25.02.2011 09:26

Autor: Michał Wieczorek

The Twilight Singers – “Dynamite Steps”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


dynamite-steps.jpg The Twilight Singers – “Dynamite Steps”
Sub Pop/2011

Dulli mistrz?

Lider The Twilight Singers, Greg Dulli, jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci amerykańskiej alternatywy. Począwszy od końca lat 80. i pierwszych nagrań Afghan Whigs, miał swój niepowtarzalny styl. Hałaśliwe gitary łączył z soulową wibracją. Fascynowała go mroczna strona ludzkiej natury. Obnażał się w tekstach. Miał swoje ulubione patenty na piosenki.

Słuchając pobieżnie “Dynamite Steps” można odnieść wrażenie, że nic się nie zmieniło. I rzeczywiście, od pierwszych sekund “Last Night in Town” słychać, że to Dulli, bo przecież nie da się go pomylić z nikim innym. Jednak jest to trochę inny Dulli niż ten z “Gentlemen”, “1965″ czy nawet “Powder Burns” sprzed pięciu lat. I nawet nie chodzi o to, że się zestarzał, że głos już mu nie zawsze wyrabia w trudniejszych momentach.

Styl Dulliego powoli ewoluuje. Od szczeniackiego “Big Top Halloween”, przez rozbuchane aranżacyjnie “1965″, mocno elektroniczne “Twilight As Played…”, aż do gitarowych “Saturnaliów” nagranych wspólnie z Markiem Laneganem. “Dynamite Steps” łączy w sobie poprzednie płyty Dulliego i jest chyba najlepszym wykładnikiem jego stylu. Jest i soulowość “1965″, mrok “Black Love” , delikatność “Twilight”, gitarowość “Powder Burns”. Jest duet z Laneganem. Są akustyczności. Jest Ani DiFranco. To też chyba pierwszy raz, gdy Dulli nie przemeblował diametralnie zespołu.

Czasem może się wydawać, że Greg bawi się w nieustanne cytowanie samego siebie. “Get Lucky” jest zbudowane na takiej samej partii perkusji, co “All Misery/Flowers” Gutter Twins, a kończące ją głosy tłumu jako żywo przypominają “Feathers” z “Blackberry Belle”. “Waves” z kolei jest bardzo Whigsowe, ale zaczyna się podobnie do “Idle Hands” Gutter Twins. “Last Night in Town” momentami kojarzy się z “King Only” z debiutu TS.

Można więc dojść do wniosku, że Dulli zjada własny ogon. Nie do końca tak jest. Z dobrze znanych elementów, Greg tworzy zupełnie nowe piosenki. To jak układanie nowych słów z zestawu kilku liter. Z tych samych elementów można ułożyć całkiem inne rzeczy. Tym razem są to naprawdę świetne piosenki, niektóre są najlepszymi Grega od lat, jak “On The Corner” czy “Gunshots”. Żadna też nie schodzi poniżej wypracowanego przez lata poziomu. Żadna też nie zaskakuje, nie redefiniuje muzyki Twilight Singers. I to jest najpoważniejsza wada “Dynamite Steps”. Piąta płyta Twilight Singers jest po prostu kolejną płytą Dulliego. I mi to w ogóle nie przeszkadza. Tak, Dulli mistrz.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (11 głosów, średnio: 7,55 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.