01.06.2009 12:48

Autor: Stjarna

Powieki – “Szepty EP”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


powieki_szepty_ep_okladka.jpg Powieki – “Szepty” EP

Ilekroć słyszę nazwę “Powieki” tylekroć przed oczami i w myślach mam film “Zmruż oczy”. Zważywszy na to, że warszawski zespół Powieki nadaje swoim krążkom przewrotne tytuły skojarzenie to wydaje się nie być irracjonalne. Szepty spod zmrużonych Powiek to chyba najcelniejsza puenta tej EP-ki. Ale po kolei.

Piotr Cudnok i spółka ponownie z iście zappowską konsekwencją prowadzą w ciemne zaułki dusz i umysłów. Podobnie jak na poprzedniej wydanej w 2008 roku EP-ce “Trzaski” muzycy tworzą muzykę wieloznaczną, pełną niedopowiedzeń, niepokojącą. W kompozycjach Powiek najważniejsze jest surrealistyczne tło, szczere emocje i lekko neurotyczne odczucia. Słowa zeszły tutaj na drugi plan, żyją w cieniu całej gamy pozornie niepasujących do siebie brzmień i odgłosów, w cieniu dziwnej rytmiki, kakofonicznej gitary i wyrazistego pulsującego basu. To właśnie taka dekonstrukcja płyty sprawia, że nagrania Powiek docierają do mojej świadomości i podświadomości o wiele głębiej niż gdybyśmy mieli doczynienia z zachowawczą ortodoksyjnością.

Stylistycznie Powieki wyszły poza ramy dotychczasowego grania. Majestatyczne postrockowe riffy uległy przetasowaniu z progrockową dynamiką, popowa kontemplacja zaś z nowofalowym brudem przez co nagrania Powiek nie przypominają już w tak znaczącym stopniu postrockowych dokonań DHM-u, prawie zbliżają się do nagrań Ścianki, Pink Freud czy Organizmu. Ale jak wiadomo z reklamy, prawie robi różnicę, dlatego nie należy pakować Powiek do tej samej szufladki. Co prawda niektóre z wykorzystanych tu chwytów już gdzieś kiedyś słyszałam, niemniej “Szepty” nie pozostawiają watpliwości, że stworzyli ją ludzie o nietuzinkowej wrażliwości.

Już przy pierwszych dźwiękach zdumiewa poetyckość tej EP-ki, aranżacyjna pomysłowość, muzyczna inteligencja oraz melodyjność. Niezmieniony pozostał tylko lekko patetyczny wokal i melancholijne brzmienie gitar. Wielką nadzieję pokładam w tym zespole.
Ewa Kuba

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (31 głosów, średnio: 8,16 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.