21.01.2009 21:23

Autor: Michał Wieczorek

The Hold Steady – “Stay Positive”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


the-hold-steady-stay-positive.jpg The Hold Steady – “Stay Positive”

Przypadek The Hold Steady należy do najbardziej kuriozalnych i jest idealnym dowodem na to, że muzyczne szufladki czasem zupełnie nie odpowiadają rzeczywistości oraz że pojęcie indie rocka zupełnie się zdewaluowało. Wynikło to niejako przy okazji wydania przez nich czwartej płyty, która zdobyła spory rozgłos. Zacznijmy jednak od szufladkowego zamieszania.

Niektóre media umiejscawiają Amerykanów w post-punku czy wspomnianym wyżej indie rocku, chyba dwóch ulubionych obecnie szufladkach Anglosasów. Wystarczy jednak usłyszeć tylko pierwsze dźwięki otwierającego “Stay Positive”, “Construcitve Summer”, by przekonać się, że ani to post-punk (ani post-cokolwiek) ani indie, z którym wspólne mają tylko używanie gitar i “the” w nazwie.

Z drugiej strony sami muzycy przyznają, że dzięki takiemu zaszufladkowaniu docierają do indie młodzieży, która rośnie w siłę i przypominają im czy wręcz uświadamiają ich o istnieniu Bruce’a Springsteena czy innych dziś już zapomnianych wykonawcach. Po tym przydługim wstępie czas przejść do samej muzyki.

Jak łatwo się domyślić The Hold Steady grają klasyczny rock, najwięcej zawdzięczający Springsteenowi. Tak samo przede wszystkim liczą się teksty, które przeważnie odnoszą się do rodzinnych stron, czyli Minneapolis, tak samo z łatwością przychodzi im pisanie rockowych hymnów, tak samo lubią rozbudowane aranżacje.

Podobieństwa do Springsteena to nie tylko te ogólniki. Klawisze w “Sequestered In Memphis” brzmią, jak żywcem wyjęte z “Thunder Road”, sposób śpiewania Craiga Finna przypomina Bossa z lat 70-tych, szczególnie w utworze tytułowym.

“Stay Positive”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Nie jest jednak tak, że muzyka The Hold Steady to po prostu zrzynka ze Springsteena, bo na przykład “Lord, I’m Discouraged” to zupełnie niebruce’owa, klasyczna ballada. “Yeah Sapphire” to nowoczesne podejście do klasycznego grania, tak pewnie brzmiałoby “Born to Run”. “Both Crosses” to zwrot w stronę Środkowego Zachodu i alt-country w stylu 16 Horsepower i jednocześnie najlepsza piosenka na płycie.

Teksty, tak jak już napisałem, odgrywają ogromną rolę w twórczości The Hold Steady. Są dla nich tak ważne, że czasem wolą poświęcić dobrą melodię, byleby tylko uwydatnić warstwę liryczną. Dotykają one przeważnie gorszej strony życia, stawiają diagnozę Ameryce, dotyczą starzenia się i kryzysu wiary w młodzieńcze ideały, choć końcowy wydźwięk płyty nie jest pesymistyczny. “Stay Positive” zgodnie z tytułem jest dowodem na niezłomną amerykańską nadzieję na lepsze jutro.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (7 głosów, średnio: 6,43 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.