15.12.2010 02:35

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Paula i Karol – “Overshare”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


paulaikarolovershare.jpg Paula i Karol – “Overshare”
LADO ABC / 2010

Oto, jak powinno się dzielić swoją radością.

Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem Paulę i Karola, a było to zdaje się w kwietniu, obawiałem się, że słodycz i pozytywny przekaz tych piosenek po pewnym czasie najzwyczajniej mi się przeje. Dwa tygodnie temu pobiłem swój osobisty rekord w ilości koncertów tej samej grupy obejrzanych w ciągu roku – Paulę i Karola zobaczyłem 6-krotnie. I z dużą przyjemnością wybrałbym się znowu. Jest coś niezwykle ujmującego i szczerego w tym, jak ten uroczy duet i ich przyjaciele przekazują swoją muzykę ludziom.

W polskiej muzyce jesteśmy przyzwyczajeni, że jeśli wykonawca stara się nas zarazić optymizmem, to zazwyczaj są w tym elementy błazenady. Istnieją jeszcze zespoły reggae i ska, będące zazwyczaj kopią kopii, nie próbujące się wyjść nawet o milimetr poza ramy gatunku. Z Paulą i Karolem jest inaczej. Nikt do nikogo nie puszcza tutaj oka, nie próbuje wszystkiego obrócić w żart. Pogoda ducha, jaką niesie “Overshare” jest niewymuszona i bezpośrednia, bez zbędnego dystansu, za którym artysta może się schować. Gdy w “Calling” słyszymy “I’ll love you all and watch you grow and disappear”, czujemy ciepło bijące od tych słów.

Muzyka warszawiaków, mimo nieskomplikowania, jest różnorodna. Słychać w niej sporo sing/songwriterskiego folku, ale również – głównie dzięki partiom skrzypiec – country, które przecież w naszym kraju kojarzy się pejoratywnie. W “Goodnight Warsaw” melodie ubarwiają banjo i keyboard, z kolei w “Community (things to be)” pojawia się harmonijka klawiszowa. Sporym zaskoczeniem jest ostatni utwór na albumie, “Brush It Off”, gdzie towarzyszy nam elektronika. Wszystko na albumie brzmi jak należy; bas, który zazwyczaj w tego typu muzyce jest schowany gdzieś daleko z tyłu za innymi instrumentami, tutaj razem z perkusją tworzy wyrazistą sekcję rytmiczną, świetnie napędzającą piosenki.

Na sam koniec zostawiłem wisienkę na szczycie tortu – zgrabne wydanie płyty. Trzymana w dłoniach okładka “Overshare” robi przyjemne wrażenie, a książeczka, którą znajdziemy w środku, to małe dzieło sztuki. Oprócz tekstów piosenek znajdziemy w niej przede wszystkim napisaną przez Paulę 6-stronnicową historię tego, jak duet zaczął wspólnie tworzyć muzykę. Opowiadanie czyta się tak fajnie, że właściwie dla samej książeczki warto sprawić sobie ten album.

Krzysztof Kowalczyk

Zobacz więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (29 głosów, średnio: 7,76 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.