04.10.2008 19:27

Autor: sendar

Strachy Na Lachy – “Zakazane Piosenki”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


zakazane-piosenki.jpg B-Sides of Polskie Lata 80.

Dezerter, Izrael, Kryzys – pamiętacie? Bikini, Holy Toy, Zespół Reprezentacyjny – nie bardzo? A Strachy na Lachy pamiętają. Przypominają. Coverują. Klimatycznie, stylowo. Ot, taki wehikuł czasu, który bardzo sprawnie zadziałał. Chwała im za to.

Lata osiemdziesiąte – stan wojenny, kolejki, ciągły brak wszystkiego. Muzycznie – kojarzymy raczej z Kaczmarskim, Gintrowskim, rockowymi balladami, wszystko pełne politycznych odwołań, wszystko bardziej zapamiętane, bo o nagraniu albumu większość mogła zapomnieć… Zakazane piosenki. Mimo to ludzie tworzyli. Underground działał prężnie. Polityka? Być ponad nią to marzenie, często o niej myśleć – rzeczywistość. Stąd masa przemyconych w tekstach odwołań. A obok życie, miłość. I to właśnie pokazuje ten album.

Nie chcę oceniać Strachów. Ani Grabaża. Podjęli się aranżacji tych a nie innych utworów. A że to brzmi bliżej Pidżamy? Trudno. Album jest świetny. Równy. Solidny. Zróżnicowany. Dobór piosenek bez zarzutu. Nie znajdziemy tu wielkich przebojów. Znajdziemy przekrój twórczości schyłku PRL. W muzyce trochę punkowo, trochę rockowo (pop-rockowo?), trochę fascynacji reggae. Chce się skakać, pląsać. Album rusza. Brawo.

Już pierwsze “Nocne ulice” przenoszą nas na ulice właśnie. Mnie niekoniecznie do własnego miasta, a gdzieś do Londynu – tak mi tu The Clash pobrzmiewa… “Dlaczego ja?” ucieka w nurt reggae. Aż prosi się o rearanżację w dub (ale to już nie prośba do Strachów). Dźwięki z “Łazienki” niepokoją, muzyka doskonale komponuje się z tekstem. Z “Zamknij wszystkie drzwi” odpływamy… Gdzieś… Daleko… Tak ten utwór wciąga. “Po prostu pastelowe” – bodaj najbardziej znane w oryginale z całego zestawu. Po 20 latach wraca w nowej szacie. Lepszej? Innej. Saksofon zastąpiony gitarą. Dynamicznie. Przebojowo. Pastelowo… Jak na całym albumie.

Jeszcze raz chwała i szacunek Strachom za danie drugiego życia tym trzynastu “Zakazanycm piosenkom”. Niby teksty sprzed dwóch dekad, niby klimat oryginałów oddany. A jednak słychać, że nagrane dziś. Oklaski!

Marcin Szczepanek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (21 głosów, średnio: 7,10 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.