19.08.2008 13:38

Autor: przemek

Open’er Festival 2008 – opowieść o tym, co w tym pięknego

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów


dobrze-opener.png Open’er Festival 2008 – opowieść o tym, co w tym pięknego

Duży festiwal. Bardzo duży. Mały ranking i mały komentarz ode mnie. Poniżej to, co mnie ruszyło. Warto dodać, że wszystkiego nie widziałem, bo się po prostu nie dało. Dodałem trochę linków, żeby każdy mógł zrozumieć o co chodziło z całym tym ołpenerem. Nie byliście na festiwalu i macie chwilę czasu – serwuję porcję festiwalowych smaków.

mały ranking

1. Loco Star.

Za całokształt. Najwyższa półka muzyki rozrywkowej (jakby ktoś nie wiedział to polski produkt: http://www.lastfm.pl/music/Loco+Star). Piękny głos Marsiji wciągał i elektryzował. Bogactwo dźwięków – trąbka, melodica, klawisze i wszechobecny bas. Piękna oprawa i mnóstwo uśmiechów ze sceny. Chcesz sobie poprawić humor – idź na koncert Loco Star.

Singiel Steppin

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

2. Massive Attack.

Przejmujący koncert. Stałem wryty w ziemię całą godzinę (nawiasem mówiąc wszystkie koncerty trwały godzinę, niewszystkie wgniatały w podłogę). Nie zdarzało mi się bywać na koncertach takiej muzyki i takiej rangi. Bałem się, że zamiast żywych instrumentów i głosów usłyszę dźwięki z playbacku. Na szczęście bezpodstawnie. Fantasycznie wypadli muzycy współpracujący z Massive Attack (lepiej powiedzieć z 3D, który w końcu jest jedynym członkiem zespołu). Zupełne przeciwieństwo sztucznego didżejskiego setu Chemical Brothers. Tutaj zamiast mechanicznej muzyki po prostu scena żyła i była pełna znakomitych muzyków, którzy dawali z siebie wszystko. Nawiasem mówiąc nawet Jay-Z wystąpił z tzw. live actem. Wspaniałe wykonanie Teardrop i Unfinished Sympathy. Mistrzostwo.

A tutaj coś dla niezorientowanych, posłuchajcie:

Unfinished Sympathy

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Teardrop

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

3. CocoRosie.

Spóźniłem się trochę na to widowisko. Przecisnąłem się przez tłum (ileż ludzi słucha takiej muzyki w Polsce! Zaskakujące!) i na scenie dostrzegłem dwie kolorowo ubrane i umalowane postacie, a między nimi człowieka, który zapodaje beat (właśnie się dowiedziałem, że zwie się to beatbox). No to myślę sobie… niezłe, niezłe. Nie spodziewałem się, że tak to może wyglądać na żywo, nie wyłapałem beatboxu z płytowych utworów CocoRosie. Niemalże operowy głos Coco na żywo brzmiał fantastycznie. Efekt był naprawdę fajny. Wciągało.  Ogólnie dziewczyny szalały i publiczność też. Dobrze, że tam byłem.

Hicior Beautiful Boyz w rewelacyjnym wykonaniu z Patrickiem Wolfem i Spleen
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

I coś, co zapamiętałem po koncercie Japan:

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

4. Editors

Pierwszy koncert, który zobaczyłem podczas festiwalu. Editors porwali mnie (i jak sądzę resztę publiczności) dynamiką i entuzjazmem podczas wykonywania raczej smutnych utworów. Mnóstwo energii pana Toma Smitha, który szalał ze swoją gitarą po całej scenie udzielało mi się z każdym kolejnym utworem. Jego głęboki głos trudno było wyrzucić potem z głowy.

Oto Smokers Outside The Hospital Doors dla BBC Later. Tak to mniej więcej wyglądało: If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

A tutaj cudowne wykonanie akustycznie na trawie All Sparks i Bullets (kocham tak zagraną muzykę): If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

I jeszcze nie mogę się powstrzymać przed dodaniem utworu Munich akustycznie zagranego:
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

5. Interpol

Zaangażowanie i skupienie. To przede wszystkim charakteryzowało spokojnego na scenie lidera i wokalistę Interpolu – Paula Banksa. Bez fajerwerków, ale ze sceny biło to coś. Po prostu kawał dobrej muzyki.

Tak się prezentują na koncertach:

Pioneer to the falls

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Mój ulubiony kawałek Interpolu – C’mere:
If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

mały komentarz

Żałuję opuszczenia Devotchki (bardzo!), The Cribs i The Racounters… no i Lao Che (wręcz wstyd mi, że mnie nie było tam). Podobno to też były znakomite występy. Nie można mieć wszystkiego – taki urok festiwali.

Zawiodła mnie trochę Scena Młodych Talentów. Z talentami niewiele mieli tam niektórzy wiele wspólnego. Moim zdaniem w Polsce można znaleźć lepszych wykonawców niż np. Ziemianie (ich pierwszy koncert w życiu). Niewiele dało się zapamiętać z tych występów. Z dobrej strony pokazał się Bajzel (http://www.myspace.com/bajzel). Warto obserwować ten jednoosobowy projekt wypełniony po brzegi dziwnymi dźwiękami i ironicznymi tekstami. Najlepszy zdecydowanie z tego towarzystwa na pewno Biff (http://www.myspace.com/brachaczekifochmann), warty chwili uwagi jest też zespół Gasoline (http://www.myspace.com/gasolinemusicpl). Nie wypowiadam się o nim więcej, bo całości koncertu nie widziałem. Dodam jeszcze, że bardzo miło zrobiło mi się po koncertach takich grup jak Kobiety (http://www.lastfm.pl/music/Kobiety)

Inne ważne informacje opisujące charakter festiwalu:
- wszędzie Heineken,
- kulturalnie – nikt nie wymiotował (nie zanotowałem),
- mnóstwo kolorowo ubranych ludzi (połowa Warszawy),
- dużo obcokrajowców (efekt globalizacji?!),
- fajne rzeczy okołomuzyczne (np. chodzenie na szczudłach, prawie się udało),
- wszystko na kupony! (świat bez pieniędzy jakie znamy na co dzień),
- dobra organizacja,
- deszcz, który trochę dokucza ołpenerowi przyszedł po festiwalu. I dobrze.

Przede wszystkim przygoda!

Tak na koniec dodam, że ważne z kim się słucha… Z kim się jedzie te 6,5 godziny (a z powrotem 9) samochodem polską drogą nad morze na wycieczkę. W tym miejscu chciałem podziękować za różowe mentosy – dziękuję za różowe mentosy.




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.