12.09.2008 19:49

Autor: anca

Out Of Tune – “Out Of Tune”

Kategorie: Albumy polskie, Recenzje

Wykonawcy:


out-of-tune.jpg Out Of Tune – “Out Of Tune”

22. sierpnia 2008 r. do sklepów trafił debiutancki krążek zespołu Out Of Tune. Nie lubię szufladkować artystów, ale akurat ich muzyka przywodzi mi na myśl tylko jedno, w dodatku bardzo wyraźne skojarzenie – klasyczny przykład indie-rocka. Polskie echo tego nurtu za granicą. Intensywne gitarowe granie, dziarskie rytmy, nowoczesna elektroniczna oprawa i na pół śpiewany, na pół skandowany tekst – wszystko się zgadza. Nawet większość piosenek na tej płycie jest w języku angielskim – wzorem zagranicznych zespołów.

Płyty tej słucham już po raz kolejny i jakoś nie mogę się do końca do niej przekonać. Niby wszystko fajnie brzmi, jest skocznie, melodyjnie, a jednak materiał nie przemawia. Album wydaje się być zbyt jednolity (zarówno pod względem tempa piosenek, jak i aranżacyjnym czy tekstowym). I nawet jeśli tak ma być z założenia (w końcu to przecież disco – punk, czyli nurt kierujący się swoimi zasadami – ma być ostro, szybko i do pogowania), to jednak nie jest żaden argument na obronę… Wszystko wydaje się być zbyt jednostajne, a nawet (o zgrozo) powtarzalne… Przykro mi to stwierdzić, ale gdyby nie różne języki użyte w piosenkach “What You’re Missing”“247″, to ciężko by mi było je odróżnić, właśnie ze względu na użycie w obu tego samego charakterystycznego motywu melodycznego.

Utwory Out Of Tune z pewnością świetnie sprawdzają się na koncertach – wpadają w ucho, są proste do zaśpiewania, publiczność może się przy nich wyszaleć do woli. Jest też parę piosenek, które przykuwają na chwilę nieco uśpioną ciągłą monotonią uwagę (“Vintage Violence” czy “Ink-A-Bink”). Widać też, że chłopaki cieszą się tym co robią, jednak to wszystko to ciągle trochę za mało żeby uznać ich płytę za bardzo dobrą. Owszem, jest na niej parę dobrych momentów, ale w ogólnym rozrachunku to jednak nie wystarcza. Mimo wszystko, zespół dobrze rokuje na przyszłość i mam nadzieję, że druga płyta będzie bardziej przemyślana, dopracowana i zróżnicowana.

Anna Lenarcik

wyszperaj coś więcej ▼


Oceń album:


zabronione przez Konwencję Genewskączy jest na sali lekarz?droga przez mękęciężko przebrnąćmogło być gorzej, ale lepiej teżwitamy po jasnej stronie księżycahigh five!jizz in my pantsbogiJohn Lennon może tylko pozazdrościć (38 głosów, średnio: 3,82 / 10)



Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.