04.11.2008 00:58

Autor: Sandra Kmieciak

Peaches – “Impeach My Bush”

Kategorie: Albumy zagraniczne, Recenzje

Wykonawcy:


peaches-okaadka1.jpg Zbierając kurz z półki z dawno niesłuchanymi płytami, rzucił mi się w oczy krążek Peaches. Pomyślałam sobie, że choć “Impeach My Bush” wydany został już dwa lata temu, to na fali popularności Marii Awarii i jej ociekających seksem tekstów, warto go przypomnieć. Peaches bowiem na długo przed debiutem naszej rodzimej “piosenkarki” już wyśpiewywała sprośne teksty, ale w zdecydowanie lepszym stylu.

Peaches zadebiutowała w 2000 roku płytą “The Teaches Of Peaches”. Nie był to jednak początek jej przygody z muzyką, ponieważ wcześniej Merrill Beth Nisker mieszkała w Kanadzie i tam udzielała się w różnych zespołach (m.in. The Shit). Jeszcze nie pod pseudonimem wydała płytę “Fancypants Hoodlum”. W 1998 roku postanowiła wyjechać z Toronto i przenieść się do Berlina. Patrząc na to jak rozwinęła się od tego czasu jej kariera, był to wybór słuszny. Podpisała umowę z wytwórnią Kitty-Yo i wydała już trzy płyty. Na ścisłość to cztery, ale jeden z nich jest rozszerzoną reedycją poprzedniego. Płyty prowokujące i elektryzujące. Płyty, którymi demonstruje swoją seksualność i niezależność, nie owijając ich w liryczną bawełnę. Nie znajdziemy na nich tkliwych wersów ani kiepskich rymów typu: seks – Reks. Znajdziemy Peaches w całej okazałości. Seksowną i drapieżną, bez skrępowania nucącą do mikrofonu teksty rodem z filmów dla dorosłych. A do tego świetna muzyka, idealnie zazębiająca się z warstwą tekstową. Z tą seksownością to może mało trafne określenie, jeśli przypomnieć sobie takie fakty o Peaches, jak to, że nie depiluje ani pach ani pachwin, czego absolutnie nie wstydzi się podczas sesji zdjęciowych, a do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni w erze gładziutkich modelek z Fashion TV i okładek Elle czy Cosmopolitana. Ale, ale. Odbiegłam od tematu a tu przecież o muzykę chodzi, nie o kampanię przeciw depilacji. O muzykę glam rockową, post-punkową, electro, electroclashową. I do tańca i do… No właśnie do czego jeszcze?

Już moje pierwsze zetknięcie się z Peaches, może bardzo pośrednio, ale wiązało się z imprezami i tak zostało, bowiem przy jej muzyce rozkręcimy każdą domówkę, ale też poszalejemy przy niej w klubie. A propos mojego pierwszego spotkania to dokonało się ono za sprawą pewnego amerykańskiego serialu o literce L, przy przedstawianiu tejże wokalistki trzeba także dodać, że jej muzyka znalazła się w wielu soundtrackach (m.in. “L Word”, “Ugly Betty”, “Lost in Translation”, “CSI: New York”). Inne ciekawostki? Zagrała lub nawet nagrała duety z takimi osobistościami jak: Iggy Pop, Bloc Party, Marilyn Manson, Garbage czy P!nk. Jest to jednak także tylko “między innymi”, ponieważ trudno wyliczyć tu wszystkich artystów, z którymi współpracowała. Podobnie jak tych, których utwory miksowała.

To może jeszcze kilka słów o samym krążku “Impeach My Bush”. Pomijając warstwę tekstową, płyta jest przyjemnie, zaskakująco nieprzewidywalna. Choć pomijania tekstów nie powinnam sugerować, bo jakby nie patrzeć jest to niemal gwóźdź programu na każdej płycie Peaches, choć dla niektórych ten smaczek jest nie w smaczek, bo ile można słuchać o (cytując Dorotę Masłowską) “penisie, pochwie i cycach”. Choć gdyby wsłuchać się w owe teksty, można z nich wyciągnąć znacznie więcej, na przykład zadziorne przytyki w stronę męskiego szowinizmu. Jednak jeśli skupić się tylko na muzyce to znajdziemy tu dobre rockandrollowe kawałki, surowe brzmienia podkreślone elektroniką.  Wokal Merrill rozciąga się od krzyków i pisków poprzez kobiece nucenie aż po niskie hiphopowe melorecytowanie. Do nagrania kawałków na tę płytę zaproszono takich muzyków jak: Greg Kirsten, Joan Jett (ach, pamiętacie “I Love Rock’n'Roll”?), Feist czy Eagles Of Death Metal. Chyba na tyle z mojej strony, czas oddać głos Peaches i pozwolić jej przedstawić kilka klipów do piosenek z “Impeach My Bush”:

1. “Boys Wanna Be Her”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

2. “Slippery Dick”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

3. “Downtown”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

4. oraz utwór “Kick it” wykonywany razem z Iggym Popem
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Sandra Kmieciak

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (4 głosów, średnio: 7,00 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.