07.10.2010 20:00

Autor: Michał Baniowski

Skunk Anansie – “Wonderlustre”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


wonderlustre_cover.jpg Skunk Anansie – “Wonderlustre”
Warner Music Poland / 2010

Żebra i płuca

Wybaczcie opóźnienie. I to dość spore. Kajam się z całych sił. Jeśli chcecie, linczujcie. Karę przyjmę z pokorą. Premiera nowej płyty Skunk Anansie miała miejsce jakieś trzy tygodnie temu. Ci, którzy już słyszeli wiedzą, czy czekać było warto. Tym, którym takiej okazji nie mieli, jedenastoletni okres oczekiwania wydłużyłem o te czternaście dni. Nie żeby specjalnie.

To prawdziwy szmat czasu. “Post Orgasmic Chill” wydany został w 1999 roku! Po drodze mieliśmy “Smashes & Trashes”, ale i tak dopiero rok temu. Na dodatek była to kompilacja największych hitów i remiksów. Coś dla kolekcjonerów. Na szczęście rok 2010, a dokładnie jego październik przyniósł materiał premierowy. Choć singiel “My Ugly Boy” znany był wcześniej. I już wtedy urywał łeb. W otoczeniu pozostałych utworów prezentuje się jeszcze lepiej.

Od ostatniego LP minęło tyle, ile już pisałem, a Skunks wciąż wydaje się mieć tyle samo świeżości, co wtedy. Gdyby nie zawieszenie działalności w 2001, “Wanderlustre” spokojnie mógłby być konsekwencją wspomnianej już najważniejszej płyty w dyskografii. I jest, tylko słuchamy jej trochę później. “God Loves Only You” to doskonałe otwarcie. Może nie tak zadziorne jak “Yes It’s Fucking Political” ze “Stoosh”, ale refren porywa. Takich chwil jest jeszcze co najmniej kilka. Za sprawą kapitalnych melodii, ciętych, rwących gitar i świetnej pulsacji niektórych utworów.

Czyli nic się nie zmieniło. Artystycznie to bardzo poukładany zespół. Brzmienie i styl pozostały niezmienne. Nikt też chyba za bardzo się tego nie spodziewał. Skunks zawsze pachnie tak samo. Choć w sumie nie wiem, czy jest to fortunne sformułowanie. Wiem za to, że po latach Skunk Anansie wciąż potrafią grać z niesamowitym pazurem jak tym w “It Doesn’t Matter”. Że wciąż potrafią grać wysmakowany pop-rock jak ten w “You’re Too Expensive”. I że wciąż poruszają. A tu przykładów można mnożyć. Bo ich ballady to zawsze coś wyjątkowego. Weźmy pierwszą z brzegu, “Talk Too Much”. Czy pojawiającą się nieco później, “I Will Stay But You Should Leave”. Ta muzyka nie niszczy murów, przebija żebra i płuca.

Ciężko doszukać się czegoś złego na “Wanderlustre”. Ma wszystko, co trzeba, by uznać ją za naprawdę silną pozycję w dorobku grupy. Dobra płyta, dobry powrót.

Michał Baniowski

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,17 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.