17.07.2010 10:26

Autor: Kamila

The Cure – “Disintegration” [Deluxe edition]

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


disintegration-deluxe-edition-bprod57430039.jpg The Cure – “Disintegration” [Deluxe Edition]
Universal / 2010

Zremasterowana wersja płyty, czasem naprawdę zaskakujące rarytasy i  całe 12 utworów koncertowych, to gratka nie tylko dla fanów The Cure. Wydawnictwo to świetna szansa, by jeszcze bardziej zachwycić się muzyką z  “Desintegration”. O ile to jeszcze możliwe.

“Disintegration” to ósma, wydana w 1989 roku studyjna płyta z dorobku grupy The Cure. Zespół od 2004 roku raczy swoich fanów boxami, z których każdy zawiera zremasterowany album oraz dodatki. Sympatycy Brytyjczyków wiedzą więc, czego spodziewać się po reedycji najlepiej sprzedającego się w historii zespołu krążka.

Rzeczywiście, samo “Disintegartion” jest albumem niezwykłym. Robertowi Smithowi i jego ekipie udało się stworzyć 12 kompozycji, wśród których w zasadzie nie ma lepszych i gorszych momentów, zachwycić można się każdą z nich. Czytając opisy płyty znajdziemy oczywiście informację, że to właśnie z niej pochodzą przeboje, takie jak “Lovesong”, “Lullaby” czy “Fascination Street”, ale, wiadomo, jak to z hitami bywa. Nie umniejszając tym świetnym numerom, trochę jednak wyświechtanym przed radio i telewizję, prócz nich znajdziemy tu prawdziwe perły. “Last Dance”, “Prayers For Rain”, “The Same Deep Water As You” czy “Homesick” to utwory, które charakteryzuje wszystko to, co w muzyce The Cure najlepsze: piękne melodie, świetne partie gitarowe i mroczny,przepełniony smutkiem, ale niezwykle wciągający klimat, podparty ciekawymi aranżacjami.

Drugim z trzypłytowego wydawnictwa jest krążek “Rarities” zawierający wersje demo i próbne nagrania utworów, które znalazły się na “Disintegration” oraz osiem innych kompozycji. Zapoznając się z tym zbiorem można przekonać się w jaki sposób brzmiałoby “Lovesong” w niższej tonacji czy posłuchać z jak przedziwnego muzycznego rozgardiaszu zrodziło się “Fascination Street”. Wśród wspomnianych ośmiu kompozycji spoza “Disintegration”, cztery pojawiły się już na wydawnictwie “Join The Dots – B-sides & Rarities 1978 – 2005″. Niepublikowanymi wcześniej utworami są natomiast: “Noheart”,  przebojowy “Esten”; przepełniona mantrycznym rytmem melodia przywodzącą na myśl arabskie klimaty, której towarzyszy szept niczym w śnie na jawie, czyli “Delirious Night”  oraz “Fear Of Ghost”, którego wadą jest zaledwie trzyminutowy czas trwania – zdecydowanie za krótki by rozsmakować się w tym utworze. “Pirate Ships” to z kolei cover piosenki z repertuaru Amerykanki Judy Collins – urocza kołysanka, którą Robert Smith zaśpiewał w tak zaskakująco prosty sposób,  jakby rzeczywiście chciał ukołysać dziecko do snu.

Trzecią płytą w zestawie jest “Entreat Plus”. “Entreat” był koncertowym albumem, zawierającym osiem utworów pochodzących z płyty “Disintegration”, a zarejestrowanych w czasie występu The Cure na Wembley Arena, w 1989 roku. “Entreat Plus” zawiera jeszcze cztery utwory, które dopełniają koncertową wersję albumu.

Do opakowania  “Disintegration – Deluxe” powinna być dołączona ulotka o treści “wysłuchanie wszystkich trzech płyt, jedna po drugiej grozi przedawkowaniem”. Rozsądnych sympatyków The Cure oddających się przyjemności słuchania “Disintegration” w odpowiednich ilościach wydawnictwo zapewne jednak ucieszy – całkiem nie bez powodu.

Kamila Madajczyk

wyszperaj coś więcej ▼



Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 7,25 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.