06.05.2009 19:33

Autor: Michał Wieczorek

Sunset Rubdown w Hydrozagadce

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


sunset-rubdown-10.jpg Sunset Rubdown w Hydrozagadce

Ostatni tydzień kwietnia był dobrym czasem dla fanów Wolf Parade. Najpierw na dwa koncerty przyjechał Dan Boekner z Handsome Furs, a sześć dni później Spencer Krug z Sunset Rubdown. Jak wyglądał warszawski koncert Handsome Furs, już wiemy. Przypomnijmy sobie zatem koncert Sunset Rubdown.

Przed gwiazdą wieczoru wystąpiła odnowiona Gra Pozorów. Zaprezentowali dość sztampowy indie rock, czasem ocierający się o Franz Ferdinand, czasem o Muchy. Słuchało się ich bardzo przyjemnie, ale bez większych podniet. Na plus trzeba im zapisać z pewnością polskie teksty.

Po 22 na scenę weszli Kanadyjczycy. I zaczęła się prawdziwa muzyczna uczta. Na prawie dwie godziny zabrali Hydrozagadkę do własnego, trochę baśniowego świata. Nie znaczy to jednak, że było sennie i leniwie. O nie, Sunset Rubdown porażali energią i zmuszali do tańca. Temu tańcowi oddawały się jednak tylko pierwsze dwa rzędy, zupełnie inaczej niż było to na koncercie Handsome Furs. Frekwencja też była mniejsza. Jednak wróćmy do koncertu. Porażało instrumentarium. Dwie perkusje, trzy zestawy klawiszy, do tego glockenspiel, gitara i przeszkadzajki. Oprócz tego każdy na scenie grał przynajmniej na kilku instrumentach, szarady na scenie odbywały się prawie po każdym utworze. A propos utworów, zagrali trzy piosenki z nadchodzącego albumu. Jeśli reszta będzie tak wspaniała, jak ta trójka, to “Dragonslayer” wyląduje bardzo wysoko w moim rocznym zestawieniu.

Spencer zaskakiwał jeszcze jednym. Przez cały koncert pił Żubrówkę prosto z butelki i popijał piwem. Musi mieć żelazną głowę, doprawdy, bo zachowywał trzeźwość przez cały koncert i długo po nim. A w przerwach między piosenkami tradycyjnie chwalił publiczność, która była może niezbyt liczna, ale bardzo entuzjastycznie nastawiona. Obiecali także rychły powrót.

Występ Sunset Rubdown był drugim najlepszym koncertem, na jakim byłem w tym roku (i nie, nie był to drugi koncert, jaki widziałem w tym roku). Niesamowicie energetyczny, ciekawy, porywający, bardzo dobrze nagłośniony. Po prostu bezbłędny. A fani Wolf Parade mogą już zacierać ręce, bo Dan i Spencer mają przyjechać w przyszłym roku.

Michał Wieczorek

Zdjęcia z koncertu autorstwa Delfiny Gołaszewskiej:

sunset-rubdown-8.jpg

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.