02.09.2010 23:29

Autor: Kamila

Sufjan Stevens – “All Delighted People” EP

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


sufjan-stevens-all-delighted-people-album-art.jpg Sufjan Stevens – “All Delighted People” EP
Asthamtic Kitty Records/2010

“All Delighted People” to, jak zwykle w przypadku albumów Sufjana Stevensa, gustowna bombonierka.  Tym razem każda z czekoladek jest wyjątkowo smakowita.

Choć lubię muzykę Sufjana Stevensa, to słuchając jego płyt odnoszę wrażenie, że balansuje on często na granicy wytrwałości słuchacza. Nierzadko bowiem trzeba przebrnąć przez kilkanaście minut dość nudnawych dźwięków, by trafić na prawdziwe perełki, które kryją się w zakamarkach albumów. A jednak warto – potwierdza to spora już dyskografia i rzesze fanów Amerykanina.

Inaczej jest jednak z EP-ką “All Delighted People”. Przy całej różnorodności twórczości Sufjana Stevensa i łatwości bawienia się rozmaitymi stylistykami, można zaryzykować stwierdzenie, że obydwie wersje tytułowego “All Delighted People”, które znalazły się na płycie, stanowią charakterystyczny przykład muzyki, którą od 2000 roku raczy nas ten uzdolniony artysta . To utwory oparte na ładnej, wyjątkowo szybko przywiązującej się do słuchacza melodii, gdzie wokalowi Sufjana towarzyszy chór. W obu przypadkach jest folkowo, rockowo, orkiestrowo, tylko proporcje bywają różne.

Amerykanin ma jakiś niezwykły dar komponowania melodii, które stanowią, jak “All Delighted People”, świetną bazę do budowania na ich kanwie ciekawych aranżacji. A ponieważ Sufjan to multiinstrumentalista – tu doda gitarę, tam trąbkę i klarnet, banjo, gdzie indziej trochę elektronicznego hałasu, raz zagra trochę szybciej, innym razem zwolni rytm, chór będzie delikatnie nucił w tle melodię lub przeciwnie, przerodzi się to w radosny, donośny śpiew – a i tak w efekcie ten cały muzyczny bałagan będzie przyjemny dla ucha. Ale może, gdyby to nie Sufjan był twórcą tych instrumentalnych smaczków, nie było by już tak łatwo wyobrazić sobie milion innych, równie dobrze brzmiących aranżacji?

Na uwagę na płycie zasługuje też “Djoharjah”,utwór oparty początkowo na prostym motywie kontrastu subtelnego chóralnego wokalu i wysokich tonów gitary. Robi się z tego  rockowa ballada, a kiedy wydaje nam się, że być może nic już w tym utworze więcej się nie wydarzy, Sufjan pozbawia nas tych złudzeń, wprowadzając coraz to nowe elementy. Gdy ten niezwykły 17-minutowy utwór ma się ku końcowi to wydaje się, że mógłby tak trwać bez końca, długo jeszcze nie wywołując  u słuchacza znużenia.

Pozostała część płyty jest już może mniej widowiskowa. Wbrew tezie postawionej na początku, nie ma  jednak mowy o nudzie. “Heirloom”, “Arnika” czy “The Owl And The Teenager” to utwory, którym nie można odmówić urody. Czy zwiastuje to jeszcze lepszy okres w twórczości Sufjana czy też oznacza tylko tyle, że amerykański songwriter  powinien oszczędzać swoich fanów zmniejszając liczbę piosenek na płytach, do rozmiarów tej EP-ki? Odpowiedź przyniesie nadchodząca szybkimi krokami płyta “The Age Of  Adz” – przekonamy się o tym już w październiku.

Kamila Madajczyk

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 6,80 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.