08.03.2010 00:29

Autor: marcin

Święto alternatywy w Dolinie Trzech Stawów – wywiad z Arturem Rojkiem

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy: |


rojas.jpg Święto alternatywy w Dolinie Trzech Stawów – wywiad z Arturem Rojkiem

Tuż po zakończeniu konferencji, po której wiadomo już było, że tegoroczna edycja Off Festivalu odbędzie się w Katowicach, wypytaliśmy Artura Rojka o kulisy tej decyzji. Ponadto zapytaliśmy o jego największe odkrycia muzyczne ostatniego czasu, przyszłość Lenny Valentino oraz potencjalny koncert pewnej legendarnej szkockiej grupy.

Uwolnij Muzykę!: Czy o przeniesieniu festiwalu do Katowic zadecydował sentyment do regionu czy po prostu oferty innych miast nie były na tyle atrakcyjne?

Artur Rojek: Oferta Katowic była bardzo interesująca, poza tym Katowice są częścią rejonu w którym sam mieszkam. Pod każdym względem jest to lepsze zostać i rozwijać imprezę tutaj niż w innych miastach. Poza tym Katowice są jednym z miast które ubiegają się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i są przedstawicielem regionu w którym są ogromne możliwości, w którym jest mnóstwo miejsc, gdzie można organizować wartościowe imprezy. Inne miasta albo są przepełnione podobnymi imprezami, albo prowadzą rozwiniętą politykę kulturalną od wielu lat. Katowice tak naprawdę zaczynają  na tym polu i mocno chcą w to wszystko inwestować. Tak więc sentyment z jednej strony, z drugiej długoletnia współpraca, pomoc przy festiwalu pod kątem organizacyjnym i finansowym, to są główne argumenty, które zdecydowały o tym, by festiwal przenieść do Katowic.

Uwolnij Muzykę!: Zdradziłeś, że przy przenosinach pomogła wam organizacja Ars Cameralis. Jak wygląda wasza współpraca, czy dogadujecie się w kwestiach doboru artystów na wasze, zbliżone pod względem muzycznym festiwale?

Artur Rojek: Nie współpracujemy na polu artystycznym. Więcej łączy nas na polu organizacyjnym. Ars Cameralis jest współorganizatorem festiwalu od dwóch lat, pomagają nam w pewnych kwestiach jako instytucja związana z regionem. Natomiast to, że festiwal przeniósł się do Katowic to bardziej zasługa pana Marka Zielińskiego, dyrektora Ars Cameralis, a jednocześnie dyrektora programu Europejska Stolica Kultury. Od jego telefonu zacząłem bardzo poważnie rozmawiać z władzami Katowic.

Uwolnij Muzykę!:  Katowice mają bardzo rozwiniętą infrastrukturę, a także dobre połączenia międzynarodowe (zarówno kolejowe jak i lotnicze). Czy będziecie starali się zareklamować jakość szczególnie festiwal za granicą?
Artur Rojek: Robimy to każdego roku, nie jest to takie proste. Jesteśmy festiwalem który potrzebuje czasu do tego, by stać się konkurencyjnym wobec innych imprez tego typu. Mamy na to dosyć wielkie szanse, ze względu na to, że nasz festiwal nie jest drogi. Jeżeli chodzi o line-up jesteśmy bardzo konkurencyjni, pojawia się coraz więcej zespołów, które stanowią trzon festiwali w Europie. Połączenia komunikacyjne też mamy doskonałe, są tanie linie lotnicze. Wszystko świadczy za tym, żeby na Śląsk przyjeżdżało coraz więcej osób. Zauważyłem to już w tamtym roku. Line-up był bardziej ambitny, ale z drugiej strony spowodował, że miałem więcej gości z zagranicy, niż w poprzednich latach. Robię wszystko w tym kierunku ściągając dziennikarzy z Wielkiej Brytanii, prowadzę intensywne rozmowy z mediami z Czech, ze Słowacji.

Uwolnij Muzykę!:  Jesteś częstym gościem zagranicznych festiwali. Czy starasz się tam podpatrzeć pomysły i rozwiązania, by uatrakcyjnić Off Festiwal?

Artur Rojek: Pierwszym impulsem do zorganizowania festiwalu były zagraniczne festiwale na których grałem z zespołem kilka lat temu. Teraz patrzę na to troszeczkę z innego punktu widzenia, bo już jako organizator. Zanim zdecyduję się na jakiś zespół chciałbym go wpierw usłyszeć na żywo, stąd moja częsta obecność na zagranicznych festiwalach. Biorę też udział w pojedynczych koncertach.

Uwolnij Muzykę!:  Pomińmy pytanie o kolejne gwiazdy tegorocznej edycji. Chciałbym jednak spytać o to co najbardziej zaskoczyło cię muzycznie w ubiegłym roku?

Artur Rojek: Miałem kilka ulubionych wydawnictw. Zawsze mam problem z wybraniem pierwszej trójki czy dziesiątki, czasem ktoś mówi, słuchaj wybrałeś płytę z 2009 roku, ale ona miała premierę w styczniu 2010. Mogę powiedzieć co z ostatnich rzeczy mocno mnie poruszyło. Jest to na pewno płyta zespołu Beach House, płyta zespołu Shearwater, Wild Beast, ostatnia płyta zespołu Flaming Lips oraz debiutancki materiał The xx. Jest tego trochę. Niektóre z tych projektów być może pojawią się na tegorocznej edycji.

Uwolnij Muzykę!:  Czy uda ci się w końcu sprowadzić do Polski twoje szkockie marzenie?

Artur Rojek: Belle and Sebastian? (śmiech) Wiesz co, to jest dosyć trudne pytanie i trudna decyzja dlatego, że jest to zespół niewątpliwie mający status gwiazdy na świecie, lecz nie w Polsce. To jest koncert dla kilkudziesięciu zagorzałych fanów. Ten kto jest headlinerem na świecie niekoniecznie może nim być w Polsce. U nas są nimi bardzo dosłowni artyści, jak Pearl Jam czy Faithless, a ten festiwal nie jest po to, by ich ściągać. Poza tym tacy artyści strasznie dużo kosztują. Nie mówię nie, ale nie mówię też tak.

Uwolnij Muzykę!: Jakie są twoje osobiste przeczucia na temat tego jak ten festiwal będzie wyglądał w Dolinie Trzech Stawów? Kąpielisko Słupna miało swój specyficzny układ i klimat, który zrósł się z festiwalem.

Artur Rojek: Na pewno będzie to inny festiwal pod tym względem. Dolina Trzech Stawów nie jest kąpieliskiem Słupna. Natomiast liczę na to, że ludzie nie będą patrzeć na to ile jest tam drzew i zbiorników wodnych, tylko będą patrzeć przede wszystkim na jego zawartość. Ja na festiwale nie jeżdżę, dlatego, że odbywają się w super miejscach, tylko dlatego, że mogę tam zobaczyć super zespoły. Oczywiście miejsce też ma znaczenie, nie uważam żeby Dolina Trzech Stawów była złym miejscem. Jest na pewno inna i będziemy musieli podjąć pewne działania, by odbiorca mógł się tam dobrze czuć. Ja wierzę, że tak będzie. Do tej pory jeździłem w to miejsce na spacery i na rower i zawsze wydawało mi się, że jest tam fajnie. To bardzo zadbany teren parkowy. Gdybym na początku organizował festiwal w Katowicach to zorganizowałbym go właśnie tam.

Uwolnij Muzykę!:  Czy wykorzystacie reaktywację Lenny Valentino do zaprezentowania słuchaczom czegoś nowego?

Artur Rojek: Sprawa jest na tyle otwarta, że nie mamy pojęcia. W przyszłym roku przewidziana została reedycja płyty “Uwaga! Jedzie tramwaj” i może podejmiemy jakieś działania zmierzające ku nagraniu czegoś nowego. Mamy trochę materiału na płytę DVD, w tym roku być może również coś zarejestrujemy. Na pewno są szanse na wydanie czegoś nowego. Jakie będą tego efekty – zobaczymy.


Uwolnij Muzykę!:
 
Czy na festiwalu pojawią się zagraniczni goście (w ubiegłym roku na festiwalu zjawił się szef wytwórni Sub Pop Jonathan Poneman).

Artur Rojek: Pracuję nad tym, bardzo bym chciał. Jest kilka takich wytwórni, które biorę pod uwagę, jak 4 AD czy Domino Records. Zobaczymy, jeśli się uda to będzie super. Robię wszystko w tym kierunku.

Uwolnij Muzykę!:  Dzięki za wywiad.

Artur Rojek: Dziękuję.

Rozmawiał Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.