25.05.2010 22:48

Autor: Michał Wieczorek

Paula i Karol – “Goodnight Warsaw” EP

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


paulaikarol-goodnight-warsaw.jpg Paula i Karol – “Goodnight Warsaw” EP
wyd. własne/2010

Choć wydana jeszcze w zimie, debiutancka EPka folkowych słodziaków z Warszawy to bardzo wiosenna płyta.

Płytkę rozpoczyna “Mother’s Stew” i od razu wiadomo, o co chodzi w muzyce Pauli i Karola. O radość grania i radość z życia. Oboje są pełni pozytywnej energii, Paula chyba nawet bardziej niż Karol. Podobnie dzieje się dalej, radość wypełnia wszystko. Trzeba przyznać, że bardzo ładnie opakowana radość: gitara, cymbałki, skrzypki i harmonia. Skrytym bohaterem tej płytki jest Igor, który odpowiada za to, co pogrywa w tle – właśnie harmonię i bębny, a do tego dogrywa jeszcze drugą gitarę.

W “Change I Know” dodają perkusję, która nadaje piosence zwartości i ułatwia klaskanie do rytmu, bo ręce sam się do tego składają. “5,6,7,8″  ze skrzypcami na pierwszym planie wydaje się być wyjęte z jakiejś małej wioski za Oceanem, co w pewnym sensie dziwnym nie jest, bo Paula pochodzi zza Wielkiej Wody. Jest tylko bardziej “słodko”.

Do tego ich słodziactwa mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony, to fajnie, ze ktoś ma taką pozytywną energię i stara się nią zarazić świat, że jak grają, to od razu wychodzi słońce zza chmur, ale może to męczyć. Przy EPce nie ma jeszcze tego problemu, ale obawiam się, że już przy długograju mógłbym tego nie wytrzymać, choć jak pokazuje przykład Matt & Kim, nawet długotrwałe pozytywne słodziactwo mogę wytrzymać, więcej, mogę nawet słuchać go prawie bez przerwy.

Kończąca płytkę tytułowa piosenka jest zagrana w dziwnej wersji. Zamiast gitary i skrzypiec jest keyboard casio. Jak dla mnie to totalna porażka, piosenka traci swój urok. Pewnie dlatego, że takie ejtisowe brzmienia, nie są, delikatnie mówiąc, moimi ulubionymi. Niestety, końcówka tej całkiem udanej EPki pozostawia u mnie pewien niesmak.

Często nazywa się ich jedynymi przedstawicielami sceny “indie-folk-słodziak” i niech tak zostanie, bo więcej takich “słodziaków” to będzie przesada.

Michał Wieczorek

Zobacz więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (19 głosów, średnio: 7,58 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.