14.01.2011 11:49

Autor: Maria

The Naked and Famous – “Passive Me, Agressive You”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


the-naked-and-famous-cover.jpg The Naked and Famous - ”Passive Me, Agressive You”
Somewhat Damaged/2010

Idzie nowe.

Od 2008 roku kto żyw nucił “Kids”, potem “Electric Fields”, a gdy MGMT wydali “Congratualtions” wszystko jakoś z niesmakiem przycichło. Wtedy po drugiej stronie globu zaczęła rozwijać się konkurencja. Jeszcze jej mesjanistyczna wieść do nas nie dotarła, ale ich rodzinna Nowa Zelandia oszalała na punkcie piątki wykonawców. U nas mimo obiecującej nazwy, The Naked and Famous nie są jeszcze sławni. Jeszcze.

W 2008 roku wydali dwie EPki z umaczanymi w kisielu dłońmi na okładce, a we wrześniu zeszłego roku ukazał się ich pełnowymiarowy album “Passive Me, Agressive You”. Debiutancka płyta szturmem zdobyła nowozelandzkie listy przebojów. U nas mogą kojarzyć ich stali oglądacze “Dzienników Wampirów”, czy “Kamuflażu”, gdzie wykorzystano kilka utworów zespołu.

Muzyka, jaką tworzy zespół, to mieszanka popu i synth-elektro rodem z lat 80., do tego charakterystyczny głos wokalistki, Alisy Xayalith. Wokal może przywodzić na myśl młodą Cindy Lauper, na przykład w “Girls Just Wanna Have Fun”. Na początku może się wydać lekko irytujący, ale uczucie to szybko znika, ustępując miejsca długotrwałemu zainteresowaniu. Alisa dzieli się wokalnymi obowiązkami z Aaronem Shortem. Oboje czasem mruczą, niczym The XX, a gdy szept to za mało i sytuacja wymaga mocniejszego szarpnięcia sięgają w swoich wokalnych ekspresjach po elementy znane z Passion Pit, czy M83.

“Passive Me, Aggressive You” to album bardzo zróżnicowany: od takich petard, jak singlowe “Punching In a Dream”, porywających do tańca, po spokojne piosenki, przez niektórych zagranicznych recenzentów uznane za nudne. Zespół nie zagnieżdża się w jednym stylistycznym grajdołku, ale stawia na eklektyzm. Pojawia się tu regularnie elektronika, która nadaje całemu albumowi właśnie ten inny od wszystkich Indie czy popowych zespołów, styl.  Porównanie do popowych kapel może się tu nasuwać ze względu na teksty. Nie wnoszą w życie słuchacza nowych prawd życiowych, są to raczej klasyczne kalki słowne, czy często “zapychacze” w stylu “yeah yeah yeah”, jak w przypadku “Young Blond”.

Zgodnie z arystotelesowską zasadą materii i formy, The Naked And Famous produkuje do swoich piosenek nietuzinkowe teledyski. O efekt dba duet reżyserski Campbell Hooper i Joel Kefalin, którzy stworzyli niesamowite teledyski do “Young Blood”, “Punching in a Dream” czy “Grils Like You”. Dowodem na ich niesamowitość może być szacowna liczba miliona odsłon tych piosenek, która dokonała się pod koniec roku.

Obecnie The Naked And Faous koncertują po Australii i Oceanii, ale już w lutym mają pojawić się na kilku koncertach w Wielkiej Brytanii. Może wtedy wieść o nich zacznie się szerzyć i u nas?

Maria Grudowska

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (16 głosów, średnio: 8,06 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.