29.06.2009 10:15

Autor: Michał Wieczorek

Setting the Woods on Fire – “Setting the Woods on Fire”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Untitled-2 Setting the Woods on Fire – “Setting the Woods on Fire”
Promise! Promise!/2009

Emo kojarzy się dzisiaj przede wszystkim ze smutnymi chłopcami i dziewczętami o czarnych, opadających na oczy włosach, lubujących się w łączeniu czarnego z różowym, czaszek z serduszkami. Wiadomo, nie zawsze tak było. I właśnie do tej wcześniejszej tradycji Emo odwołuje się warszawski zespół.

Do tradycji Emo z ostatniej  dekady ubiegłego wieku, gdy jeszcze było wolne od tych negatywnych skojarzeń i korporacyjnych wpływów. Ten album bardziej pasuje do roku 1994 niż 2009. Do czasów świetności Sunny Day Real Estate i początków At the Drive-In. Z tymi pierwszymi łączy Setting the Woods on Fire wysoki głos Marcina Buźniaka, choć trzeba przyznać, że potrafi się chłopak porządnie wydrzeć, gdy zajdzie taka potrzeba. Z drugimi czadowość i energia, która nie opuszcza ich ani na sekundę. Do tego chłopaki dodają najróżniejsze sprzężenia, hałasy, zabawy tempem (na razie dość nieśmiałe), zimne, metaliczne brzmienie instrumentów oraz klaustrofobiczny klimat. Tak to wygląda w ogóle. A w szczególe?

A w szczególe jest to bardzo dobry materiał, niepokojący, choć na swój sposób przebojowy. Najbardziej wpada w ucho “Lost is All We Are”.  “Delayed Sleep Phase Disorder”, najdłużej znana kompozycja, na płycie została wzbogacona o sonicyouthową hałaśliwą końcówkę. “It Ends Today” doskonale zapowiada całość, będąc jednym z najmocniejszych momentów “Setting the Woods on Fire”.

Za brzmienie albumu odpowiada Chris Crisci z Appleseed Cast, jednego z ulubionych zespołów chłopaków. To kolejny dowód, że świat nie ma już granic i żyjemy w globalnej wiosce. Zresztą, to chyba staje się u nas powoli normą. George Dorn Screams i The Car Is on Fire nagrywali w Stanach, kilka lat temu Jack Endino masterował płytę Blue Raincoat. W każdym razie Crisci spisał się dobrze, wszystko brzmi, jak należy, zarówno na mp3 i winylu. Może nie do końca odpowiada mi schowanie wokalu za warstwami gitarowego hałasu, ale ten zabieg pasuje do muzyki zespołu.

Właśnie, mp3 i winyl to jedyne formaty, na jakich ukazał się debiut Setting The Woods on Fire. Te pierwsze można kupić chociażby na iTunes, tych drugich jest tylko 250 egzemplarzy. W tym miejscu powtórzę apel [m] z blogu We Are From Poland. Niech jakiś polski wydawca zainteresuje się tym materiałem, bo to trochę wstyd, że jedną z polskich płyt roku wydają Hiszpanie. Wiem, sam pisałem przed chwilą o globalnej wiosce i korzyściach z tego płynących, ale ktoś powinien wydać to na CD, by ta muzyka mogła dotrzeć do większej ilości osób i chłopaki mogli na niej choć trochę zarobić (no bo kto w Polsce korzysta z iTunes).

Debiut Setting the Woods on Fire to pozycja wyborna, choć niezwykle krótka, jedynie dwudziestopięciominutowa. Wiadomo, niedosyt zawsze jest lepszy od przesytu, ale następnym razem życzyłbym sobie kilka minut dłuższy krążek.

Michał Wieczorek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (72 głosów, średnio: 7,57 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.