09.01.2010 21:04

Autor: Zylka

Sulphur Phuture – “Sulphur Phuture”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


sulphur_phuture-sulphur_phuture.jpg Sulphur Phuture – “Sulphur Phuture”
Open Sources/2009

Popularny ostatnimi czasy filmik krążący po sieci o poszukiwaniu elektro przez jednego z historycznych wodzów mówi nam, że muzyka nie może zabić ludzi, ale elektro – już tak. Sulphur Phuture, nowy projekt Praczasa unicestwia odbiorców w ilościach masowych. Czyni Borutę i pożogę!

Praczas (znany z takich zespołów jak Masala czy Village Kolektiv) do swojego najnowszego projektu zaprosił wielu cenionych gości, ze Spiętym i Magdaleną Sobczak na czele. Ten pierwszy udziela się już w znakomitej otwierającej albumie “Ciszy” (notabene Spięty coraz mocniej romansuje z elektroniką, a Lao Che przecież nagrywa nowy materiał…).

Osobiście bliższe kontakty z szeroko pojętą muzyką elektro (dubstep, minimal, d’n'b) zacząłem stosunkowo niedawno, jednak, aby trafić na coś naprawdę wartościowego musiałem odwoływać się do płyt zza granicy (Juno Ractor, Moderat, The Bloody Beetroots). Trudno było mi znaleźć rodzime wydawnictwo z tego rodzaju muzyką. Aż do czasu Sulphur Phuture. Typowo dubstepowe, przeciążone utwory, kapitalnie taneczne drum and bass, zniewalające minimalne, nawet jungle czy elementy muzyki świata. Eklektyzm na całego! Zabrzmi to patetycznie, ale na tej płycie jest naprawdę wszystko, wszystko to, co znawca muzyki elektro uzna za istotnie ważne do przesłuchania. Nie wiem czy jest to zabieg zamierzony, ale nazwa jaką wybrał Praczas dla swojego projektu jest idealna. Nie odstraszy to patrzących stereotypowo na polską muzykę jako na twórczość drugiej kategorii, dzięki czemu paradoksalnie ma szansę dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Praczas jednak na szczęście nie odcina się od swego pochodzenia, dlatego i w utworach “Zabierz mnie” czy “Znikam” dopełnieniem elektroniki są intrygujące, enigmatyczne rodzime teksty. Różnorodność kompozycji, jakie znalazły się na albumie potwierdza m.in. “lizarB” (Brazil – czytając od końca), gdzie Praczas wtapia w utwór sample instrumentów znane nam z transmisji telewizyjnych karnawału w Rio. Usłyszycie też i trąbki, saksofony wciśnięte gdzieś między basowe uderzenia (jak w Endless Aeons).

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Konspekt albumu jest kapitalnie ułożony dla słuchacza, który niekoniecznie chce zabrać płytę ze sobą na imprezę i przetańczyć przy niej w spazmatycznych ruchach całą noc. Także jako “muzyka tła”, “Sulphur Phuture” sprawdza się idealnie. Przemieszanie ciężkich dubstepowych kompozycji z subtelniejszymy minimalami zapewnia nam nadzwyczajny komfort odsłuchu. Życzę temu projektowi wszystkiego, co najlepsze, gdyż widać (czy też słychać), że pomysłów, inwencji Praczasowi starczy jeszcze na pół tysiąca płyt, a niewątpliwie jest to muzyka warta uwagi.

Krzysiek Żyła

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (94 głosów, średnio: 8,12 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.