19.08.2012 14:19

Autor: Ewelina

Drekoty – wywiad

Kategorie: Czytelnia, POLECAMY, Tylko u nas, Wywiady

Wykonawcy: |


Drekoty – wywiad

“Z głupot czerpie się naukę na przyszłość.”

Rozpoczynamy nowy cykl wywiadów, które przeprowadzane są z polskimi muzykami. Na pierwszy ogień poszła Ola Rzepka z Drekotów.

Uwolnij Muzykę!: Miejsce, które poleciłabyś każdemu pasjonatowi muzyki, a którego może jeszcze nie znać (knajpa, wydarzenie, sklep muzyczny, strona internetowa itp.). Dlaczego akurat to?

Ola Rzepka: Takim miejscem jest dla mnie od jakiegoś czasu festiwal Music Unlimited, który odbywa się w uroczej miejscowości Wels w Austrii.  Przez trzy dni odbywa się tam kilkanaście koncertów, głównie z okolic free jazzu i awangardy. Panuje tam niesamowita atmosfera. To, co było dla mnie największym zaskoczeniem podczas pierwszej wizyty, to wiek uczestników. W Polsce przyzwyczaiłam się, że na koncertach i festiwalach dominują ludzie młodzi, a nawet bardzo młodzi. Tam byłam jednym z najmłodszych uczestników. To, co mi bardzo zaimponowało to kultura, z jaką odbierana na tym festiwalu jest muzyka, w pełnym skupieniu, ale też bez zbędnego nabożeństwa. To tam po raz pierwszy miałam okazję usłyszeć na żywo takich muzyków jak Ava Mendoza czy Hamid Drake.

Polski wykonawca, którego każdy na świecie powinien poznać.

Elżbieta Chojnacka. Odczarowała klawesyn i wprowadziła go na salony XXI wieku.

Jeden album, który poleciłabyś swojemu najlepszemu kumplowi.

Andre Malraux – “Przemiana bogów: Nadprzyrodzone – Nierzeczywiste – Ponadczasowe”. I nie jest to album muzyczny!

Jeden utwór, po którego przesłuchaniu, Twoje życie nie było już takie same.

To był utwór Helmuta Lachenmanna, niestety nie mam pojęcia jak się nazywał.

Płyta, której ostatnio słuchasz najwięcej.

Prawda jest taka, że w ostatnim czasie najwięcej słuchałam różnych kolejnych zmiksowanych wersji piosenek na debiutancką płytę Drekotów.

Ulubiona okładka albumu, dlaczego właśnie ona?

Z sentymentalnych – “Nowa Aleksandria” Siekiery i “Avalon” Roxy Music. Z nowszych – “Moderat” (za treściwą grafikę). A tak serio i z najnowszych – “Total Gimmel” Alte Zachen wykonana przez Zeva Engelmayera, izraelskiego autora komiksów, osobę, która budzi wiele kontrowersji, ponieważ w swoich pracach łamie stereotypy i często przekracza granice tzw. tabu.

Najciekawsze miejsce, w którym przyszło Ci grać koncert.

Było co najmniej kilka takich miejsc – począwszy od autobusu, poprzez schronisko górskie, na betonowcu z czasów drugiej wojny światowej kończąc. Niemniej jestem zdania, że to nie miejsce tworzy atmosferę, ale ludzie. Akurat we wspomnianym koncercie w schronisku uczestniczyli górale, którzy aktywnie włączyli się w wykonywanie muzyki razem z zespołem (mam na myśli zespół Graal) śpiewając i tańcząc, co w efekcie dało niesamowity efekt. W planach mam kilka bardzo nietypowych miejsc, w których chciałabym zagrać koncert z Drekotami, ale na razie nie chcę ich zdradzać.

Co ostatnio inspirującego czytałaś/oglądałaś/widziałaś/słyszałaś?

Czytam właśnie popularnonaukową książkę Christopha Droessera “Muzyka daj się uwieźć!” i dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy. W międzyczasie “łyknęłam” jednym tchem “Lalę” Dehnela. Urocza! Z inspirujących dźwięków zapadły mi w pamięć cykady z wakacyjnej bezludnej (serio!) wyspy. Z filmów obejrzanych już jakiś czas temu – “Melancholia” Larsa von Triera wraca do mnie w najmniej oczekiwanych momentach. I jeszcze “Chór Kobiet” Marty Górnickiej podoba mi się bardzo.

Podczas grania koncertów najbardziej nienawidzę, kiedy…

… czynniki zewnętrzne typu dymiarka albo wesołe plotkujące kumochy zagłuszające muzykę, która akurat osiąga apogeum ciszy.

Najgłupsza rzecz jaką zrobiłaś jako muzyk/artysta.

Głupot się nie wywleka na forum, tylko czerpie z nich naukę na przyszłość. O!

Podczas grania koncertów najbardziej lubię, kiedy…

Będę mało oryginalna – lubię ten moment, kiedy poszczególni członkowie zespołu spajają się w jeden grający organizm i kiedy następuje rodzaj sprzężenia zwrotnego z publicznością.

Czy jest jakiś instrument, na którym nie potrafisz grać, a zawsze chciałaś się nauczyć?

Koto. I wiolonczela.

Płyta, na którą czekasz.

Aktualnie tak się składa, że najbardziej czekam na płytę zespołu Drekoty.

Czego możemy spodziewać się od Ciebie w najbliższym czasie? Co najważniejszego dla Ciebie  jako muzyka dzieje się teraz wokół Twojej osoby?

Najważniejsze wydaje mi się to, że w tym roku udało mi się nagrać cztery płyty – “Total Gimmel” Alte Zachen jest już dostępna i mam nadzieję, że pozostałe – czyli Wovoka, Graal  i Drekoty szybko do niej dołączą i ukażą się w tym roku. Ponieważ w ostatnim czasie moja aktywność skupiła się głównie na muzyce, można się spodziewać, że wkrótce powrócę do swoich korzeni, czyli wrócę do malarstwa albo zrealizuję interpretację ruchowo-przestrzenną muzyki – bardzo możliwe, że w formie teledysku do którejś z piosenek z płyty.

pytania: Przemek Karolczyk, Krzysiek Kowalczyk
zdjęcie: Michał Kmita




Dodaj komentarz

Piotr Rogucki- ogldaj minikoncert




 

Uwolnij Muzykę - muzyczny serwis internetowy, muzyka alternatywna, polska muzyka, teledyski, wideoklipy, recenzje, wydarzenia muzyczne.

Copyright © 2008-2016 Uwolnijmuzyke.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone.