27.11.2009 22:35

Autor: Tomek z Much

ONE MAN SHOW: Perry Farrell – Let’s Celebrate!!!

Kategorie: Czytelnia, Felietony, One Man Show, POLECAMY, Tylko u nas

Wykonawcy: | |


perry2.jpg One Man Show: Perry Farrell – Let’s Celebrate!!!

Po bardzo długiej przerwie (obiecuję na piśmie, że kolejne odcinki częściej i regularniej), chcę jeszcze raz wrócić do Perry’ego Farrella (już pewnie się zorientowaliście, kto jest moim największym idolem).

W roku 2007 pojawiła się płyta projektu nazywanego Perry Farrell’s Satellite Party – inicjatorem był oczywiście nasz główny bohater, a do współpracy zaprosił m.in. Nuno Bettencourta (gitarzysta znany z zespołu Extreme – całe szczęście nie słychać na płycie ich wpływu…), Flea i Johna Frusciante (Red Hot Chili Peppers), Petera Hooka (dla formalności: Joy Division, New Order itd.) i wielu, wielu innych. Premierze płyty towarzyszyły huczne zapowiedzi wręcz zbawienia świata muzyki – przedstawiony został wieloletni plan budowania wielkiej światowej społeczności muzycznej, koncerty miały dobywać się w małych klubach, blisko publiczności, tak, by każdy mógł bezpośrednio chłonąć energię od zespołu. Piękne utopijne założenia, z których niestety niewiele zostało – strona internetowa projektu ostatni raz była aktualizowana na wiosnę 2008 roku, Perry Farrell znów koncertuje z Jane’s Addiction. Z chęcią zostałbym członkiem i propagatorem wyżej opisanej społeczności (prawie sekty), ale skoro już po wszystkim, to pozostaje mi skupić się wyłącznie na samej muzyce…

Każde przesłuchanie albumu wywołuje u mnie dwa skrajne uczucia: szczęście, spowodowane faktem, iż znalazłem muzykę, która sprawia mi mnóstwo radości oraz smutek i wątpliwość, związane z pytaniem, czy w naszym kraju kiedykolwiek sposób pojmowania muzyki prezentowany przez ten zespół się przyjmie? Po kolei:

- radość - na płycie mamy do czynienia z przepięknymi piosenkami. Przy “Wish Upon A Dog Star”, “Celebrate”, “Hard Life Easy” zawsze tańczę! Przy “Awesome”, “Mr. Sunshine”, “Milky Ave” totalnie się rozpływam… Reszta utworów jest równie piękna, a kończący “Woman in the Window” zaśpiewany przez Jima Morrisona, w magiczny sposób podsumowuje całość słowami “Just Try And Stop Us, We’re Going To Love”. Jak zwykle Perry Farrell śpiewa o miłości, zabawie, tańcu, a robi to w tak szczery sposób, że gdyby przez głośniki publicznie odtwarzać te piosenki, momentalnie na ulicach powinna zapanować harmonia, radość i powszechna miłość! No właśnie… zapanowałaby czy nie?!

- smutek / wątpliwość – trzeba przyznać, iż album ten nie zrobił większego zamieszania w społeczności muzycznej. Praktycznie został niezauważony. Owszem, przyznaję, iż projekt Satellite Party nie stworzył czegoś nowatorskiego, przełomowego, ale z drugiej strony stawiam pytanie, dlaczego tak piękna muzyka porusza tak małe grono ludzi? Dlaczego ktoś taki jak Perry Farrell nie jest bożyszczem publiczności? Patrząc na żywo na Perry’ego Farrella (czy choćby Morriseya na warszawskim koncercie) jest dla mnie oczywiste, dlaczego to właśnie jemu wierzę i dlaczego jego energia mnie porywa. Obserwując, kto w naszym kraju najbardziej przyciąga i pociąga ludzi, często dochodzę do przerażających wniosków. Powinniśmy być zdecydowanie bardziej krytyczni dla naszych idoli – to mają być wyjątkowe, niepowtarzalne, wielkie postaci! Po ostrej selekcji pewnie niewielu by na polskiej scenie zostało, ale może chociaż wyrzućmy najsłabszych (strasznie korci mnie wypisać swoje typy…). Kto się ze mną nie zgadza, niech wymieni proszę kilka nazwisk artystów spełnionych, a wciąż trzymających najwyższy styl i fason.

Miał być radosny artykuł, a wyszło tak pesymistycznie. Na polepszenie humoru polecam płytę Satellite Party “Ultra Payloaded” – zawsze skuteczna!!!

Tomasz Skórka

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.