03.03.2009 22:52

Autor: marcin

pAMBUK – “pAMBUK”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


pambuk-pambuk.jpg pAMBUK – “pAMBUK”

Założyć zespół i grać razem przez 7 lat. Nagrać debiut i zabrzmieć na nim po swojemu. Bez ciśnienia i presji. Tak powinna zabrzmieć niedopisana zwrotka utworu “1982″ grupy pAMBUK.

Grupa pochodzenia krakowskiego powstała w 2002 roku. Przez ten czas nastąpiło wiele zmian zarówno składowych jak i brzmieniowych. Ostateczny skład uformował się w roku 2005, gdy do grupy dołączył nowy perkusista oraz gitarzysta. Jak sami podają ewolucja ich muzyki przeszła od surowego nowofalowego punku do melodyjnego indie, lecz echa gitarowego eksperymentu wciąż są nadal wyraźnie słyszalne. Grupa ma na koncie 2 epki, nagrane kolejno w 2004 (“Nikt nie woła”) i 2007 (pAMBUK sEX tAPE”) roku. W końcu przyszła kolej na materiał długogrający, za który zespół zabrał się latem 2007 roku w podkrakowskim Green Studio.

Muzyka zespołu choć u podłoża lekko psychodeliczna, w wielu miejscach zaskakująca – nie daje się sklasyfikować w jednym nurcie. Ciężko również o wskazanie wyraźnych inspiracji muzyków. Postawiłbym na nurt emo-indie-core’owy, podany oczywiście w rodzimej formie. Gdzieś pomiędzy Sunny Day Real Estate a brytyjskim Ride.

Jest w tych piosenkach coś pozornie naiwnego. Partie gitarowe niepewnie prowadzą melodie, czasem na przekór linii melodycznej wokalu. Dodatkowe znieczulenie serwują charakterystyczne klawisze. Najciekawiej jednak robi się wtedy, gdy zespół nagle schodzi z głównej linii piosenki i wrzuca groźny bridge (jak w utworze “Portugalia”). Utwory rozpoczynają się niepozornie – piosenkowo, lecz praktycznie w każdym z nich zespół stara się urozmaicić i zaskoczyć, czy to brzmieniem, czy nagłym pojawieniem się nieobecnego wcześniej instrumentu (trąbka i sigurowe zakończenie “Czterech domów”). Słychać, że 7 wspólnych lat pozwoliło pAMBUKowi wyklarować pewien styl łączenia tych elementów w spójną całość.

Przytłumiony wokal stapia się z gitarami. Polskie teksty w wykonaniu Mateusza Bobka nie zaskakują, lecz pasują do brzmienia całego zespołu. Zostały zbudowane na lekkiej, miejscami całkiem nieźle skonstruowanej metaforze. Słowa nie drażnią, słucha się ich przyjemnie – pomimo lekko mietallowej maniery w głosie wokalisty. Odniesień do lidera mysłowickiej formacji nie da się uniknąć. Chodzi tutaj zwłaszcza o utwór “Scarlett”, który równie dobrze mógłby znaleźć się na debiutanckim krążku Negatywu. Psychodeliczne partie gitar tylko wzmacniają podobieństwo w brzmieniu obu grup. Na uwagę zasługuje także żeński głos pojawiający się w “Lecie zeszłego roku” należący do Asi Kuncewicz. Udało jej się wnieść trochę damskiego uroku do pAMBUKOWEJ stylistyki. Jedyny mankament, jeśli chodzi o wokal to jego miejscowe zagłuszenie przez gitary.

Debiut, który nie powinien przejść bez echa. Płyta ma w sobie sporo alternatywnej przebojowości, która to ostatnio z rzadka występuje wśród naszych rodzimych wykonawców.

Uwolnij Muzykę! jest oficjalnym patronem wydawnictwa.

Marcin Bieniek

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (23 głosów, średnio: 7,39 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.