07.12.2008 15:59

Autor: anca

The Killers – “Day & Age”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


killers_day_age.jpg The Killers – “Day & Age”

…widzę nieznaczną tendencję zwyżkową. W stosunku do “Sam’s Town”, bo stworzenie czegoś na miarę “Hot Fuss” nadal jeszcze pozostaje poza zasięgiem obecnych możliwości i preferencji muzycznych The Killers. Brandon Flowers, lider zespołu, mówi, że “Day & Age” ma być kontynuacją i rozwojem tego, co zaprezentowali na drugiej płycie. I tak w istocie jest, a szkoda…

Jeszcze kilka lat temu zachwycona byłam debiutanckim albumem tej formacji. Zawarte na nim były proste, ale świeże i przebojowe numery oraz mnóstwo energii. Nawet do tej pory zdarza mi się z sentymentu odtworzyć “Somebody Told Me” czy “Smile Like You Mean It”. Drugi krążek natomiast tak mocno mnie rozczarował, że pozostawię go bez komentarza. Podobnie jest zresztą z najnowszą produkcją -  na mnie bynajmniej “szału nie robi”.

Po pierwszym i drugim przesłuchaniu nic konstruktywnego powiedzieć o tych nagraniach nie mogę. Żaden utwór nie przykuwa mojej uwagi, żadnej melodii nie mogę zanucić z pamięci, wszystko zlewa mi się w jedno, zero emocji… Brnę więc w to dalej. W końcu – siłą rzeczy zaczynam rozróżniać poszczególne piosenki i wyłapywać co ciekawsze fragmenty.

Zdecydowanie najlepszym punktem krążka jest “Spaceman” – jedyna w miarę żywotna propozycja. Wyróżnia się także “Joy Ride” i “I Can’t Stay” – ale tylko i wyłącznie dzięki saksofonowym wstawkom. Wspomnieć należy jeszcze o pierwszym singlu, który został trafnie wyselekcjonowany – “Human” słucha się całkiem znośnie. W sumie całej płyty słucha się znośnie, tylko jakoś nic potem w głowie nie zostaje, bo: wszystko jest zbyt podobne do siebie, melodie zahaczają często o banał, a w połączeniu z przytłaczającymi niekiedy aranżami piosenki brzmią przesadnie pompatyczne. Poza tym słychać tu i ówdzie jakieś nieciekawe country (“A Crippling Blow”) albo zawodzenie typu “u cioci na imieninach” (“Neon Tiger”).

Nie rozumiem zachwytów zagranicznej prasy nad tym albumem. “Day & Age” pretendentem do albumu roku?! Niekoniecznie… Nie mam awersji do tego zespołu, ale z każdą kolejną płytą The Killers stają się dla mnie coraz bardziej przewidywalni i coraz mniej interesujący. Niestety Panowie, krążek ten odkładam na półkę i czekam na kolejną Waszą propozycję.

Anna Lenarcik

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (46 głosów, średnio: 5,22 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.