12.12.2010 23:29

Autor: Łukasz Stasiełowicz

Oranżada w Greifswaldzie – 4.12.2010

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy:


                               Oranżada w Greifswaldzie – 4.12.2010.

Psychodeliczny finał polenmARkT.

Na zakończenie trwających dwa tygodnie wydarzeń kulturalnych  przygotowany został specjalny wielowątkowy wieczór polski. Rozpoczęło się od dwujęzycznej prezentacji z towarzyszeniem slajdów. Poruszono m.in. temat polskich festiwali (Jarocin, Przystanek Woodstock, Malta Festival), polskiej kuchni, pokazano również film “Animowana historia Polski” Tomasza Bagińskiego. Starano się także uzmysłowić, iż Polska to nie tylko katolicyzm, bracia Kaczyńscy czy Tadeusz Rydzyk. Następnie troje niemieckich studentów czytało polskie wiersze z zadziwiającą poprawnością jak na zaledwie kilka miesięcy nauki i liczne pułapki językowe. Czas na przerwę, podczas której blisko 200 zgromadzonych osób mogło spróbować polskich potraw (pierogi, bigos, kasza, ciasta) przyrządzonych przez studentów przybyłych dzięki programowi Erasmus.

Na deser czekał koncert grupy Oranżada. Trzeci w tygodniu występ panów w Niemczech; wcześniej odwiedzili Lipsk i Finsterwalde. Śpiewanie w języku polskim przed mieszaną publicznością wydawało się ryzykownym krokiem, okazało się jednak, iż dzięki hipnotyzującej warstwie muzycznej język nie stanowił zbyt wielkiej przeszkody w odbiorze. Członkowie zapomnieli angielskiego co prowadziło do komicznego powtarzania się sytuacji: główny wokalista Michał Krysztofiak pytał gitarzystę “Przemek jak to było po angielsku?”. Mało kto zwracał jednak na to uwagę.

Siedzący szybko zdecydowali się na odłożenie krzeseł. Stopniowo przybliżano się do muzyków, niektórzy pozwolili sobie nawet na tańce. W Greifswaldzie Robert Derlatka (gitara basowa), Przemysław Guryn (gitara elektryczna), Michał Krysztofiak (gitara, wokal), Artur Rzempołuch (perkusja) oraz Maciej Łabudzki (perkusjonalia, trąbka i inne) zagrali kilkanaście utworów. Stopniowo wprowadzali więcej psychodelicznych elementów. Nie ograniczali się do standardowego instrumentarium, wzbogacając je m.in. o elektroniczne smaczki i…szczoteczkę do zębów. Instrumentaliści dopieszczali dźwięki. Wycofani słownie, lecz jednocześnie pewni swoich umiejętności muzycznych. Dzięki konstrukcji własnego dźwiękowego świata kontaktują się z publicznością. Nagrania studyjne nie oddają pełnego potencjału zespołu, fanom psychodelicznych doznań polecam dlatego występy sceniczne projektu z Otwocka. W pierwszy weekend grudnia Oranżada była dobrym zwieńczeniem polenmARkT 2010.

Łukasz Stasiełowicz

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Więcej filmów z koncertu tutaj.

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.