28.09.2009 09:24

Autor: Tomek z Much

ONE MAN SHOW: “Have Fun Tonight – Perry Farrell”

Kategorie: Czytelnia, Felietony, One Man Show, Tylko u nas

Wykonawcy: |


perry-farrell.jpg One Man Show: “Have Fun Tonight – Perry Farrell”

Tomek Skórka (Muchy) przedstawia: One Man Show. W pierwszym odcinku nowej serii felietonów basista Much pisze o solowej twórczości Perry’ego Farrella.

Perry Farrell to frontman kalifornijskich zespołów Jane’s Addiction i Porno for Pyros, o których wciąż nie wiadomo czy jeszcze istnieją, czy już się rozpadły. I całkiem możliwe, że ciągły stan zawieszenia tych składów spowodował, iż w roku 2001 Perry Farrell postanowił działać solo. Jestem wielkim fanem głosu, stylu śpiewania oraz tekstów Farrella, a jednocześnie mam świadomość jego ekscentryczności i nieobliczalności, więc gdy tylko dowiedziałem się o jego prywatnej twórczości z niecierpliwością czekałem na zamówioną płytę! Wiedziałem, że może być równie pięknie co nieznośnie.

Pierwszy album nosi tytuł “Song Yet To Be Sung” (należy wspomnieć, iż już w ‘99 pojawił się krążek podpisany jego nazwiskiem, lecz oprócz 2 nowych utworów była to zaledwie kompilacja utworów wcześniej wspomnianych zespołów). Album rozpoczynają dwie świetne piosenki, które z powodzeniem mogłyby reprezentować zespół Jane’s Addiction. Gdyby uzupełnić “Happy Birthday Jubilee” gitarami Dave’a Navarro, przenieść środek ciężkości z programowanej perkusji na instrumenty strunowe mielibyśmy klasyczne dzieło JA! Jeszcze mniej brakuje tytułowemu “Song Yet To Be Sung” – tym razem mamy do czynienia z utworem typu “Jane Says” (jeden z największych przebojów JA): wielokrotnie powtarzany i przeciągany tytułowy zwrot w towarzystwie grzechotek, “plemiennych” bębnów, kobiecych chórków wprowadzają mistyczny, prawie rytualny nastrój. Zresztą porównanie do JA jest na miejscu – gościnnie pojawiają się tu zarówno Dave Navarro, jak i perkusista Stephen Perkins. W obu utworach Perry Farrell prezentuje swoje największa atuty – bezustannie przeciągane okrzyki przeplatane intymnym szeptem, a wszystko zwieńczone bardzo chwytliwymi refrenami (cóż może być bardziej chwytliwego niż zgrabnie zaśpiewany zwrot: “Happy Birthday Jubilee”!). Dalej na płycie zaczyna dawać znać o sobie zafascynowanie elektroniką, które jest wynikiem doświadczeń Farrella jako DJ’a. Taneczne beat’y uzupełniane jednak wciąż uroczymi chórkami tworzą materiał już nie tak przebojowy, za to wciąż przyjemny i cholernie transowy. Na koniec robi się jeszcze ciekawiej! “To Me” to słoneczna, wręcz plażowa pioseneczka, a “Admit” sprawia wrażenie podsumowującego całość radosnego jam session. Przymiotnik “radosny” chyba najlepiej określa zarówno ten album, jak i całą solową twórczość Perry’ego Farrella. Już sama muzyka jest bardzo pozytywna, a potęgowane jest to przez ciągłe nawoływanie przez Farrella do zabawy, tańca, miłości. Słowa piosenek na tym albumie zostały zainspirowane przez tekst Kabały, co dodatkowo czyni je jeszcze bardziej intrygującymi.

Album jest ciekawy, lecz wyobrażam sobie, że dla osób niespecjalnie podniecających się głosem Farrella, może okazać się dość meczący. Mimo to polecam zwrócić uwagę przynajmniej na dwa pierwsze utwory, które są ewidentnie najjaśniejszymi momentami albumu. Z resztą materiału najlepiej zmierzyć się w otoczeniu dymu z kadzideł, ciemnopomarańczowych świateł, w jakimś pierwotnym tanecznym rytuale, bo właśnie o coś takiego mogło chodzić autorowi (patrz: wideo poniżej).

W kolejnym tekście przedstawię znacznie ważniejsze dzieło Perry Farrella. “Perry Farrell’s Satellite Party” to niesamowity twór z pięknymi hasłami, z jeszcze piękniejszą muzyką. Wydaje się, że z wielkich haseł niewiele się udało, jednak pozostało 11 piosenek, które spowodowały, że płyta ta zawsze leży na wierzchu mojej kolekcji!

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Tomasz Skórka

wyszperaj coś więcej ▼




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.