09.03.2009 18:47

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Pati Yang & FlyKKiller w klubie “13 muz” w Szczecinie

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


                               Pati Yang & FlyKKiller w klubie “13 muz” w Szczecinie

Dzień kobiet, dzień wyjątkowy, bo i kobieta wyjątkowa. Jedyny koncert Pati Yang (niedługo premiera jej nowego albumu) wraz z FlyKKiller w Polsce miał miejsce w Szczecinie w klubie “13 muz”. Nie rozpoczęło się o 20:13, lecz parę minut później, po magicznych słowach przedstawiciela klubu: “dajmy szansę tym, którzy jeszcze nie przyszedli”…

Jakość występu była jednak nieporównywalnie lepsza aniżeli zapowiedź. Pati Yang wspierał mąż Stephen Hilton odpowiedzialny za grę na gitarze elektrycznej, efekty oraz grę na keyboardzie; skład uzupełniał perkusista Brian Fairbairn. Na setliście znalazły się zarówno starsze, jak i nowsze utwory FlyKKiller oraz piosenki, które pojawią się na najnowszym albumie Pati Yang “Faith, Hope And Fury”. Spośród ostatnich m.in. “Red Hot Black”, do obejrzenia poniżej. Artystka wykonała również “Over”, utwór, który jak przyznała jest dla niej wyjątkowy. Kompozycje brzmią na żywo świetnie, tym bardziej ciekawie zapowiada się solowy krążek Polki.

“Red Hot Black”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Nacisk położony został jednak na twórczość FlyKKiller, Patrycja przyznała, iż projekt ten jest bardziej energetyczny, dlatego koncertuje z nim, solową trasę odkładając na bok. O niesamowitej energii mogli przekonać się wszyscy zgromadzeni. Nowe utwory zdecydowanie wykraczały poza melancholijną percepcję, były szalone, mogły spowodować trans wśród widzów. Zagrane zostały również szlagiery: “Peroxide”, “Fear” czy “Shine Out” (dostępne poniżej). Wokal odznaczał się w zależności od potrzeby, zadziornością lub łagodnością, wszystko brzmiało jednak autentycznie, pomimo efektów, które wprowadzały wokal w inny wymiar. Oczarowanej publice Polka pokazała gwizdek, grzechotki i inne gadżety. Stephen wydobywał kosmiczne dźwięki ze swego komputerowego sprzętu, nie zabrakło również sprzężeń gitarowych w wykonaniu muzyka. Brian zapewniał natomiast komplementarność.

Przedział wiekowy publiczności sprawił, iż każdy bawił się jak chciał, bądź uważał to za stosowne: tańczył, wił się lub… stał. Seksapil, podarta sukienka, magiczny klimat, lecz ekstaza została przerwana. Koncert trwał godzinę, zdecydowanie za krótko by zadowolić głodnych fanów.

“Shine out”
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Łukasz Stasiełowicz

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.