06.10.2008 11:20

Autor: fl23

Skream – “Watch the Ride!”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


skream.jpg Skream – “Watch the Ride!”

Dubstepu trzeba słuchać głośno, na tyle głośno, żeby pulsowały głośniki, dźwięki odbijały się od ścian – a co najważniejsze, żeby tych kilka połamanych dźwięków, na których opiera się dubstep weszło głęboko w ciebie. Kiedy tempo dochodzi do 140bpm, a nagłośnienie jest naprawdę dobre muzyka zaczyna wchodzić w Twój krwiobieg.

Gdzieś w ciemnych zakamarkach Londynu, przesiąkniętych dźwiękami reggae, dubu, hip-hopu i drum’n'bassów na początku XXI wieku narodził się dubstep (gdzieś w tej samej okolicy, mniej więcej w tym samym czasie na świat przyszedł też grime). Oprócz tego gdzie powstał,  nic na temat dubstepu nie jest pewne. Zawsze kiedy ktoś próbuje zdefiniować ten nowy gatunek, na forach internetowych pojawiają się stustronnicowe tematy z fachowymi argumentami (myślę, że nawet zainteresowani wykonawcy nie rozumieją niektórych terminów podawanych przez internetowych fachowców), youtoubowymi przykładami i w końcu z wirtualną walkę na noże. Gorszym tematem do dyskusji niż definicja dubstepu, jest tylko pytanie “czy Burial to prawdziwy dubstep czy komercja”.
Jedno jest pewne – klimatu dubstepu nie da się poczuć z płyt, ani nawet najlepszych djskich setów znalezionych gdzieś w odmętach sieci. Trzeba pójść na koncert, samemu się przekonać co znaczą te mroczniejsze i bardziej tajemnicze beaty muzyki klubowej. Dlatego jeśli jeszcze nie mieliście styczności z tą muzyką, niech wyjątkowo dobry set Skreama będzie tylko wstępem do przygody z dubstepem. W Polsce coraz częściej organizowane są cykliczne dubstepowe imprezy, a co jakiś czas na festiwalach występują gwiazdy i protoplaści tego gatunku. Na Nowych Horyzontach – Kode9, a teraz w Krakowie – Boxcutter, Benga, Skream i Pinch.

Skream bezlitośnie penetruje surowe zakątki londyńskiego undergroundu – każdy kto sięgnie po tę płytę musi o tym pamiętać, nie zawsze jest lekko i przyjemnie. Przez ponad godzinę Skream ani na chwilę nie zwalnia i cały czas trzyma w napięciu! Z narkotycznych rave’ów przechodzi do mocnych beatów ragga, żeby na chwilę odpocząć w bardziej minimalnych niepokojących rytmach, a potem od nowa brutalny świat, z wyjątkowo hałaśliwą i jazgoczącą linią basów. Czasami znajdzie się też miejsce dla sennych i bardziej rozmarzonych melodii.

Skream jest jednym z najciekawszych londyńskich djów, już dzisiaj dostał tytuł “klasyka” dubstepu. Krążą legendy o tym, że na jego dysku twardym kryją się tysiące produkcji… Większość muzyki klasycznej znamy dzięki temu, że przez przypadek, cudem uratowały się ich partytury. Czasem ktoś kupował na targu mięso owinięte w Bacha, a czasami znajdował zmięte nuty w jakimś starym woluminie. Dlatego apeluję do wszystkich twórców, zarówno amatorów jak i profesjonalnych twórców (w tym do Skreama) nigdy nie czyśćcie swoich dysków!

Filip Lech

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (5 głosów, średnio: 7,40 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.