27.11.2015 10:32

Autor: Aneta Wieczorek

Piotr Rogucki – “J.P. Śliwa”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


Piotr Rogucki – “J.P. Śliwa”
Agora/2015

Chaos kontrolowany…

Piotr Rogucki jest jak królik – nigdy nie wiadomo z jakiego kapelusza wyskoczy i co ten kapelusz będzie w sobie skrywał… Wokalista zespołu Coma ma na swoim koncie już dwa solowe albumy (“Loki – wizja dźwięku”“95-2003″), teraz przyszła pora na trzeci. Czy “J.P. Śliwa” to krok wstecz i powtórka z rozrywki, a może efekt następnych, zupełnie nowych eksperymentów z muzyką?

Po raz kolejny Rogucki zaskakuje i udowadnia, że nie kopiuje samego siebie. Najnowszy materiał to zupełnie inna bajka niż poprzednie wydawnictwa i zarazem odejście od dokonań macierzystej formacji. Mimo że jest frontmanem Comy, wszystko co tworzy “na boku” jest nowe, ambitne, zaskakujące, świeże i co najistotniejsze w żaden sposób nie łączy się z łódzką grupą, a nawet dość znacznie odbiega od jej dyskografii. Zarówno warstwą tekstową, jak i muzyczną. Na uwagę tym razem zasługuje również intrygująca koncepcja jakoby całość była pewnego rodzaju sztuką, a muzyka stanowi soundtrack do dołączonego w formie książkowej dramatu napisanego przez artystę.

Na pierwszy plan wysuwa się różnorodność. Szczypta awangardy, garść urozmaicenia i odrobina (a nawet trochę więcej) kontrolowanego chaosu (“Muszę mieć”). Oto co można znaleźć w poszczególnych kompozycjach. Ale nie tylko… Intrygujące, rockowe riffy i dynamika (“Emotions”), łączą się z brzmieniami akustycznymi (“Vision of Sound”), harmonią i melancholią. Jest też spora dawka sampli, porcja elektroniki (“Wanna”), niekiedy melorecytacja (“Dobrze”), a także odrzucenie utartego schematu (formuła zwrotka-referen-zwrotka). Krótko mówiąc to industrialno-ambientowo-popowy koktajl ze szczyptą trip-hopu. Naszpikowany wrażliwością i doprawiony groteskowym klimatem (ukształtowanym stylistycznie na podobieństwo chociażby Witkacego). Dzięki temu niektóre utwory stanowią odrealnioną opowieść dźwiękową i przenoszą słuchacza do innej rzeczywistości (“Płyń”).

Teksty, autorskie grafiki, niecodzienne aranżacje i nieoczywisty przekaz potrzebują czasu… To nietypowe wydawnictwo wymaga od słuchacza cierpliwości i zaangażowania po to, by spokojnie zagłębić się w treść i gdzieś spomiędzy metafor, niezwykłych emocji, natłoku dziwnych melodii i gąszczu niestandardowych brzmień wygrzebać schowany sens. Rogucki poniekąd odsłonił nieznaną dotychczas część swojej osobowości. Warto zatrzymać się dłużej przy “J.P. Śliwa”, by ją poznać i z czystej ciekawości sprawdzić, czy to odważne, kreatywne przedsięwzięcie udało mu się w pełni zrealizować.

Aneta Wieczorek


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (6 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.