Podsumowanie roku 2009 / Marcel Wandas


więcej: #1 #2 #3 #4 #5 #6 #7 #8 #9

Podsumowanie roku 2009
/ Marcel Wandas

1. John Frusciante – “The Emperyan” (recenzja)

john_frusciante_-_the_empyrean.jpg

Pan Frusciante podobno odszedł z Red Hot Chili Peppers. Tak naprawdę do wydania płyty nic nie będzie wiadomo. W tym zespole działy się różne rzeczy. Anthony Kiedis zresztą też onegdaj (przy nagrywaniu “One Hot Minute”) nagle odszedł, by wrócić.  Jednak jeśli to prawda, to płakał nie będę. Ahh, no dobra, będę, rzęsiście, ale krótko. Szczególnie, jeśli Fru będzie wypuszczał takie płyty. O ile poprzednich słuchało się często jak półprofesjonalnych miniatur z sypialnianych czeluści, tak ten album nie pozostawia niedosytu pod tym względem. Jest maksymalnie dopracowany, ale nie przekombinowany, słucha się go z napięciem. Do tego melodie. I “Central”.

2. Fever Ray – “Fever Ray” (recenzja)

fever-ray.jpg

Za coś innego. Oryginalnego.  Za mrok. Nie pozorowany, prawdziwy, płynący z realnych uczuć. Niektórych nie łapie. Żal mi ich!

3. Animal Collective – “Merriweather Post Pavilion” (recenzja)

merriweathercdfront.jpg

Wybuch entuzjazmu w trudnych dla mnie czasach. Pogodzenie melodii z elektroniczną łobuzerią. I nic mnie nie obchodzi łatka pupilków P4k. Do tego ten koncert! Jarocin odmieniony.

4. Them Crooked Vultures – “Them Crooked Vultures” (recenzja)

themcrookedvulturescover.jpg

Bo to fajniejsze niż odtwórcza reaktywacja Led Zeppelin.

5.  Bike For Three – “More Heart Than Brains” (recenzja)

bike-for-three-more-heart-than-brains.jpg

Zimno rapu + ciepło elektroniki. Nie wychodzi jednak letnio.

6. The xx – “xx” (recenzja)

xx.jpg

Minimalizm maksymalnie kondensujący wartościowe dźwięki. Muzyczna dojrzałość w wieku 20 lat. Aż chciałoby się wziąć za gitarę i nagrać coś równie dobrego. Tylko talentu nie starcza.

7.  The Antlers – “Hospice”

the-antlers-hospice.png

Zwarty koncept, który się przeżywa.

8. The Decemberists – “The Hazards Of Love”

the-decemberists-the-hazards-of-love-2009.jpg

To samo co wyżej, ale z drugiej strony. Pompatycznie, z zadęciem, momentami monumentalnie, mimo wszystko, jak dla mnie, z jajem.

9.  The Car Is On Fire – “Ombarrops!” (recenzja)

ombarrops.jpg

Najlepsza polska płyta tego roku. Jedna z najlepszych oznak świadczących, że nasze nie może ustępować ichniemu. Ba, nie musi się nawet szczególnie różnić, żeby było lepsze.

10. Phoenix – Wolfgang Amadeus Phoenix (recenzja)

phoenix-wolfgang-art.jpg

Najbardziej wkręcający pop, jaki słyszałem w tym roku. Na tym miejscu mogłoby być Passion Pit, jednak parytet narodowościowy i grająca mi w głowie od kilku miesięcy “Lisztomania” zadecydowały.

Marcel Wandas

więcej: #1 #2 #3 #4 #5 #6 #7 #8 #9




Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.