gminna niesie, że w drugiej połowie roku możemy się spodziewać kolejnej płyty, nagranej ponoć głównie za pomocą żywych instrumentów. Zobaczymy, jak w takiej stylistyce wypadnie Amerykanin. Będziemy także mieli możliwość zreflektowania się nad “Causers of This” z perspektywy czasu.

Krzysztof Kowalczyk

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (30 głosów, średnio: 7,73 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.