19.03.2011 20:00

Autor: mss

The Soft Moon – “The Soft Moon”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


the-soft-moon-the-soft-moon.jpg The Soft Moon – “The Soft Moon”
Captured Tracks/2010

Duszno, klimatycznie, rewelacyjnie.

Nowojorski label Captured Tracks powinien być już dobrze znany wszystkim tym, którzy interesują się współczesnym graniem nawiązującym do post-punka i nowej fali lat osiemdziesiątych. To tam część swoich albumów wydały między innymi Dum Dum Girls, a także Blank Dogs, Beach Fossils czy Xeno and Oaklander. W listopadzie ubiegłego roku do tego grona dołączył The Soft Moon – projekt mieszkającego w San Francisco Luisa Vasqueza, muzyka pochodzenia afro-kubańsko-punkrockowego.

Twórczość Vasqueza prezentuje się wyjątkowo na tle całej grupy innych nowych post-punkowych zespołów – muzykowi udało się połączyć wiele przeróżnych wpływów (oprócz nowej fali mamy tu też sporo shoegaze’u, mrocznej elektroniki, krautrocka, a nawet brzmieniowych eksperymentów spod znaku lo-fi), unikając przy tym podobieństw do jakichkolwiek znanych kiedyś czy obecnie zespołów. Całościowo debiut The Soft Moon prezentuje się jako płyta niezwykle spójna, dynamiczna i odpowiednio nasączona niepokojącym, klaustrofobicznym klimatem. Jest to zasługa nie tylko samej muzyki, w której góruje wyraźny bas, syntezatorowe plamy i minimalistyczna gitara. Vasquez równie umiejętnie operuje oszczędnym, często dobiegającym jakby z oddali, a niekiedy niemalże szepczącym wokalem.

Talent Luisa Vasqueza nie uszedł uwadze recenzentów z całego świata – debiut The Soft Moon został bardzo pozytywnie oceniony choćby przez serwis Pitchfork.com, który to zamieścił również ostatnio rewelacyjne wideo pokazujące koncertowe możliwości zespołu. No właśnie – już nie tyle studyjnego projektu – co pełnowymiarowej grupy, jako że od niecałego roku Vasquez wraz z zaprzyjaźnionymi muzykami gra na żywo. Już wiosną The Soft Moon po raz pierwszy odwiedzi Europę – trasa ominie niestety Polskę, ale zahaczy między innymi o Berlin. I nie wiem jak Wy, ale ja już wiem gdzie będę 16 maja.

Każdy fan “nowego” bądź “starego” post-punka powinien usłyszeć tę płytę, bo jest to rzecz naprawdę wyjątkowa w obecnych latach. Zdobycie tej płyty – jeśli, oczywiście, jeszcze jej nie macie – powinno być dla Was celem numer jeden na najbliższe tygodnie.

Michał Karpowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (19 głosów, średnio: 8,74 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.