03.02.2009 15:47

Autor: przemek

Kolorowe niepiosenki

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


pustki-w-aodzi-kaliskiej.jpg Kolorowe niepiosenki

Łódź Kaliska w niezłym stylu kontynuuje politykę line-upową opartą w głównej mierze na pierwszoligowych składach polskiej alternatywy. W ostatniej kolejce swoją muzykę zagrały na najwyższym piętrze klubu Pustki.

Wstęp wieczoru to frekwencja odwrotnie proporcjonalna do szyldu grupy, stosowne do klubowej sytuacji opóźnienie oraz chłopcy i dziewczęta czekający na piosenki popularnych Empties. Radiowy romans przysłużył się wypełnianiu koncertowych sal na trasie zespołu równie dobrze, jak zmiana składu stylistycznej wolcie, którą Pustki wykonały w ostatnim czasie, czego okazałym dowodem jest jeszcze całkiem świeży album “Koniec kryzysu” (recenzja). Zmianę kursu potwierdziła symbolicznie wokalistka Wrońska, gdy z publiczności zostało wykrzyczane życzenie o zagranie “Telefonu do przyjaciela”, jednego z najbardziej gładkich przebojów z najgrzeczniejszej płyty Domino, na co wspólnie z gitarzystą zespołu odpowiedziała, że “już do przyjaciół nie dzwonią“. Pustki zaserwowały w zamian przede wszystkim zawartość nowego albumu z lekkim przetasowaniem kolejności utworów i wyjątkami w rodzaju piosenek, które znalazły się zarówno na “Tribute To Joy Division” i “Broniewskim”, jak i na wspomnianym “Dominie”, co warte docenienia – wyjątki te ani trochę nie odstawały stylistycznie od całości koncertu, dzięki czemu słuchało się tych piosenek z przyjemnością i bez nużącego poczucia rozwlekłości przez około półtorej godziny.

Aktualne brzmienie zespołu jest o ton ciemniejsze niż w okolicach poprzedniej płyty, włącznie z tekstami, które bez większych pretensji nadają się i do słuchania w pustym pokoju i nucenia pod sceną. Chłodniejsze melodie akcentowane eksponowanymi pasmami syntezatora, zyskiwały zadziorności za sprawą nieco przesterowanych riffów i ciepła za sprawą głosu Wrońskiej, która zupełnie dobrze sprawdza się w roli pierwszej wokalistki. Jej partie przeplatane damsko-męskimi chórkami czy zwielokrotnionymi solowymi wokalizami i melodyjnymi ornamentami nadają utworom romantycznej, dziewczęco wdzięcznej piosenkowej lekkości – i w tym elemencie Pustki niewiele się  zmieniły. Muzycy, mimo całkiem niezłego kontaktu z chłopakami i dziewczynami ich słuchającymi, wyraźnie jednak nie dali rady namówić większej liczby osób do tańca, chociaż lekko skomplikowane, z wyobraźnią zaaranżowane, smutnawe i jednocześnie energiczne, po prostu barwne piosenki do tańca nadawały się naprawdę świetnie. Większe wrażenie jednak robiły chyba transowe, rozbudowane fragmenty niepiosenek, w których zespół brzmiał z klasą i bardzo spójnie. Wyczuwalny spod sceny dystans nie był przeszkodą do zabawy z fruwającymi chwilami pod sufit kurtkami i miarowo rozbujaną publicznością, która przyszła przecież po dawkę nie bawiącej się w lans czy kampanię wizerunkową, szczerej i tylko trochę utrudnianej przez muzyków, niewymuszonej przebojowości, której tego wieczoru na koncercie w Kaliskiej z całą pewnością nie zabrakło.

Pustki, Łódź Kaliska, 29 stycznia 2009

Kuba Młynarczyk

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.