01.09.2009 20:37

Autor: marcin

SelFbrush – wywiad

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Wywiady

Wykonawcy: |


havelka-pic-by-radeq-brousil.jpg O dorastaniu na peryferiach, inspiracjach Sonic Youth oraz godzeniu życia rodzinnego z pracą muzyka rozmawialiśmy z Vaclavem Havelką – wokalistą i gitarzystą czeskiej grupy Please The Trees, znanym także jako SelFbrush. Wywiad przeprowadzono po styczniowym koncercie Please The Trees w krakowskim Klubie Pod Jaszczurami.

UwolnijMuzykę: Czy mógłbyś przybliżyć klimat panujący na czeskiej scenie muzycznej ?- zwłaszcza na bliskiej ci scenie folkowej?

Vaclav Havelka: Gdy blisko 10 lat temu zaczynałem komponować własne utwory, nie miałem wokół siebie nikogo, kto odbierałby muzykę podobnie do mnie. Szanuję kilku starszych rodzimych wykonawców. Obecnie w Czechach funkcjonuje wielu artystów, którzy z tej tradycji czerpią, lecz moje fascynacje zawsze kierowały się w stronę amerykańskiej alternatywy pokroju Sonic Youth. I ponieważ nie znalazłem nikogo, z kim mógłbym założyć zespół, postanowiłem zająć się muzyką na własną rękę. Po prostu pisałem piosenki i wykonywałem je solo. To nie było założenie, nie chciałem być muzycznie osamotniony, ale wtedy to była dla mnie jedyna droga, by jakoś zaistnieć. I nagle, po kilku latach zacząłem odkrywać wielu muzyków na całym świecie. Muzyków, którzy okazali się dla mnie bardzo inspirujący. Dlatego też czuję się mocniej związany z muzyką powstającą poza granicami Czech. Chcę, by to co robię, dotarło do wielu miejsc i wielu ludzi, stąd też język angielski używany w tekstach.

UwolnijMuzykę: Zasłynąłeś jako muzyk solowy. Jak obecnie godzisz swoją solową karierę z grą w Please The Trees?

VH: Spotkałem chłopaków z zespołu na jednym z festiwali i bardzo mnie zainteresowali. Grali fantastyczne instrumentalne utwory. Po występie porozmawialiśmy i zdecydowaliśmy o połączeniu sił. Dalej wszystko potoczyło się szybko. Nagle zaczęliśmy wspólne próby, równie szybko weszliśmy do studia i nagraliśmy album. Ostatecznie jednak SelFbrush i Please The Trees to dwa zupełnie odrębne światy. Większość kompozycji w zespole pochodzi ode mnie, lecz mimo wszystko nie widzę problemu z rozgraniczeniem projektu solowego od kapeli.

UwolnijMuzykę: Czy w zespole funkcjonujesz na pozycji lidera?

VH: To ciągle jestem ja i Please The Trees. Dla zespołu piszę piosenki, które są nieco inne od rzeczy wykonywanych jako SelFbrush.

UwolnijMuzykę: Pewnie często słyszysz to pytanie, ale wydaje się ono dosyć istotne – dlaczego twoje teksty powstają w języku angielskim? To twój świadomy wybór?

VH: Oczywiście. To dla mnie całkiem naturalne. Wszystkie moje inspiracje pochodzą z kręgów angielskojęzycznych. Teksty powstają od razu po angielsku, nie piszę ich po czesku, by potem je tłumaczyć. Spędziłem sporo czasu w Wielkiej Brytanii, gdzie starłem się z językiem. Zdecydowałem się robić to w ten sposób i chcę to robić najlepiej, jak potrafię. Jestem świadom tego, że nie mogę wyrazić wszystkich wewnętrznych uczuć, ponieważ to nie jest mój naturalny język. Ciągle jednak poprawiam swój warsztat.

UwolnijMuzykę: Jak publika w Czechach reaguje na twoją muzykę i teksty?

VH: Myślę, że wygląda to podobnie jak w Polsce. Część ludzi narzeka, że nie rozumieją o czym opowiada dany utwór, lecz część jest otwarta i prawidłowo odbiera to, co chcemy przekazać. Pojawia się wiele głosów wsparcia mówiących o tym, byśmy próbowali sił poza granicami Czech, co zresztą robimy.

UwolnijMuzykę: Czy czeskie media wspierają muzykę niezależną?

VH: Generalnie jest z tym słabo, ale widać, że ta sytuacja zmienia się na lepsze. Jeśli mam mówić za siebie, to zajęło mi kilka lat, żeby stać się widocznym na scenie. Wydałem album na własną rękę i media powoli zaczęły się mną interesować. Na dzień dzisiejszy nie mogę narzekać na brak zainteresowania. Dzięki temu Please The Trees również stało się widoczne, piszę się o nas i mówi w wielu mediach, pojawia się także zainteresowanie naszym kolejnym albumem.

UwolnijMuzykę: Porozmawiajmy o planach wydawniczych. Wasz pierwszy krążek ukazał się w 2007 roku, czy planujecie następne wydawnictwo? Na dzisiejszym koncercie (Kraków 06.01.2009) mogliśmy usłyszeć kilka nowych numerów.

VH: Jako SelFbursh nagrałem właśnie EP, które powinno ukazać się lada moment [teraz już wiadomo, że płyta wydana będzie 9 września w polskim (!) wydawnictwie Locco Records/Borówka Music - przyp. red.]. Znajdą się na nim cztery nowe numery. Z Please The Trees w marcu wchodzimy do studia, by nagrać nowy materiał. Większość utworów, które dzisiaj zagraliśmy były nowe. Ostatecznie chcemy zarejestrować jedenaście z nich. Nie wiemy jeszcze, kiedy album się ukaże, gdyż sam pobyt w studio zajmie nam sporo czasu, ale liczymy, że na pewno wypuścimy krążek przed końcem roku.

UwolnijMuzykę: Czy macie jakieś konkretne plany wydawnicze związane z dystrybucją nowego albumu poza granicami Czech?

VH: Oczywiście. Aktualnie szukamy punktów zaczepienia poza granicami, staramy się grać jak najwięcej i robić jak najwięcej w tym kierunku. W ubiegłym roku zagraliśmy sporo koncertów w południowych Niemczech, w Austrii i na Węgrzech. To dosyć powolny proces, mamy nadzieję, że z tych wszystkich małych rzeczy uda nam się poskładać coś konkretnego. Zobaczymy.

UwolnijMuzykę: Czy któraś z polskich grup zainteresowała Cię ostatnio?

VH: Ktoś podrzucił mi płytę Iowa Super Soccer – są naprawdę świetni, lubię też Graftmanna.

UwolnijMuzykę: Sporym problemem alternatywnej muzyki – nie tylko w Polsce – wydaje się być problem z wypłynięciem na szersze wody. Internet pomaga w promocji, jednak bez wsparcia mediów komercyjnych ciężko zespołom zaistnieć. Wspomniane Iowa Super Soccer wydali genialny album, który poza kilkoma bardzo przychylnymi recenzjami przeszedł praktycznie bez echa.

VH: Wiele zależy od woli samego zespołu. Ludzie pracują, mają życie osobiste, wyjeżdżają na trasy i nie mają z tego żadnych pieniędzy. Ciężko pogodzić ze sobą te wszystkie sprawy. Wszystko zależy od tego jak jest zorganizowane twoje życie. Moje obraca się całkowicie wokół muzyki. Mam rodzinę, o którą muszę się troszczyć, ale praca, którą wykonuję pozwala mi jednocześnie zadbać o to i realizować się artystycznie.

UwolnijMuzykę: Można powiedzieć, że masz sporo szczęścia.

VH: Tak, ale kosztowało mnie to niemało wysiłku. Dorastałem na totalnych peryferiach, gdzie nie znałem nikogo, kto mógłby mnie wypromować, przeniosłem się więc do Pragi. W międzyczasie sporo podróżowałem. To była naprawdę długa droga.

UwolnijMuzykę: To wasza pierwsza trasa po Polsce. Czy wybieraliście się na nią z jakimiś konkretnymi planami, założeniami?

VH: Występowałem już kilkakrotnie w Polsce sam, więc mniej więcej wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Bardzo lubię u was występować, ludzie przychodzący na koncerty zazwyczaj są bardzo otwarci na nową muzykę.

UwolnijMuzykę: Dziękuję za wywiad, powodzenia w dalszej trasie!

VH: Dzięki.

Rozmawiał Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.