04.08.2010 10:19

Autor: marcin

Para parze nierówna – kogo wybrać na Offie?

Kategorie: Czytelnia, Felietony, Tylko u nas

Wykonawcy:


djedinburgh.jpg Para parze nierówna – kogo wybrać na Offie?

Wysypało nam się festiwalowych dobrodziejstw w tym roku. Każdy kto prześledził pilnie koncertowy rozkład jazdy tegorocznego Off Festivalu, z pewnością spotkał się z uczuciem dziwnej konsternacji – Jak to? Moja dwa ulubione zespoły grają o tym samym czasie! Spokojnie – z nami nie zbłądzisz.

Polecają: Krzysztof Kowalczyk, Marcin Bieniek i Krzysztof Żyła

Kim Nowak / Cieślak i Księżniczki (piątek 16.10)

Nie ma co ukrywać, tegoroczna edycja, jak nigdy wcześniej, zadbała o solidną reprezentację krajowych artystów. Organizatorzy nie oszczędzają przy tym uczestników – każą dokonywać wyboru między dwoma murowanymi debiutami roku 2010. O ile Kim Nowak premierę płyty mają już za sobą, o tyle Cieślak i Księżniczki, jeśli wierzyć zapewnieniom, wydadzą album podczas tegorocznego Off Festivalu. Polecam jednak wstrzymać ciekawość i poczekać z koncertem Cieślaka na jakąś kameralną jesienną trasę. Lepiej skorzystać z koncertowej propozycji Kim Nowak. Gęste riffy i oldschoolowe brzmienia – dla takich koncertów chodzi się na festiwale. Co do Cieślaka – lepiej zainwestować w płytę i zaznajomić się z nią, w ramach wyciszenia, po powrocie z festiwalu do domu. (MB)

Voo Voo / Toro Y Moi (piątek 17.50)

Zawsze zastanawiam się dlaczego tacy artyści jak Toro decydują się występować na festiwalach – to przecież ostatnie miejsce, gdzie ich gęsta i delikatna produkcja mogłaby się obronić. Nie wierzę, że muzyk będzie w stanie wyciągnąć ze swojego materiału podobną jakość jak na płycie. Żeby uniknąć rozczarowania, lepiej wyruszyć pod główną scenę i skorzystać z absolutnie unikalnego koncertu grupy Voo Voo. Zespół wykona w całości swój concept album z 1987 “Sno-powiązałka”. Historii polskiego rocka nigdy za wiele. (MB)

The Horrors / Black Heart Procession (piątek 19.40)

Nie żebym bardziej skłaniał się ku dawnym gwiazdkom NME, ale panowie z Black Heart Procession całkiem niedawno odwiedzili nasz kraj dając dwa solidne klubowe koncerty. Z kolei The Horrors zagrają u nas po raz pierwszy. Muzycy młodzieńczy okres kopiowania swoich starszych kolegów mają dawno za sobą i obecnie stanowią całkiem interesujący okaz wizualno-muzyczny, który z całą pewnością da jeden z ciekawszych festiwalowych koncertów. (MB)

Art Brut / Fennesz (piątek 20.40)

Według mnie, koncerty Fennesza nie są aż tak dobre, jak zwykło się nad je Wisłą opisywać. A szalejący po scenie Art Brut z tymi bezczelnym melodiami i charakterystycznym mówionym wokalem, może się okazać nie lada gratką. (KK)

Tindersticks / A Place To Bury Strangers (piątek 00.00)

Przegapić kawał świetnego shoegaze’u/noise’u o północy? Nie ma mowy! Przypominam zeszłoroczny występ Health na scenie leśnej, jeden z kilku najlepszych gigów OFF’a A.D 2009. Poza tym, później czeka nas bardzo obiecujący Joker feat. Nomad, przed którym lepiej sobie zapewnić podwójne, mocne, muzyczne expresso, aniżeli melancholijne Tindersticks. (KK)

Lenny Valentino /  Efterklang (piątek 21.40)

Efterklang zapewne chętnie wróci za jakiś rok do Polski, zachęcony ciepłym przyjęciem, z którego tak znana jest nasza publika. Za to znając temperament twórców jednego z najlepszych rodzimych albumów zeszłej dekady, nigdy więcej może już nie być nam dane wspólnie zaśpiewać “Domu Nauki Wrażeń” razem z tłumem. (KK)

Lenny Valentino / Efterklang (piątek 21.40)

Jedna z kardynalnych zasad selekcji osobistego festiwalowego line up’u mówi – “nie chadzaj na koncerty rodzimych zespołów”. Jednak nie możemy z wiadomych wskaźników i czynników uznać naszej pionierskiej supergrupy za pospolity zespół krajowy. Kto wie kiedy kolejny raz ten nasz dream team postanowi zagrać swój “jedyny, pierwszy i ostatni zarazem koncert”. A jeżeli na prawdę to ostatnia okazja? Bo choć legenda trochę obrosła mchem i poziom enigmy przerósł sam siebie… to Lenny Valentino zespołem wielkim jest i basta. (KŻ)

Pustki / FM Belfast (sobota 16.10)

Pustki szanuję, cenię, szczerze kibicuję… i co zdarza się zespołom widzianym po raz wtóry rzadko – notorycznie zaskakują. Jednak zobaczyć na własne oczy szczęśliwych Islandczyków nie zdarza się od tak, łatwo jak powódź czy susza. A jeżeli oni do tego wszystkiego mają śpiewać tak ochocze linijki jak “love me with no options” czy “I wish I had a house in the Caribbean” i podobno nawet tańczyć, zamiast nucić coś o islandzkich krasnalach przy szmerach arktycznego wiatru. Albo mają podrabiane paszporty, albo coś tu się nie zgadza… sprawdzę na własne oczy i uszy. (KŻ)

Dinosaur Jr. / Radio Dept. (sobota 00.00)

Dinosaur Jr. to legenda. Zespół, który w latach 90 jeździł na trasy z Sonic Youth i Nirvaną, zainspirował rodzący się wtedy grunge. Grupa po kilku przetasowaniach personalnych wydała w ubiegłym roku znakomity album “Farm” i zjawi się u nas w oryginalnym składzie. Podobno są w znakomitej koncertowej formie i nie wiem jak wy, ale ja na pewno zjawię się pod główną sceną żeby to sprawdzić. Na Szwedów przyjdzie jeszcze czas. (MB)

Lao Che / The Tallest Man On Earth (niedziela 17.00)

To bodażje najbardziej egzotyczne zestawienie. Oto naprzeciwko siebie stają polski kilkuosobowy skład, rosnący na gwiazdę polskiej muzyki rockowej i on – Kristian Matsson, najbardziej amerykański z europejskich folkowych pieśniarzy. Fani filmu “Bracie gdzie jesteś?” oraz wczesnego Dylana nie będą zawiedzeni. Zresztą kto nie chciałby zobaczyć Najwyższego Człowieka Na Ziemi? A Lao Che? Z pewnością usłyszycie ich jeszcze nie raz. Jeśli nie w klubie, to na przyszłorocznych juwenaliach. (MB)

Shearwater / Dum Dum Girls (niedziela 19.40)

To, że pójdę na szoł dziewcząt z Los Angeles nie ma nic wspólnego z tym, że mam słabość (posiadającą znamiona fetyszu) do kobiet z gitarami. Ani z tym, że zaśpiewały w nie najbardziej lubianym przeze mnie języku naszych sąsiadów utwór w taki sposób, że zachęciły mnie do wygrzebania ze strychu podręczników do niemieckiego. I to nie dlatego, że wydaje ich wielbiony przeze mnie SubPop będę przodownikiem groupie zaraz przy barierkach. One najzwyczajniej, najprościej w świecie grają brudno-krwistego rollującego rocka. (KŻ)

Shearwater / Dum Dum Girls (niedziela 19.40)

Dum Dum Girls z pozoru wypadają w tym zestawieniu ciekawiej. Miałem jednak okazję widzieć koncert dziewczyn w jednym z parków w Barcelonie i trzeba przyznać, że poza walorami wizualnymi, panie nie miały zbyt wiele do zaprezentowania. Ot takie post-shoegaze’owe granie, które ostatnimi czasy jest niebezpiecznie powielane. Z kolei Shearwater, który dla polskiego słuchacza może być nieco egzotycznym zespołem, pojawią się na scenie w kilkuosobowym składzie, który z pewnością zaczaruje słuchacza mnogością dźwięków wydobywanych z szerokiego instrumentarium. Wystarczy spojrzeć na to wykonanie “Hidden Lakes”. (MB)

The Flaming Lips / Kucz/Kulka (niedziela 00.00)

Czy wybór między zespołami tej pary naprawdę wymaga jakiegokolwiek uzasadnienia? I nawet Gaby nie żal. (KŻ)

Anti-Pop Consortium / Shining (niedziela 01.20)

Jak przed chwilą wspomniałem, na OFF’ie obstawiam przede wszystkim kapele z gatunku hałasujących, a ostatnio słychać zewsząd pozytywne opinie o występach Shining. Inna sprawa, że zamiast Raekwona, wcześniej wybiorę Trans AM… Cóż, nici ze świetnego rapu w tym roku. (KK)

Przeczytaj nasz wywiad z Arturem Rojkiem

Przeczytaj, które koncerty polecają polscy artyści

Odwiedźcie nas po festiwalu! Opublikujemy relacje oraz rozpoczniemy odliczanie do festiwalu Tauron Nowa Muzyka

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.