22.06.2010 22:39

Autor: Gosia

Przestrzeń Muzyki Live, czyli festiwal po łódzku?

Kategorie: Czytelnia, Relacje z festiwali, Relacje z koncertów

Wykonawcy: | | | | | |


ckodiamx.jpg Przestrzeń Muzyki Live, czyli festiwal po łódzku?

Walczymy ze stereotypem, że w Łodzi się nie da. Na razie jednak przegrywamy.

Łódź stara się o plenerowy, letni festiwal. Podejście pierwsze – Przestrzeń Muzyki Live. Gwiazda festiwalu – IAMX plus czołowe, rockowe, polskie zespoły. Moim zdaniem, podejście-niewypał. Trudno jest mi przejść obojętnie obok tych wszystkich organizacyjnych niedociągnięć i skupić się na muzyce, dlatego będzie krótko bo narzekać nie chcę.

Muzycznie festiwal Przestrzeń Muzyki Live zaprezentował się dość solidnie, choć o rewelacyjnym lineupie mówić nie można, bo zarówno polskie zespoły jak i IAMX możemy zobaczyć co rusz na koncertach klubowych. Na szczęście jednak IAMX ma w Polsce dość liczną grupę oddanych fanów, którzy przyjadą dla niego nawet do Łodzi. L.Stadt, Cool Kids Of Death, dawno nie widziany przeze mnie Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach, Dick4Dick czy w końcu Muchy zaserwowali nam poprawne, nieco skrócone przez organizatorów (2go dnia w sposób wręcz niewybaczalny) sety składające się głównie z mieszanki ostatnio wydanych płyt i największych hitów. Z tej grupy wyłamali się L.Stadt, którzy w swoim chyba niespełna 30-minutowym występie zawarli tylko 2(?) utwory z debiutanckiej płyty, resztę występu opierając na utworach przygotowanych na zbliżające się wydawnictwo. Podobnie było w przypadku Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach, choć Ci zachowali lepsze (i rozsądniejsze dla imprezy plenerowo-festiwalowej) proporcje. Niespodzianką podczas koncertu CKOD (IAM CKOD) było natomiast pojawienie się niezapowiedzianego gościa w postaci IAMX’a…a raczej jego złotego konia, który towarzyszył zespołowi podczas dwóch ostatnich utworów. Nie zabrakło też nawoływania do postaw patriotycznych – tu Michał Wiraszko nawołujący do pójścia na wybory prezydenckie (“Jutro jest taki [najważniejszy] dzień. To nie może się stać. Wiecie o czym mówię? To jest niebezpieczny człowiek”). Ale tyle o polskich wykonawcach, przejdźmy do gwiazdy festiwalu -stałego bywalca polskich klubów – Chrisa Cornera i jego IAMX. Och, Panie Corner, co się stało? Nie rozumiem jak to się stało, że cały show skradła panu Janine? Poważnie. Pamiętam, jak kiedyś to Corner był największym żywiołem na scenie, teraz rządzi nią jego (niezbyt urodziwa, ale za to charyzmatyczna) pani klawisz. No i czemu set składał się z tak wielu utworów pochodzących z ostatniego dokonania IAMX “Kingdom Of Welcome Addicion”? Przecież tak dużo dobrego materiału zawierają dwie pierwsze płyty, które notabene zabrzmiały najlepiej na piątkowym koncercie. Ale miałam nie narzekać. Bo w gruncie rzeczy to to był bardzo dobry koncert. Mroczny, żywiołowy, emocjonalny. No tylko gdzie było “Skin Vision”? No nie było! Dobrze, że przynajmniej “Mercy” nas poczęstowali. Przy tym zawsze mam ciarki.

No właśnie. Przestrzeń Muzyki Live przeszło trochę bez echa. 2,5 godzinna obsuwa pierwszego dnia (która w magiczny sposób spowodowała tylko godzinne opóźnienie końca festiwalu) i wyganianie zespołów ze sceny bez uprzedzenia (“No to miało być “Miasto Doznań”. Do widzenia”) to jedynie dwa z wielu przykładów dla którego organizator powinien dobrze przemyśleć czy na pewno w przyszłym roku chce się za to brać. A szkoda, poważnie. Boli mnie to, bo jako łodzianka chciałabym mieć u siebie w mieście festiwal najwyższych lotów, żeby udowodnić wszystkim niedowiarkom, że na coś nas stać i nie jesteśmy pustynią kulturalną. Dziękuję!

Gosia Lewandowska





Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.