29.08.2016 14:39

Autor: Kamil

Taco Hemingway – “WOSK”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Taco Hemingway – “WOSK”
Taco Corp/2016

EP-ka o dojrzewaniu.

Rok po wydaniu “Umowy o dzieło” Taco Hemingway wypuścił singiel “Deszcz na betonie”  - zapowiedź następnej płyty artysty “Marmur”.  Utwór szybko stał się hitem i zaczął bić rekordy popularności w serwisie YouTube. Sporym zaskoczeniem było więc pojawienie się w sieci zaledwie dwa tygodnie po premierze singla EP-ki “WOSK” zawierającej sześć utworów. Warszawski muzyk ponownie zdecydował się udostępnić nagrania za darmo.

Opublikowanie EP-ki przed zapowiadanym na jesień albumem było strzałem w dziesiątkę. W “Wosku” Taco rozlicza się z intensywnym dla niego rokiem, w którym udało mu się osiągnąć nie tylko sukces muzyczny, ale i komercyjny, czego wcześniej nie przewidywał. Artysta nie zmienia dotychczasowej stylistyki. Siłą napędową “Wosku”, podobnie jak poprzednich dwóch krążków są teksty. Celne uwagi kierowane w stronę swojego pokolenia potwierdzają jego zmysł obserwacji. Muzyk poświecą sporo wersów przytłaczającej go rynkowej rzeczywistości, z którą musi się zmierzyć. W  tytułowym “Wosku” dostajemy przemyślenia rapera związane z osiągniętym sukcesem i rozpoznawalnością wpisane w warszawski klimat, do którego przyzwyczaił nas na poprzednich produkcjach. Autor zapewnia nas, że nie zamierza spoczywać na laurach. Słyszymy o ciągłym doskonaleniu pisania: to dla was siedzę nocą i modyfikuje kanon/pióro gania po notesie, wykonuje slalom. Jednocześnie muzyk zapowiada, że nie będzie zmieniał podejmowanej tematyki: Ktoś wywołał mnie bym pisał teksty polityczne/nie, dziękuję/wolę pisać o sobie/wolę pisać o ludziach/wolę pisać o tobie. Z kolei w “BXL” Taco przemierza samochodem ulice Brukseli. Muzykowi towarzyszą lęki związane z marcowymi zamachami i  nieustającym zagrożeniem terrorystycznym. Utwór krąży między wciąż tymi samymi przyziemnymi marzeniami a wątpliwościami związanymi z kolejnym zawodowym krokiem. Co ciekawe raper po raz pierwszy przeniósł nas poza granice Warszawy (nie licząc “Deszczu na betonie”). Miejmy nadzieję, że ta podróż będzie kontynuowana na zapowiadanej płycie, bo wyszło naprawdę interesująco.

Okładka “Wosku” doskonale oddaje klimat warstwy muzycznej. Niepokojący nastrój stworzony przez Rumaka doskonale wpisał się w ten podsumowujący ostatnie półtora roku materiał. Taco swobodnie porusza się po mrocznych bitach swojego producenta, ale również z lekkością płynie na dwóch bardziej pozytywnych numerach wysmażonych przez Borucciego. W całości produkcji nie pasuje tylko refren w “Wietrze”. Sprawnie rapowane zwrotki zatrzymuje bardzo ospały refren co psuje całość kompozycji.

Przed premierą “Marmuru” oczekiwania są duże. Jedni zacierają rączki, bo liczą że dostaną kontynuację “Trójkątów” i “Umowy o dzieło”, inni będą chcieli udowodnić, że Taco Hemingway to sezonowy produkt, który nie ma już nic nowego do zaprezentowania. Bardziej dojrzałe teksty Taco, uzbrojone w jeszcze lepszą dykcję i pewniejszy flow oraz singiel “Deszcz na betonie” pozwalają nam przypuszczać, że “Marmur” ma dużą szansę udźwignąć sukces wcześniejszych dokonań duetu.

Kamil Pawłowski


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (8 głosów, średnio: 8,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.