27.04.2010 09:39

Autor: Zylka

Obywatel G.C byłby dumny

Kategorie: Czytelnia, Relacje z koncertów

Wykonawcy: |


nbr_i.jpg Obywatel G.C byłby dumny

W miniony piątek wrocławski WFF po raz trzeci gościł koncert cyklu “Nowe Brzmienie”. Tym razem na nowo, od nowa zabrzmiała Republika. Myślałem, że zmierzenie się z dogmatem, z góry spisane jest na klęskę atrapy. Po raz kolejny muzyka ze mną wygrała, na szczęście.

Do projektu zaproszono artystów prezentujących totalnie różne, odmienne gatunki. Począwszy od młodego punkowego Rayne, przez progresywną Agresivę 69, beatboxowe trio po wielkich dzisiejszej sceny – Gabrielę Kulkę, Macieja Maleńczuka i Raz Dwa Trzy.

Jako zagożały reprezentant środowiska biało-czarnych barw podchodziłem do tego wydarzenia z niemałym dystansem, niewiarą w możliwość “ugryzienia” twórczości Grzegorza Ciechowskiego w sposób totalnie mnie zadziwiający, odkrywczy. Nie można przecież od tak wziąć sobie utworu Republiki, przaranżować i zagrać. A gdzie piedestał, szacunek dla tego przedwcześnie przerwanego fenomenu?

Zapomniałem jednak o tym, że muzycy, których oceni surowe, wymagające ucho i zmysł fana Republiki stają przecież przed jeszcze większym wyzwaniem. I wkładają w to przecież całych siebie, bo zagrać utwór Republiki to pewna forma samodoskonalenia, testu zawyżonej poprzeczki. I podołali, wszyscy bez wyjątku.

All Sounds Allowed, wrocławski elektroniczno-industrialny zespół zaskoczył chyba wszystkich obecnych tamtego wieczoru w Wytwórni Filmów. No bo jak tu zagrać Republikę przy użyciu blach, puszek, wielkich plastkiowych beczek. Brzmieniem przypominali Depeche Mode z okresu “Some Great Reward”. Zahipnotyzowali publiczność, demolując nas swoimi wersjami.

nbr_ii.jpg

Nie było to jednak ostatnie zaskoczenie tego koncertu. Na scenie pojawiło się trzech chłopaków w dresach, w czapkach, ale bez instrumentów. Kiedy przedstawili się jako beatboxerzy z Chonabibe Soundsystem na sali usłyszeć można było wiele mówiące pomróki radykalniejszych wyznawców. Ale kiedy zaczęli – dąsania się skończyły. Uwierzylibyście w dubstepową lub junglową wersję Republiki? Ja nie wierzę do teraz. Przy użyciu jedynie swojego “aparatu mowy” trzech chłopaków z Lublina roztańczyło tysięczną publiczność.

Potem przyszedł już czas na trzy najgłośniejsze nazwiska Nowych Brzmień. Gaba Kulka wybrała do swojego przedstawienia “Białą Flagę”, “Sexy Doll” oraz “Śmierć w bikini”. Wybierając jedne z najbardziej znanych utworów wysoko oceniła swoje możliwości. Jak najbardziej słusznie, jej wykonanie “Śmierci w bikini” przenikająco wysokim głosem potwierdziło, że pochwały pod adresem jej wokalu i zmysłu kompozycyjnego nie są przesadzone.

Maciej Maleńczuk, ubrany w stylowy frak wyrażający jak sądze szacunek do twórczości Republiki postawił na mniej znane i nowsze kompozycje. “Przeklinam cię za to”, “Fanatycy Ognia” czy  “Arktyka” mimo, iż śpiewane przy pomocy kartki z lirykami zmotywowały Maćka do ogromnego wysiłku. Do tego te lżejsze, pozbawione ciężaru oryginałów aranże Psychodancingu.

nbr_iii.jpg

W finale wystąpili Raz Dwa Trzy. I był to absolutnie najlepszy koncert. Adam Nowak dosłownie wchłonął, przesiąknął utworami Republiki. Nie było w ich wykonaniu słychać ani nutki niezgody, antagonizmów. Grając “Nie pytaj o Polskę” czy “Śmierć na pięć” w sobie tylko znany, szczególny sposób przekupili wszystkich skumulowanych pod sceną ludzi. Widać było po zespole ogromne zaangażowanie i świadomosć wagi tych kompozycji. Z odpowiednią pokorą, a jednocześnie wiarą w swoją wartość zrobili z utworami Ciechowskiego rzecz poruszającą.

Po koncercie napisałem do Piotra Kamińskiego, jednego z organizatorów koncertu krótką wiadomość – “Obywatel G.C byłby dumny”.

Krzysiek Żyła




Dodaj komentarz




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.