17.02.2009 19:52

Autor: marcin

Plug & Play – “Electric Night” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


plug-play-electric-night.jpg Plug&Play – “Electric Night” EP 

O tym, że kopiowanie dance-punkowych trendów na naszym rodzimym gruncie wychodzi fatalnie, doświadczyliśmy na przykładzie zeszłorocznego debiutu Out Of Tune. Promocyjny balon napompowany do granic możliwości pękł, pozostawiając po sobie zapis ostrzegający przed tym jak grać się nie powinno. Niestety w wypadku Plug&Play historia wydaje się powtarzać.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego to właśnie Anglosasom z taką łatwością przychodzi ścieranie wybuchów punkowej energii i elektroniki w zwarte i przebojowe utwory? Skąd u nich ten monopol? Skąd u The Rapture, Radio 4, Klaxons talent do selekcji i lekkości w wypuszczaniu dobrze skonstruowanych hitów?  Że niby powietrze inne? Fakt – brak u nas dostępu do dobrych producentów wyłapujących talenty i wskazujących im którędy pójść, a którą drogę sobie darować. Z dobrymi studiami też nie jest najlepiej. Przynajmniej patrząc z perspektywy zespołu bez kontraktu i wydanej płyty. Najczęściej trzeba sobie radzić samemu.

W zasadzie dlaczego się czepiam, w końcu to tylko EP. Ciężko wymagać producenckiego ucha czy głębokiego brzmienia w utworach zarejestrowanych w warunkach półprofesjonalnych. Ale pomijając robotę w studio – kryzys słychać w samych kompozycjach. Problemem Plug&Play jest brak pomysłów na rozwinięcie utworów – boleśnie słyszalne zwłaszcza w “Partydie”. O ile utwory rozpoczynają się w miarę ciekawie (“Let’s Get No Hope”, “Under The Sun”, “She Only Fucks With The Music”), po wejściu wokalu nadzieja na jakiekolwiek dalsze zaskoczenie pryska. Pomijając kwestię angielszczyzny, pan wokalista zupełnie nie radzi sobie z dodaniem ognia do całokształtu kompozycji. To ma być punk, to ma być rave, a jedyne, co słychać (jeśli już słychać) to próbę uzupełnienia wokalu przez kogoś przypadkowego.

W tym wszystkim na drobnego plusa zasługuje sekcja rytmiczna, która od czasu do czasu stara się zaskoczyć (“Let’s Get No Hope”), przyśpieszyć (“Under The Sun”), zapulsować (“Pogo Dancer”).

Plug&Play rozreklamowało się jako zespół radzący sobie całkiem nieźle na żywo. Niestety EP tego nie potwierdza. Przy wydaniu kolejnego krążka radziłbym zaczerpnąć trochę żywiołowości i naturalności występów live i spróbować przekuć to w piosenki.

EPka do pobrania za darmo: tutaj.

Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (69 głosów, średnio: 7,58 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.