04.01.2017 15:00

Autor: Maria

Rok 2016 w podsumowaniu artystów: Sambora, Notopop, Komoszyńskiej, Szczęsnego

Kategorie: Czytelnia, Podsumowania

Wykonawcy: | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Rok 2016 w podsumowaniu artystów: Sambora, Notopop, Komoszyńskiej, Szczęsnego

Spytaliśmy polskich artystów, co najczęściej nucili w minionym roku.

SAMBOR

Pasts – “Inner Hiss”
Nie rozumiem, dlaczego tak mało mówi się o tej EP-ce w podsumowaniach! Paweł Milewski znany z Twilite wraca w bardziej elektronicznej odsłonie. Cztery świetnie wyprodukowane kompozycje, które momentami przywodzą na myśl Twin Shadowa, ale tylko trochę. Sprawdźcie koniecznie!

Pro8l3m – “Pro8l3m”
Rap w wydaniu futurystycznym. No, przynajmniej częściowo. Warto docenić, że Oskar i DJ Steez stale poszukują i nie zatrzymali się na samplowaniu starych polskich numerów. Płyta wjechała nieco słabiej od “Art Brut”, ale “Molly”, “VHS” czy “777moneymaker” robią robotę. Czekam na kolejny album!

Wacław Zimpel – “Lines”
Bardzo ciekawy, solowy debiut utalentowanego klarnecisty (i jak się okazuje, nie tylko, bo Zimpel gra tu na wielu instrumentach). W samym podejściu ciekawy miks Reicha z Avre Henriksenem. Dużo minimalistycznych, repetytywnych kompozycji. Świetny album na poranną kąpiel w dźwiękach.

Duit – “Now I’m Here”
Coraz lepiej z polską elektroniką. Po odświeżającym, zeszłorocznym debiucie Rys, przyszła pora na kolejnych producentów. Wciągająca opowieść z fajnymi, nowoczesnymi przestrzeniami i wokalistami, którzy doskonale wpasowują się w klimat. Raczej leniwie i do przytulania.

Rosalie. – “Enuff”
Nigdy nie byłem fanem R&B, ale ta dziewczyna ma talent! EP-ka powstawała we współpracy z różnymi producentami, ale tworzy spójną całość i układa się w jedną historię. Ciekawe kompozycje i fajne aranże. To dopiero rozgrzewka, ale liczę na to, że rosalie. będzie dalej szła po swoje.

NOTOPOP

David Bowie – “Blackstar”
Album nierozerwalnie połączony z emocjami towarzyszącymi śmierci Bowiego. Piękne i mocne w wyrazie pożegnanie wielkiego artysty. (Paweł)

Radiohead – “Moon Shaped Pool”
Nie jest to mój ulubiony album Radiohead, lecz kilka absolutnie genialnych kompozycji przypomina, że mamy do czynienia z zespołem z najwyższej półki. (Paweł)

Brodka – “Clashes”
To dla mnie największe muzyczne zaskoczenie tego roku. Album jest bardziej kompleksowy i wymagający niż poprzedni, a poprzez słyszalne inspiracje m.in. Bat For Lashes, PJ Harvey, niekiedy i Kate Bush, znacznie bliższy moim upodobaniom. (Mateusz)

Metronomy – “Summer 08″
Konsekwentnie podąża swoją ścieżką, nie ulega trendom oraz powielanym, sprawdzonym schematom i za to cenię ten zespół. Niby kolejny album w ich stylu, ale jednak potrafi zaskoczyć. Nie przeszkadza mi nawet duet z Robyn, która wkradła się na ten krążek. (Mateusz)

Bat for Lashes – “The Bride”
Za ciekawy album konceptualny ze spójną narracją. Do tego jak zawsze piękne melodie i wokal Natashy. Świetny album w gatunku emotional pop. (Kasia)

Anohni – “Hopelessness”
Za album choć popowy to jednak poruszający ważne tematy dla całej ludzkości. Brzmieniowo świetnie sprawdza się smutek i nostalgia w głosie Anthony’ego zderzona z nieraz mocnymi elektronicznymi dźwiękami. (Kasia)

BELA KOMOSZYŃSKA (Sorry Boys)

Ralph Kamiński – “Morze”
Odkryłam muzykę Ralpha na kilka dni przed ukazaniem się jego debiutanckiego albumu. Oczarował mnie “Meybick Song”, a później cała płyta.

Nick Cave & The Bad Seeds – “Skeleton Tree”
Album wyjątkowy. Nic więcej nie potrzeba mówić.

Warpaint – “Heads Up”
W tym roku pracowaliśmy nad naszą płytą, a wtedy słuchamy bardzo niewiele muzyki innych wykonawców. “Heads Up” ukazała się, kiedy kończyliśmy “Romę” i miałam już w sobie przestrzeń, żeby przyjąć muzykę z zewnątrz. I w tę przestrzeń wpadł ten album i na długo tam pozostał.

David Bowie – “Blackstar”
Wymieniam tylko cztery płyty ze względów, o których pisałam wyżej. A to był jeden z niewielu albumów, których wspólnie z naszym producentem Markiem Dziedzicem słuchaliśmy w tym roku z wielką uwagą i zapartym tchem. Muzyka jest dobrem!

BARTOSZ SZCZĘSNY (Rebeka)

Radiohead – “A Moon Shaped Pool”
“Daydreamers” to numer, przy którym po pierwszych dźwiękach można się popłakać. Przejmujący majstersztyk. Końcówka płyty też doskonała (“True Love Waits”!)

Thaw – “St. Phenome Alley” (2015)
Końcówka 2015, ale ja ją w tym roku katowałem. “n/a/k” to utwór, który jest majstersztykiem nastroju i wspaniałym zatrzymaniem nuty bez nudy.

Flume – “Skin”
Dobry pop 2016. Ładne melodie, ciekawe brzmienia. Płyta różnorodna, ale spójna.

Kamp! – “Orneta” (2015)
Tak znów końcówka 2015, ale dopiero w 2016 miałem czas, aby jej posłuchać. Dobrze brzmi, ładnie płynie. Trzeba się przyzwyczaić, po kilku przesłuchaniach jest fajnie.

Rebeka – “Davos” (hahahah, wiem, wiem…)
Cóż – nie ukrywam, że ta płyta zjadła mi większą część roku i z tego powodu nie miałem za wiele czasu, aby przesłuchiwać innych artystów. Finalizacja płyty, a później przygotowania do występów i dopieszczanie brzmienia – z mojej perspektywy to powinien być oczywiście numer 1 na liście, ale byłoby to jeszcze bardziej żenujące ;).

Wkrótce więcej podsumowań roku 2016 polskich muzyków.

Zestawienie przygotowała Maria Grudowska




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.