26.03.2010 00:19

Autor: marcin

Tauron Festiwal Nowa Muzyka 2010

Kategorie: Aktualności

Wykonawcy: | | | | | |


panthaduprinceofficialpressphoto.jpg Tauron Festiwal Nowa Muzyka 2010

Znamy już szczegóły dotyczące tegorocznej 5 edycji festiwalu!

W tym roku festiwal potrwa aż cztery dni – od 26 do 29 sierpnia 2010. Impreza ponownie odbędzie się w tym samym miejscu co rok temu – w klimatycznej przestrzeni kopalni Katowice, ulokowanej w samym centrum miasta. Bilety są już dostępne, do końca marca obowiązuje specjalna zniżka! Karnety na cały festiwal kosztują 100 zł. Poniżej prezentujemy pierwszych ogłoszonych artystów.

Przeczytaj naszą relację z ubiegłorocznej edycji.

Floating Points & Fatima

Właśnie do niego bez wątpienia należało ostatnie półrocze w Wielkiej Brytani, a muzyka tworzona przez Floating Points pojawiała w najważniejszych audycjach radiowych na Wyspach.

Astral gangsta disco – tak najczęściej określa się zawartość singli i EP-ek, którymi Floating Points błyskawicznie podbił serca słuchaczy, a taneczne kawałki, w których zaznaczają się wyraźne wpływy zarówno jazzowej psychodelii spod znaku Sun Ra, jak i hip-hopowych szaleństw podpatrywanych u najlepszych, momentalnie zwróciły uwagę wszystkich fanów abstrakcyjnego łamania rytmów.

Porównywany z jednej strony do Madliba i Onry, z drugiej zaś do Hudsona Mohawke i Four Tet, brytyjski producent pojawi się w Polsce w towarzystwie wokalistki Fatimy prezentując energetyczną mieszankę tanecznych dźwięków z niewydanego jak dotąd długogrającego albumu, który ma szansę stać się jednym z najciekawszych tegorocznych debiutów.

Jaga Jazzist

Kolektyw, którego nie trzeba przedstawiać chyba żadnemu fanowi jazzu, bo w ciągu ostatnich piętnastu lat niewiele zespołów w tak radykalny, a jednocześnie przebojowy sposób podbiło serca słuchaczy.

Począwszy od debiutanckiego Javla Jazzist Grete Stitz aż po opublikowany w tym roku najnowszy album – One-Armed Bandit, norwescy mistrzowie udowadniają, że skandynawski nu-jazz to prawdziwa potęga, z którą trudno konkurować zarówno w studiu, jak i na scenie.

Ich koncerty – połączenie szalonych improwizacji, doskonałego wyczucia rytmu i popowej wrażliwości z wirtuozerskimi popisami muzyków, nie bez przyczyny bywają nazywane gdzieniegdzie “tanecznymi odpowiednikami występów King Crimson.”

Kidkanevil

Jeden z najciekawszych przedstawicieli brytyjskiego hip-hopu, autor trzech doskonale przyjętych płyt i jeden z ulubionych wykonawców DJ Shadowa.

Nie bez powodu zresztą, bo jak twierdzą krytycy muzyka kidkanevil, to wypadkowa dźwięków kreowanych przez J Dilla, Bonobo i Shadowa właśnie, mocno osadzona w klasycznym soulu i hip-hopie, nie stroniąca jednak od dubstepowych ataków basem i gościnnych wokaliz w wykonaniu takich gwiazd jak DJ Vadim, Yarah Bravo czy Andreya Tirana. Podczas festiwalu możemy się spodziewać zarówno materiału z płyt, jak i porywającego setu DJ-skiego, co o tyle istotne, że to właśnie ten twórca od dobrych kilku lat cieszy się zasłużonym tytułem najlepszego DJ w Wielkiej Brytanii.

King Midas Sound

Sama nazwa być może nie budzi jeszcze zbyt wielkich emocji, wystarczy jednak powiedzieć, że kryje się pod nią Kevin Martin, twórca legendarnego The Bug i jednego z najbardziej radykalnych projektów w dziejach nowych brzmień – Techno Animal, żeby każdy miłośnik elektronicznych bitów natychmiast na nią zwrócił uwagę.

Tym razem jednak Martin opuszcza terytorium agresywnego dubstepu i szalonej awangardy, aby oddać hołd muzyce, na której zapewne wychowała się większość publiczności naszego festiwalu – trip-hopowi oraz Bristol sound. Można tam odnaleźć wszystkie składniki definiujące brzmienie sprzed prawie dwóch dekad, wyraźne hołdy dla takich mistrzów jak Tricky, Massive Attack czy Bill Laswell, wciąż jednak jest to projekt Martina – człowieka, który doskonale wie, jak poderwać do tańca nabity po brzegi namiot.

Nosaj Thing

Dla miłośników muzyki nieco bardziej syntetycznej przygotowaliśmy prawdziwą gratkę w postaci koncertu Nosaj Thinga, którego debiutancka płyta Drift stała się jedną z największych ubiegłorocznych niespodzianek, zwracając uwagę całego świata na młodego Kalifornijczyka.

W swoich nagraniach pełnymi garściami czerpie zarówno z hip-hopowego dziedzictwa, jak i z dorobku sceny IDM, tworząc muzykę, która tak naprawdę wymyka się wszelkim etykietom, dryfując swobodnie pomiędzy hip-hopową psychodelią spod znaku Prefuse 73 i ostro powykręcanymi rytmami, pod którymi mogliby się podpisać Madlib z Flying Lotusem. Dodatkową atrakcją będą bez wątpienia wspaniale wizualizacje, które stanowią integralną część całego występu.

Pantha du Prince

Pod tym pseudonimem kryje się Hendrik Weber, niemiecki producent do niedawna związany z hamburską oficyną Dial, w barwach której nagrał dwa znakomicie przyjęte albumy, “Diamond Daze” (2004) i “The Bliss” (2007).

Webera okrzyknięto jednym z najciekawszych przedstawicieli ambitnego techno XXI wieku, zaś o jego remiksy zaczęli zabiegać artyści tej miary co Depeche Mode i Bloc Party. Trzeci krążek “Black Noise” ukazał się w lutym 2010 r. nakładem brytyjskiej wytwórni Rough Trade; w rolach gości pojawili się Noah Lennox (Animal Collective, Panda Bear), Tyler Pope (!!!, LCD Soundsystem), Stephan Abry (Workshop) i Joachim Schütz (Arnold Dreyblatt Trio). Pomimo krótkiego czasu, jaki minął od premiery tego krążka, wielu już dziś widzi w nim solidnego kandydata na płytę roku w kategorii szeroko pojętego techno.

Twórczość Pantha Du Prince najczęściej określa się mianem minimalu, ale jest to tyleż mylące, co krzywdzące – jego oryginalne brzmienie skrzy się iście barokowym przepychem, na który składają się pulsująca rytmika, głębokie basy, strzępy melancholijnych melodii, partie przestrzennych syntezatorów i subtelnych gitar, rozległe ambientowe podkłady, obfity field recording oraz imponująca ilość dźwiękowych niuansów.

Skonstruowane z zegarmistrzowską precyzją, kruche kompozycje rozwijają się w nieoczekiwanych kierunkach, nieustannie zachwycając krystaliczną produkcją i dbałością o detal. Rozmarzona atmosfera rodem z najpiękniejszego snu to nieodłączny atrybut muzyki Niemca, który czerpie z różnych źródeł: kanon tanecznych brzmień z Berlina, Detroit i Chicago jest mu równie bliski, jak shoegaze spod znaku Slowdive czy klasyczne dokonania Arvo Pärta. Owocem owych rozmaitych inspiracji Webera jest pełna rozmachu romantyczna muzyka taneczna, która znakomicie funkcjonuje tak na parkiecie, jak i w domowym zaciszu. W Katowicach usłyszycie oczywiście bardziej roztańczone oblicze Pantha Du Prince, który jest znany z porywających występów na żywo. Tego nie można przegapić!

info: materiały organizatora

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.