30.04.2009 14:52

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Serart – “Serart”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy: |


serart_-_serart.jpg Serart – “Serart”

Po 6 latach wokalista System of a Down  wraz ze swoim współpracownikiem zdecydowali się na re-edycję krążka, który na rynku tak szybko jak się pojawił, tak i znikł. I nie wynikało to z ogromnego popytu… Czy coś się więc zmieniło?

W muzycznym życiu Serja Tankiana oraz Arto Tunçboyaciyana na pewno. Pierwszy nagrał jeszcze dwa albumy z zespołem i jeden solowy (Elect the Dead), drugi kontynuował współpracę ze swą ormiańską grupą. Czy zmieniło się jednak coś w projekcie “Serart”? Planowany jest drugi album w bliżej nieokreślonej przyszłości, muzycy są zbyt zajęci innymi, więcej dla nich znaczącymi pomysłami.

W przypadku ponownego wydania płyty można zazwyczaj liczyć na jakieś ciekawe dodatki. Jak jest w tym przypadku? Dostajemy 2 remiksy, które pojawiły się już wcześniej na EPce. Czy warto więc kupić po raz drugi tę płytę? Nie. A jeżeli jeszcze tego nie słyszeliśmy? Ekhm….

Serart – “Facing the Plastic ”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Niemożliwe wydaje się określenie grupy docelowej. Za aksjomat możemy przyjąć: bezwzględnie wierni fani Tankiana, którzy kochają wszystko, co muzyk wyda, nawet jeżeliby to była kolaboracja z Tokio Hotel, będą zachwyceni. Nie tłumaczy to wiele. 16 (plus dwa remiksy) utworów to podróż przez różne gatunki muzyczne: Folk, rapcore (?), rock. Uznajmy, iż jest to muzyka eksperymentalna. Konserwatywni fani folku powiedzą: to jest za ostre. Fani ostrzejszego brzmienia, którzy czekali na replikę System of a Down, także będą zawiedzeni: za lekkie. Może lepszym pomysłem byłoby wydanie podwójnej EPki, która oferowałaby dwa różne gatunkowo koncepty? Słuchacze ceniący eklektyzm odrzekliby jednak: nie. Nie, nie bo nie, a nie bo tak. Bo tak, komplementarność jest mocnym atutem tego projektu.

Tankian kojarzony był ówcześnie prawie wyłącznie ze sceną ostrzejszego brzmienia. Z dzisiejszej perspektywy nie dostrzegamy w tym krążku nic dziwnego, muzyk przemyca elementy folkowe do utworów z coraz większą częstotliwością. Jego współpracownik jest kojarzony właśnie z bardziej etniczną sceną, wpływ Arto na Serja był widoczny już podczas pracy przy albumach System of a Down, do których dołożył zresztą Tunçboyaciyan swą cegiełkę.

Utwory w różnych językach, mnóstwo sampli, ale i minimalizmu. Nie każdemu się to spodoba, należy jednak zwrócić uwagę na wszechstronność Tankiana, który angażuje się w przeróżne projekty. O brak pomysłów nie można go oskarżyć. A to, który z nich jest najlepszy… Przy tak ekstremalnym zakresie pracy błędem byłoby wskazanie czegokolwiek.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (13 głosów, średnio: 7,23 / 10)


Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.